wtorek, 3 października 2017

Dziś mam urodziny i wciąż wierzę, że ten wiek jest dla mnie najpiękniejszy


Październik to jeden z moich ulubionych miesięcy. Największym tego powodem jest zapewne to, że właśnie w październiku dane mi było pierwszy raz zachłysnąć się życiem, jego pierwszym tchnieniem. Jest to tak naprawdę pierwszy w pełni jesienny miesiąc w całym roku, a jesień wbrew wszystkiemu i wszystkim to czas, w którym często rozpoczynam jedne z najważniejszych dla mnie projektów. To właśnie jesienią roku 2012 założyłem tego bloga, kilka dni później pojawił się tu pierwszy wpis. I tak nie wiedząc właściwie kiedy ten czas upłynął piszę dla Was już piąty rok. Ten blog powstał między innymi dlatego, że uroda i kosmetyki to moja pasja, w dodatku towarzysząca mi od wielu lat. Zdecydowanie dłużej niż połowa mojego życia. Jednak nie ma nawet co ściemniać, blog ten nie został stworzony tylko dlatego, że chciałem dzielić się tu swoją pasją. Nigdy tego nie ukrywałem, że od samego początku wiedziałem, iż docelowo blog ma być dla mnie źródłem utrzymania. Co nie zmienia faktu, że nie pojawiło się tu nic co w nawet najmniejszym stopniu nadszarpnęło by w jakimkolwiek stopniu mój kompas moralny. Dlatego nie piszę tu — nawet jeżeli oferowane mi są za to pieniądze — o niczym, co moim zdaniem nie byłoby naprawdę godne polecenia. Dlatego również zacząłem polecać wam raczej niszowe filmy i dzielić moimi sprawdzonymi przepisami.




Ludzie czekają na autobus, na miłość, na gwiazdkę z nieba i na lepsze czasy. Ja nie czekam, ja idę do przodu. Wychodzę szczęściu naprzeciw.

W ciągu tych pięciu już lat blogowania wiele się nauczyłem. Niewątpliwie to właśnie dzięki prowadzeniu bloga nauczyłem się robić zdjęcia i choć wiem, że będę się nadal tego uczył i doskonalił to jestem pewien, że te fotografie które pojawiały się tu na samym początku mojej przygody z Twoim Źródłem Urody nie umywają się nawet do tych obecnych. Wielu z nich nie ma już w ich pierwotnych wpisach. Wiem jednak również, że zapewne za jakiś czas podobnie będę postrzegał te moje prace, z których obecnie jestem dumny. Również i moja wiedza kosmetyczna z czasem pogłębiała się i bardziej ugruntowała. Nie musiałem uczyć się wiary w siebie ponieważ wiedziałem z czym chcę się zmierzyć i że prowadzenie bloga to jednak pewna forma ekshibicjonizmu, ponieważ pokazuję tu sporą cząstkę siebie. Szczególnie widać to chyba na moim instagramie, gdzie przemycam najwięcej z mojej prywatnej sfery życia. Jednak blogowanie nauczyło mnie, choć może raczej utwierdziło w tym, że moja prywatność jest jednak ważna i zapewne nigdy nie odsłonię całego siebie. Jednak i tak staram się dawać z siebie jak najwięcej i nie przekłamywać tego kim jestem. Myślę, że szczególnie widać to w tych wpisach kulinarnych w których dość często przemycam również swoje wspomnienia, nawet i te z dzieciństwa.


Dlaczego kosmetyka? To w sumie rozumie się samo przez się. Moim najważniejszym wyborem życiowym i pasją jest właśnie kosmetologia. Uczyłem się jej w szkole, pracowałem w salonach kosmetycznych, w SPA, byłem szkoleniowcem, brand managerem. To właśnie dzięki temu poznałem kosmetykę dogłębnie i to od tworzenia kosmetyku, do jego używania. Wiem jak wygląda świat urody nie tylko od strony użytkownika, ale i twórcy czy marki kosmetycznej. Pracowałem przy targach, kongresach. Organizowałem eventy czy szkolenia. Uczyłem kosmetyczki tego jak lepiej wykonywać swoją pracę, oraz pomagałem ludziom wyprowadzać ich skórę z różnych tarapatów. Dzięki temu połączyłem teorię z praktyką co zdecydowanie ułatwiło mi prowadzenie tego bloga. Przynajmniej od strony merytorycznej.


Z czasem jednak odszedłem niestety od fotela. Odrobinę mi tego brakuje bo lubiłem zajmować się tzw. białą kosmetyką w gabinecie. Pielęgnacja zawsze bardzo mnie fascynowała, zdecydowanie bardziej niż choćby taki manicure. Niestety droga, którą podążam, czyli blogowanie i wszystko to co z nim jest związane obocznie, zajmuje mi coraz więcej czasu powodując, że nie jestem w stanie zajmować się ludźmi w salonie tak jak na to zasługują i jak sam chciałbym być obsługiwany. A jeżeli nie mogę dawać z siebie w tej kwestii 100% to wolałem z tego zrezygnować. Blogowanie jednak daje mi równie dużo satysfakcji tak więc też nie mam wyrzutów sumienia, że poszedłem w tą stronę.


