Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Radosna biesiada przy rybie i winie

Nie do końca rozumiem szufladkowanie czegokolwiek i trzymanie się takiej “tradycji” na śmierć i życie, do ostatniej kropli krwi. Szczególnie nie kumam słów: Bo mama (ewentualnie babcia) tak robiła i nie wolno inaczej — Każdy z nas jest inny. Bez wyjątku. Każdy z nas coś lubi, a coś innego mu nie podchodzi. No nie i koniec. Ale dlaczego tak uparcie twierdzimy, że to co znamy jest tak bardzo jedyne i słuszne? Często nawet nie dając innej koncepcji szansy na swoje choćby tylko pięć minut. Moja mama nie używała takich przypraw jakich używam ja. Jej mama uznawała ich jeszcze mniej. Dlaczego? Bo babcia żyła w czasach gdy na sklepowych półkach zawsze był tylko ocet, sól i pieprz. Mama miała już ciut lepiej. Ja zaś mam dostęp do zasobów bez mała całego świata. Moi rodzice nie lubili szpinaku gdyż znali tylko jego paskudną wersję z dzieciństwa. To ja sam musiałem przynieść szpinak pierwszy raz do domu i rozpocząć jego odczarowywanie przed swoją rodziną. Nie znałem go wcześniej i może dlatego p…

Najnowsze posty

W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy

Kosmetyki anti-pollution marki SHECELL dermatologic

Szakszuka niejeden ma smak

Urodzinowa zabawa Twojego Źródła Urody

Trudno rzucić na siebie obiektywne spojrzenie

Chłodnik niejedno ma imię

zadbany rozkwitaj

Umywamy ręce, gdy trzeba obmyć komuś stopy

Chcę zanurzyć się w Twoje czułe słowa... jak w gorącą kąpiel

Gdzie schowała się zielona wróżka, która smutek zmienia w uśmiech?