niedziela, 19 lutego 2017

Zagraj w kuchni w pomidora


Z pomidorem zdecydowanie najbardziej kojarzy mi się lato i chyba nic w tym dziwnego bo właśnie wtedy mamy pod dostatkiem tych naprawdę pomidorowych pomidorów. Tych dojrzewających w słońcu, spokojnie drzemiących na krzaczku, który z radością moczy korzenie w orzeźwiającej wodzie niczym stopy w upalne leniwe dni niespiesznie dojrzewając i czerpiąc moc z żyznej ziemi. To dlatego jest taki aromatyczny i smaczny właśnie latem. Dlatego też gdy o tej porze roku mamy mało słońca i ciepła, na spotkania z przyjaciółmi zdarza mi się przygotować pomidorową roladę, która idealnie pasuje do wina jak i długich rozmów. Ale bynajmniej nie robię tego z wykorzystaniem tych dostępnych zimą tekturowych pomidorów bez smaku i aromatu lata. Wolę do tego wykorzystać te, które jeszcze wczesną jesienią zamknąłem w słoikach. I tak powstaje smak poezji z pomidora, który pasuje nam najbardziej choć wcale nie jest to sałatka. A my uwielbiamy smakować je wspólnie delektując się nimi niczym zmysłowym erotykiem wypowiedzianym we właściwej chwili, szeptem lubieżnym do ucha.


środa, 15 lutego 2017

Kto ma odwagę odbezpieczyć granat?


Jednym z moich ulubionych owoców, nie od dziś wykorzystywanych w kosmetykach pielęgnacyjnych ze względu na swoje bardzo cenne składniki aktywne, jest owoc granatu. Opowiadałem o nim zarówno TU na blogu jak i TU na kanale YouTube. Dlatego dziś nie będę się skupiał nad samym granatem a raczej nad marką Cosnature, która dosłownie kilka miesięcy temu pojawiła się w naszym kraju. Pierwszą istotną sprawą, dla której zwróciłem na nią uwagę to certyfikat NATRUE, który uzyskują kosmetyki o bardzo naturalnych składach. Ale nie tylko skład jest istotny. Ważne jest też w jaki sposób i gdzie pozyskiwane są składniki użyte do produkcji kosmetyku. Ale to również nie wszystko. Dlatego właśnie warto zainteresować się tą marką, bo otrzymać certyfikat NATRUE nie jest wcale łatwo. Z naszych rodzimych marek ten certyfikat posiada tylko jedna marka. To co dodatkowo ujmuje w kosmetykach marki Cosnature to również dobry stosunek ceny do jakości; przyjemne, lekkie owocowe zapachy i właśnie wcześniej wspomniany certyfikat. Przetestowałem już kilka produktów i dziś właśnie o nich opowiem odrobinę więcej.


wtorek, 14 lutego 2017

Obiadem podziel się z przyjacielem...


Przyjaźń to inny wymiar miłości. Miłość pomiędzy dwiema osobami jest w pewnym stopniu przewidywalna, jest ją o wiele łatwiej pielęgnować bliskością. Przyjaźń to zdecydowanie inny jej wymiar. Przyjaciel to ktoś z kim przeżyjesz całe życie nawet jeżeli nie będziecie mieszkać koło siebie. Nawet jeżeli los rozdzieli was ogromną odległością to zawsze gdy się spotkacie przy piwie, czy po prostu na ulicy, a może na kawie rozmowa potoczy się jakby nigdy nie była przerwana. Przyjaciel to ktoś na kogo możesz liczyć w każdej sytuacji i ktoś przy kim zawsze możesz być sobą. A co najbardziej scala przyjaźń? Wspólne fascynacje, pasje, czasem nawet wspólne nielubienie kogoś i dobre jedzenie. Tak, dobre jedzenie działa zawsze jak magia a rozmowy w trakcie posiłku pomagają cementować każdą przyjaźń. 



czwartek, 9 lutego 2017

Za aloesem stoi siła


Są takie preparaty, po które sięga się z lekką dozą nieśmiałości. I ten właśnie do takich należy. Kosmetyki, które wywodzą się z Azji to nie jest nowość w mojej pielęgnacji. Pierwszy raz jednak dałem się skusić na tonik. Ale to nie jest taki zwykły tonik i chyba muszę przyznać, że zdetronizował on mojego dotychczas niekwestionowanego ulubieńca w tej kategorii. Jednak nie o tym chciałem dziś pisać. Od toników czy płynnych tonerów, jak kto woli, oczekuję kilku rzeczy. Mianowicie: ma przyjemnie odświeżać moją skórę, być wydajnym, nie podrażniać i pomagać w przygotowaniu skóry do dalszej pielęgnacji. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tonikach to odsyłam cię do wpisu w „Encyklopedii Pielęgnacji” TU. Dziś skupię się po prostu na tym konkretnym jednym produkcie.


