środa, 19 marca 2014

Termalna woda zdrowia doda

Suche powietrze jak też wiele czynników zewnętrznych bardzo często podrażnia i uwrażliwia naszą skórę. Niezależnie czy mamy lato i wysokie temperatury wspomagane są palącym słońcem. Czy jest zima, gdy na dworze smaga nas mróz a w mieszkaniach rozgrzane i suche powietrze będące efektem centralnego ogrzewania. A jesień i wiosna też nas nie rozpieszczają i naprzemiennie smagają naszą skórę. Przydałoby się wtedy coś co ukoi i przyniesie ulgę. I w ten czas lubię mieć na podorędziu cudowne hydrolaty. Ale czasem zdarza mi się też sięgnąć po wodę termalną. Tym razem czas na VICHY. Nie będę owijał w bawełnę ale produkty marek koncernu do którego należy VICHY nieczęsto goszczą w mojej łazience. Dlatego sam jestem w szoku, że sięgnąłem po ten a nie inny produkt. Ale najpierw, jak zwykle, głos należy się producentowi.

UPIĘKSZAJĄCA WODA DO SKÓRY WRAŻLIWEJ

W 100% czysta, naturalna Woda Termalna. Doskonale łagodzi podrażnienia, wspiera naturalne mechanizmy obronne skóry, stymuluje regenerację komórek*. Swoje właściwości zawdzięcza wyjątkowemu pochodzeniu. Wydobywana z głębi skał magmowych, zawiera aż 15 minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry.

* Test in vitro.

Moje obserwacje:







W przyjemnym dla oka i dłoni opakowaniu zamknięta jest po prostu woda. Co prawda musi to być woda, która podgrzewana jest przez wnętrze naszej planety i dzięki temu znajdują się w niej cenne dla nas pierwiastki i minerały. Jednak jej cena powoduje, iż jestem raczej sceptyczny i nie kupuję jej litrami ale raczej sporadycznie – raczej dla snobizmu i połechtania własnego ego. To prawda, uwielbiam tą mgiełkę którą robi spray wypełniony wodą z apteki. I to uczucie gdy osiada ona na mojej skórze uwalniając ją od „stresu”, napięć i podrażnień. Pamiętam jednak, by nie pozwolić jej odparować ze swojej skóry. Gdyż zabiera ona wtedy również moją naturalną wilgoć i wręcz ją po prostu wysusza. A tego moja skóra nie lubi. Czy zauważyłem jakieś inne działania? Raczej nie. Jeżeli chcę ukojenia i pielęgnacji sięgam po bogatsze w składzie hydrolaty – różany, azahar, miętowy, czy taki na jaki najdzie mnie właśnie ochota. Ale po wodę termalną i tak będę sięgał co jakiś czas. Dlaczego? Bo poprawia mi to nastrój i koi a to wystarczający powód. Czy będzie to akurat Vichy? Niewykluczone. Tym razem oceny nie będzie. A wy? Czy sięgacie po wody termalne?

Michał

12 komentarzy:

  1. Rzadko mi się zdarza używać wody termalnej, raczej w lecie, czasem, jeśli mam ciężki dzień, przed zmyciem makijażu. Ale też szkoda mi pieniędzy na ten produkt, który niestety do najtańszych nie należy, zwłaszcza, że jest to po prostu woda.

    OdpowiedzUsuń
  2. też ją mam i uzywam od jakiegoś czasu, na pewno niezastąpiona latem, trochę nawilża, ale większych efektów chyba nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jakos nie jestem do niej przekonana :P jak woda to tylko z kranu :P hi hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie zupełnie jak ta z kranu - choć od jakiegoś czasu kranówa się niesamowicie poprawia :)

      Usuń
  4. Kiedyś używałem przez dość krótki okres. Wodę termalną Avene polecił mi dermatolog po zabiegu zamykania naczynek laserem, żeby uspokoić skórę. Czy działała? Trochę tak, łagodziła, nawilżenia nie zauważyłem. Gest spryskania twarzy mgiełką chłodnej wody był miły, ale nie na tyle, żeby do niej wracać :)
    Robert

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja lubię czuć tą mgiełkę np. po goleniu :) a czasem po długim męczącym dniu :)

      Usuń
  5. kończę wodę termalną-mgiełkę LRP, pewnie ta od Vichy będzie następną jaką kupię, bo ich kosmetyki są ze mną od lat, zawsze udane :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i zadowolona jesteś z LRP ?? bo szczerze jeszcze nie sięgałem po ich kosmetyki.

      Usuń
  6. mam i niesttey mam wrazenie, ż ecoś złego mi robi z twarzą.. zawsze keidy się nią popsikam to wyskakuja mi gule podskorne hmm .. podchodzilem pare razy ale wole ejdnak oszczedzic swojej twarzy ;p
    I używam ją na modelkach które nie mają problemów z cerą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmmm, z taką reakcją na wodę termalną się jeszcze nie spotkałem. Widać Twoje skóra nie przepada za nią :(

      Usuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.