niedziela, 20 marca 2016

Targi Beauty Forum "Święto Piękna" (część 1)


O targach Beauty Forum opowiadam wam już nie po raz pierwszy. I teraz jest ku kolejna okazja ponieważ dosłownie kilkanaście dni temu odbyła się ich kolejna edycja. Ostatni raz na targach spędziłem całe dwa dni wtedy gdy pracowałem jeszcze jako szkoleniowiec dla polskiego przedstawicielstwa jednej z profesjonalnych marek wywodzących się z Francji, która nadal pozostaje jedną z moich ulubionych. Dla mnie takie targi to nie tyle okazja do zakupów — choć i na nie sobie czasem pozwalam — ale przede wszystkim drogowskaz, dzięki któremu wiem gdzie zmierza cała branża beaty. To właśnie dzięki takim targom, na których w większości wystawiają się marki obsługujące gabinety kosmetyczne czy też SPA, wiem czego można się spodziewać po tzw. markach marketowych i w którą stronę będą podążać przez kilka najbliższych lat. Dlatego lubię spacerować targowymi alejkami, zaglądać w różne zakamarki i obserwować, słuchać, rozmawiać i świętować ten dzień piękna.









Cudownie oleje i naturalne kosmetyki

moc aloesu
ajurwedyjskie farby do włosów

Jak zawsze moje pierwsze kroki na targach prowadzą mnie na stoisko Salex i jak zawsze odkrywam na nich interesującą nowość. Ostatnio przy okazji targów pisałem o męskich kosmetykach, w tym o kremie dla posiadaczy tatuaży. Tym razem są to prawdziwie ajurwedyjskie farby do włosów. A znajdziecie wśród nich kilka bardzo przyjemnych odcieni kolorystycznych i przede wszystkim moc natury potwierdzoną wieloma liczącymi się certyfikatami. Tym razem skusiłem się również na zakup ręcznie wykonanego, drewnianego grzebienia i już wiem, że był to doskonały zakup. Niebawem zaproszę również na wpis o wspomnianym już wyżej kremie do pielęgnacji skóry pokrytej tatuażem.

ZOYA

OPI

Interesująca marka EN EFECTIVE

stoisko INDIGO 



panowie już się nie wstydzą tego że należy o siebie dbać

Odnoszę takie wrażenie, że w tym roku firmy paznokciowe stanowiły ogromną część wszystkich wystawców. Jak zawsze uwagę przykuwało INDYGO czy Semilac swoimi dużymi stoiskami. Bardzo mocno swoją obecność zaakcentowała firma ECARTnail moimi ulubionymi hybrydami CND shellac. Cieszę się, że na tych targach swój jubileusz świętowało ‘alesandro’ bo ta marka towarzyszyła mi już w czasach szkoły kosmetycznej i uwielbiałem ich wiele nowinek, które znacznie później zaczęły pojawiać się u innych. Niejakim zaskoczeniem było dla mnie to, iż zarówno OPI jak i ORLY nie były aż tak oblegane jak zawsze. No chyba, że to ja miałem pecha i zarówno w sobotę jak i niedzielę kilkakrotnie przechodziłem obok ich stoisk w nieodpowiednim czasie. No ale ja tu gadu gadu a już czas na dwie marki paznokciowe, które przykuły moją uwagę najmocniej. Pierwszą z nich jest EN EFFECTIVE. Wśród ich produktów wyróżniają się lakiery do paznokci, hybrydy ale chyba przede wszystkim „SMART GEL” będący produktem o właściwościach hybrydowych choć jednocześnie utwardza on i delikatnie można nim przedłużyć płytkę paznokciową. Jego niewątpliwe zalety to elastyczność oraz niesamowita przyczepność do płytki. Oczywiście w ofercie marki znajdziemy również metody żelową i akrylową oraz różne akcesoria ale to właśnie SMART GEL i hybryda przykuły moją uwagę najmocniej i bardzo chętnie przyjrzę się im dokładniej. Kolejną marką, która bardzo mnie zainteresowała jest ReVi z ich wchodzącą do salonów metodą tytanową stylizacji paznokci. Podobnie jak hybryda jest to metoda dająca długotrwały efekt oraz idealna dla tych, którzy nie chcą się narażać na naświetlanie promieniami UV, gdyż produkty nie potrzebują lampy UV aby się utrwalić i utwardzić. Zdecydowanie chętnie przyjrzę się tej metodzie stylizacji paznokci i na pewno jeszcze o niej opowiem. Na stoisku NeoNail działo się naprawdę wiele a gama kolorów hybryd zachwyca ogromem ciągle powiększanej palety barw.




Na stoisku PODOMED jak zawsze można było zapoznać się i nabyć cudowne akcesoria szklane oraz pilniki blazek glass. I tu także zagościła interesująca nowość. Po nie do końca udanym pierwszym wejściu na nasz rynek, pojawiły się ponownie kremy w piance Callusan. Bardzo mnie cieszy to że teraz opiekuje się nimi PODOMED ponieważ może to spowoduje, iż marka ta zostanie zauważona nie tylko przez salony ale również przez domowych użytkowników. Gama pianek jest dość szeroka i mam wrażenie, że znajdzie się piankę chyba na każdy problem. Zaletą pianek jest doskonała wchłanialność dzięki czemu po ich aplikacji nie ślizgamy się jak po kremach czy maściach. Zaletą jest też duża zawartość składników aktywnych. Na przykład w jednej z pianek mamy więcej niż 15% mocznika w składzie — poza tym kwas mlekowy oraz cenne oleje sprawiają iż pianka ta doskonale poradzi sobie pielęgnacją ekstremalnie suchej, zrogowaciałej i popękanej skóry stóp. W ofercie jest też UNGUISAN czyli tynktura w żelu, która nie tylko wzmacnia paznokcie ale i chroni nas przed grzybicą, zwłaszcza po urazach płytki paznokcia i powstaniu „kieszeni”, w których może być ciepło i wilgotno. O piankach niebawem opowiem zdecydowanie więcej.