niedziela, 22 stycznia 2017

Można jeść byle co, ale nie byle jak zrobione


Zazwyczaj nie mam problemu z pomysłem na śniadanie czy obiad. Nie stanowi to również większego problemu dla mnie gdy za moment mają wpaść do mnie przyjaciele. Ale zazwyczaj mam problemy jeżeli chcę przełamać kanapkową rutynę kolacyjną. Nie znaczy to bynajmniej, że w moim domu na kolację jada się tylko kanapki. Ale że dość późno jemy obiad to kolacja jakby wypadała z jadłospisu. To w dni powszednie, lecz w dniach wolnych od pracy jest już inaczej. O ile bloger ma takie dni kiedykolwiek. Gdyż na maile od czytelników, czy też po prostu w sprawach służbowych odpowiadam często do późna w nocy. Maile same się nie odpiszą, a nierzadko odpowiedź musi być na już. Często siedzę też nad obróbką zdjęć czy dopieszczaniem tekstów. Żeby nie było nie narzekam ale wiem też, że wielu moich znajomych myśli, że taki bloger to “nic nie robi a hajsy mu płyno ze wszystkich stron świata”. Niestety tak nie jest i nawet bloger czasem musi pomyśleć co by tu zrobić na kolację. Jestem o tym przekonany, że nie tylko ja mam takie problemy. Dla wielu są to “problemy pierwszego świata”. I właśnie z myślą o nas chyba ktoś kiedyś wymyślił wszelakiej maści sałatki. A że wiem, że w spiżarni mam mój ulubiony sałatkowy makaron TORTELLINI z serem z Biedronki — jakkolwiek chrupiąco by to nie brzmiało — to mój problem zaczyna się rozwiewać, bo jak już mam makaron to prostą sałatkę można szybko stworzyć przy okazji sprzątając w lodówce czy w zapasie warzyw.  


wtorek, 10 stycznia 2017

But first let me take a selfie


Na początku grudnia zeszłego roku rozpoczęła się wspólna akcja portalu Face&Look i dwudziestu pięciu blogerów, których miałem przyjemność zaprosić do udziału w tej akcji. Każdy z blogerów zaprosił do niej po dwie pary swoich czytelniczek. Były to matki i córki lub bliskie przyjaciółki, które wspólnie podjęły się testowania kosmetyków z nowej linii SKIN CARE EXPERT ALL-DAY marki Floslek. Dziś nadszedł czas na podsumowania akcji, które powstaje na podstawie ankiet wypełnionych przez wszystkie testujące osoby po zakończeniu testów oraz na moich subiektywnych odczuciach również. Zanim przejdę do samych produktów ujawnię wam jak oceniły ich opakowania nasze testerki. 100% mam i 98% córek oceniło opakowania nowych kosmetyków jako atrakcyjne i tu jak najbardziej zgadzam się z tymi ocenami. Jeżeli chodzi o kosmetyki polskiej marki, w dodatku w takim przedziale cenowym, opakowania są bardzo atrakcyjne. Rozświetlające serum zamknięte jest w szklanym flakonie a kremy w tubach bardzo dobrej jakości.


piątek, 6 stycznia 2017

Mam oczy w kolorze burzowego nieba, tylko dla wybranych mienią się błękitem


W naszym spojrzeniu kryje się wiele emocji, prawd a czasem i kłamstw. Odzwierciedlają one w sobie wszelakie nasze uczucia. Zapewne dlatego ktoś zupełnie niegłupi powiedział, że są one zwierciadłem naszej duszy, a najpiękniej im w oprawie uśmiechu. Fakt, powstają od niego zmarszczki mimiczne, lecz nasze oczy w trakcie uśmiechu wyglądają najpiękniej. I to niezależnie od wieku. Choć ważne jest to, że stosując odpowiednio dobraną pielęgnację możemy na bardzo długo ukryć wiek a nawet i odrobinę cofnąć skutki upływu czasu. W przypadku pań ważnym nawykiem pomagającym zachować młodość spojrzenia niech będzie codzienny demakijaż przed snem. Tak tak! To wcale nie jest takie śmieszne i niespotykane. Od zaprzyjaźnionych kosmetyczek wiem, ale i sam co jakiś czas słyszę, jakoby maskara zmywana raz w tygodniu pozwala uzyskać przez te kilka dni tygodnia aż do sobotniej imprezy długie i gęste rzęsy. Może i tak wydawało się właścicielkom tych posklejanych ‘szczot’, ale w rzeczywistości to wcale tak nie działa. Jak i nie pomaga w zachowaniu młodości i świeżości spojrzenia. Panowie również niech nie zapominają o tym, że myjąc twarz wieczorem powinni skórę wokół oczu oczyścić – najlepiej czymś delikatnym i o działaniu nawilżającym. Bardzo ważne jest również regularne stosowanie dobrego kremu. Zatem dziś właśnie będzie o interesującym i w dodatku polskim kremie.