sobota, 3 sierpnia 2013

Słoneczne kąpiele i rajskie plaże

Co roku w okresie wakacyjnym bombardują nas z wszelkich mediów półnagie kobiety i mężczyźni o złotobrązowej skórze. Reklamują stroje kąpielowe, wycieczki zagraniczne oraz wiele innych produktów czy usług. Opalona skóra kojarzy się z młodością, zdrowiem, wakacyjną przygodą. Ale tak nie było zawsze. Pamiętajcie jak na plażę ubierali się nasi pradziadkowie i prababcie? A kojarzycie „Przeminęło z wiatrem”? Kiedy Scarlett O’Hara na barbecue chciała włożyć suknię z ogromnym jak na tamte czasy dekoltem jej murzyńska mamka Mammy wściekała się, że nie wolno wystawiać szyi na słońce przed godziną 15, bo pojawią się piegi. Jeszcze jakiś czas temu to blada skóra kojarzyła się ze zdrowiem, zamożnością. A opaleni byli ci z niższych klas społecznych. Pewne jest jedno. Słońce to niesamowita energia i właśnie ona niesie ze sobą zarówno dobre jak i złe skutki. Dzięki słońcu w naszym organizmie wytwarza się witamina D. Dzięki słońcu poprawia się nasze samopoczucie. Niestety również dzięki słońcu mamy coraz więcej przypadków poparzeń, przedwczesne starzenie się naszej skóry jak i coraz powszechniejsze przypadki nowotworów skóry, w tym czerniaka. Dlatego pamiętajmy, że latem należy korzystać ze słońca z głową! 


7 złotych zasad bezpiecznego opalania

1. Przygotuj się! Jeszcze nim wystawisz się na promienie słoneczne, nim położysz się na plaży by nabrać brązu już na 4-5 tygodni wcześniej zacznij spożywać więcej beta-karotenu. Jedz marchewkę, surówki z marchewką, papryką czerwoną, nie zapominaj o oliwie. Beta-karoten by się dobrze przyswajać potrzebuje tłuszczu. Skóra dzięki niemu będzie nabierała bardziej złocistej barwy.

2. Nie leż plackiem na plaży! Wystarczy spacerować, przemieszczać się po plaży by twoja skóra opalała się równomierniej. Minimalizujesz również wtedy ryzyko poparzenia słonecznego spowodowane zbyt długim opalaniem jednej części ciała.

3. Mniej znaczy więcej! Podczas pierwszego dnia opalania nie wyleguj się na słońcu dłużej niż 15-20 minut. Każdego dnia wydłużaj ekspozycję na słońce o ok. 5-10 minut. Im wolniej twoja skóra nabierze złotobrązowej barwy, tym dłużej się będziesz nią cieszyć. Jednocześnie będzie to zdrowsze i bezpieczniejsze.

4. Smaruj się bezpiecznie! Większość kosmetyków do opalania zawiera filtry chemiczne. Działają one skutecznie lecz coraz więcej osób cierpi z powodów uczuleń, które filtry te mogą wywołać. Na szczęście coraz więcej kosmetyków zawiera mineralne filtry przeciwsłoneczne. W składzie kosmetyków szukaj tlenku cynku (zinc oxidate) i dwutlenku tytanu (titanium dioxide). Tworzą one na skórze warstwę, która niczym lustro odbija niebezpieczne promieniowanie.

5. SPF to twój przyjaciel nie wróg! Filtr nie zatrzyma opalania. Spowoduje tylko to, że możesz dłużej bezpiecznie przebywać na plaży. SPF20 to dwudziestokrotnie dłuższy czas bezpiecznego opalania. Przykładowo, jeżeli masz fototyp II – północno-europejski (Cera: jasna karnacja, mogą występować piegi. Włosy: jasny i ciemny blond, ciemny rudy. Oczy: niebieskie, zielone, szare) bezpiecznie na słońcu możesz przebywać ok. 5-9 minut. Zatem używając SPF20 możesz bezpiecznie przebywać na słońcu 100-180 minut.

6. Więcej znaczy lepiej! Bez obawy. Używając filtrów naprawdę się opalisz, tyle że bezpieczniej i opalenizna będzie trwała dłużej. Jeżeli chcesz by twój kosmetyk z SPF działał tak jak deklaruje producent, pamiętaj: Na twarz nakładaj ok. 1 pełnej łyżeczki kremu. Na ciało nakładaj około 1 pełnej garści kosmetyku. 200 ml butelka kosmetyku z SPF do ciała powinna wystarczyć na 3-5 dni. A nie na cały urlop! A to co zostanie w opakowaniu po tegorocznym urlopie nie nadaje się już do użycia za rok.

7. Nie wystarczy raz dziennie! Jeżeli spędzasz na słońcu dużo czasu pamiętaj by dokładać kolejne warstwy kosmetyków przeciwsłonecznych. Pocąc się usuwasz barierę ochronną tworzoną przez kosmetyk. To samo robią twoje ubrania – wycierają ochronę. A jeżeli będąc na plaży korzystasz z kąpieli to po każdym wyjściu z wody należy również aplikować kolejną warstwę kremu.


Tak więc teraz, wyjeżdżając na wakacje i wyśnione urlopy, pamiętajcie by opalać się z głową! A dzięki temu nie tylko bezpieczniej się opalicie ale i kolor waszej skóry będzie głębszy, zdrowszy i co najważniejsze, utrzyma się znacznie dłużej.

Michał

6 komentarzy:

  1. Święte słowa. Ja niestety nie mogę zażywać beta karotenu w postaci tabletek po chwili robię się żółto pomarańczowa. :) Mam za to inny problem: kiedyś opalałam się w mig. Wystarczyło, że wychodziłam z domu coś pozałatwiać na mieście wracałam opalona. Po wizytach w szpitalu, krótkich bo krótkich ale zawsze. 1 tydzień w szpitalu zmienił wszystko. Teraz mogę się położyć i na cały dzień, a efektów nie ma. Próowałam opalania na różne przyśpieszacze np masło kakaowe, ale i tak nic to nie dawało, a mi się marzy piękna opalenizna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście pozostają brązery :) tylko który wybrać ...

      Usuń
  2. A ja tam uważam że nieopalona skóra jest piękna! W końcu Śnieżka, Śpiąca królewna, i wszystkie pozostałe bajkowe królewny i księżniczki były opisywane ; "a skórę maiła alabastrową, jak śnieg białą.." ;) i tak jak za dawnych czasów uważam że o poziomie (nie tyle statusie majątkowym, bo to dziś bardzo nie wymierne) i klasie świadczy właśnie jasna skóra.. :) ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Te zasady nam się przydadzą bo opalanie czasami może być dla nas niebezpieczne.

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.