Uroda zamknięta w szklanych ampułkach

Zdecydowanie to ampułki były najważniejsze na tegorocznych targach. Właściwie na co drugim stoisku firm profesjonalnych wyeksponowane one były najlepiej oraz najbardziej promowane. Od lat uwielbiam korzystać z mocy aktywnych składników zamkniętych w tych szklanych fiolkach. Jeszcze za czasów mojej nauki w szkole kosmetycznej poznałem i nawet miałem okazję pracować na kosmetykach marki Babor. Moim zdaniem jest ona od lat pionierem w dziedzinie kosmetologii i pierwszą znaną mi marką, która w swojej ofercie miała taki cudowny kosmetyk jakim jest hydrofilowa oliwka. A pojawiła się ona w ofercie firmy już w roku 1956 i wprowadził ją sam Michael Babor. Marka ta od zawsze kojarzyła mi się z ampułkami na każdy problem i przyznaję, że żałuję że od kilku lat tak mało przyglądałem się jej bo to ona jako pierwsza wprowadziła w 2015 roku na światowy rynek dwufazowe ampułki. Kilka takich cudeniek trafiło właśnie w moje ręce a to znaczy, że przyjrzę się im ciut bliżej. Ale o ile znam markę to prawdopodobnie będę nimi zachwycony.





próżniowe opakowania  systemu airless w kosmetykach organicseries

Pośród nowinek profesjonalnych wspomnieć muszę na pewno o organicseries. Rzadko która marka zaskakuje pojemnościami swoich profesjonalnych kosmetyków. A ich krem pod oczy w opakowaniu o pojemności 200ml to pierwsze co kazało mi przyjrzeć się im dokładniej. Drugie to próżniowe opakowania „airlees system”, które gwarantują dwa lata ważności produktu bez potrzeby użycia silnych konserwantów, takich jak choćby parabeny. Składy kremów są naprawdę bardzo przyjemne jak i gwarantowana przez markę wysoka zawartość doskonałych składników aktywnych. Inną, nie mniej interesującą cechą kosmetyków to ich lamelarna struktura gwarantująca intensywną penetrację składników aktywnych dzięki dużemu podobieństwu do naszej skóry. Tej marce przyjrzę się bliżej a zacznę od kremu do rąk.








Zdecydowanie na dłużej zatrzymałem się na stoisku MALU VILZ. Trochę opowiadałem już o ich kosmetykach przy okazji jesiennej edycji Beauty Forum TU. Wtedy przykuli moją uwagę swoją kolorówką, która na szczęście wróciła do naszego kraju. Ale tym razem marka jest już u nas w całości, co jest o tyle fajne, że jej kosmetyki pielęgnacyjne wydają się być naprawdę bardzo interesujące. Równie interesujące są zabiegi profesjonalne MALU VILZ np. zabieg COLLAGEN. Zawiera on naprawdę wysokie stężenia składników aktywnych takich jak peptydy oraz białka, które wspierają syntezę kolagenu i zapobiegają degradacji włókien kolagenowych w skórze. Kolagen jest pochodzenia morskiego i doskonale wspomaga zdolności regeneracyjne skóry. Zaintrygowała mnie też linia kosmetyków przeznaczona dla wymagającej męskiej skóry a jakby nie patrzeć, kosmetyki dedykowane mężczyznom to mój konik pielęgnacyjny. Kosmetyki męskie MALU VILZ charakteryzują się lekką konsystencją i odpowiednio dobranymi składnikami aktywnymi. W najbliższym czasie przyjrzę się zdecydowanie bliżej kilku kosmetykom tej marki, tak więc spodziewajcie się o nich jeszcze niejednego wpisu.  

Jesteś w połowie mojej relacji z targów. Jej ciąg dalszy w kolejnym wpisie TU

Michał 

5 komentarzy:

  1. Nie ma co czekać z czytaniem tego wpisu do śniadania. Śniadanie może sobie poczekać. Te wpisy targowe to prawdziwa kopalnia wiedzy o markach mniej znanych zwykłym użytkownikom, ale i tak wolę być z Tobą na żywo na targach. Czuję się wtedy jak na wycieczce z przewodnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O wielu markach czytałam po raz pierwszy. Musi chyba mam straszne tyły;)Czekam na ciąg dalszy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne są te targi :-) można się wiele dowiedzieć, odkryć nowe marki i ciekawe produkty. Na pewno było to inspirujące wydarzenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. tekst za ciężki jak dla mnie :) już żadnej nazwy nie pamiętam

    OdpowiedzUsuń
  5. Targi to dobry wyznacznik tego co będzie się działo w tym sezonie. A Opi to ma pracowników roku :D hahaha

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.