Oczywiście blogowanie to również przyjaźnie. Mogę powiedzieć, że i tu nie mam na co narzekać. Choć trochę żałuję, że osoby które świetnie blogowały w czasie gdy również i ja zaczynałem już zaprzestały tego z takich lub innych, zazwyczaj ważnych, powodów. Bardzo często dlatego, że bardzo trudno jest pogodzić blogowanie z pracą na pełny etat, rodziną, a często i dziećmi. Jednakże wielu z nich nadal jest w moim życiu i spotykamy się nie tylko wirtualnie, ale i w życiu codziennym. Jeździmy razem na koncerty, chodzimy do kina, czasem imprezujemy, często rozmawiamy również przez telefon. Dzięki Bogu za nielimitowane rozmowy! Z niektórymi rozmawiam codziennie lub prawie codziennie. I nieważne jest, że nie mieszkamy w tym samym mieście. A z tymi do których mam zdecydowanie bliżej czasem spotykam się na kawie lub piwie. Tak, tak. Blogerzy nie zawsze spotykają się ze sobą by wyciągnąć od firm upominki. Ale często potrafią wysłuchać, udzielić rady lub po prostu pomilczeć jeżeli tego trzeba.


Oczywiście, że zdarzyły mi się też zawieszenia, dołki i załamania. Czasem myślę sobie wtedy, że daję z siebie tak wiele a niektórzy nie muszą robić nawet połowy tego co ja a idzie im lepiej i są bardziej rozpoznawalni, firmy bardziej za nimi szaleją etc. Natychmiast jednak przychodzi refleksja, że co z tego? Dzięki temu mam większą satysfakcję z tego co robię, bo wszystko robię sam i do wszystkiego dochodzę sam. Może fajnie byłoby jakby było mi to ciut ułatwione, ale czy dawałoby mi to aż tyle satysfakcji? Pewnie nie. Miewałem również braki weny. I pewnie dlatego jakiś czas temu zawiesiłem kanał na YouTube. Ale teraz myślę, że dojrzałem do niego tak jak powinienem i chcę wrócić do tworzenia filmików. Może niezupełnie takich jakie były do tej pory, ale na pewno nie będzie to mniej merytoryczne niż było. Muszę tylko bardziej spiąć się wewnętrznie i dam radę.


Najbardziej boli mnie to, iż blogerzy tworzący w jednej dziedzinie często uważają się za konkurencję. A przecież każdy z nas jest inny i pisze o kosmetykach i dbaniu o siebie w inny, unikalny sposób. Sądzę, że powinniśmy się raczej bardziej wspierać i więcej rzeczy robić wspólnie. Z pewnością przyniosłoby to większą korzyść nie tylko samym blogerom ale i naszym czytelnikom. Niestety pojawiają się dziwne zazdrości, zawiści, a czasem nawet “obrabianie tyłka” i sztuczne szukanie afer. Osobiście staram się nie brać w tym udziału, bo do niczego dobrego to nie prowadzi. Szczególnie jeżeli takie dziwne brudy pierzemy publicznie. Bo czy w oczach naszych czytelników nie pokazujemy, że sami mamy coś za skórą. Przecież to na złodzieju czapka gore i najłatwiej jest wytknąć źdźbło w cudzym oku nie widząc w swoim belki. Dlatego też staram się być uczciwy tak wobec innych jak i wobec siebie. Wolę równać do lepszych niż sztucznie wywyższać się poniżając innych. Wiem, że dlatego muszę mieć twardą dupę, ale czy nie to właśnie mnie wzmacnia?


Podsumowując te pięć lat mogę powiedzieć jedno. Niczego nie żałuje. Niczego się nie wstydzę i mam tylko nadzieję, że będę mógł rozwijać się dalej. Oczywiście mam jasno wytyczony cel! Chcę być polską Marthą Stewart kosmetyki. No może jedynie bez epizodu z więzieniem za niepłacenie podatków. Ale dążę do tego i sprawia mi to ogromną frajdę.


Michał

26 komentarzy:

  1. życzę Ci wszystkiego dobrego z okazji urodzin ! wiele wspaniałych współprac i eventów. no i wszystkiego czego sobie zapragniesz. no ja teraz zaczynam pracę na pełen etat to zobaczymy jak uda mi się pogodzić blogowanie z pracą i dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) trzymam zatem kciuki za to żeby udało Ci się to wszystko razem idealnie połączyć :)

      Usuń
  2. Michał! Przeczytałam od deski do deski! Sto lat dla Ciebie i kolejne dla Twojego bloga! :) Jestem niesamowicie szczęśliwa, że mogłam Cię poznać osobiście, bo jesteś FANTASTYCZNYM człowiekiem! Nigdy się nie zmieniaj i pisz dla nas jak najdłużej! Robisz kawał dobrej roboty dla całej blogosfery!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będę ukrywał, ale zaszkliły mi się oczy po przeczytaniu tego :) dziękuję :)

      Usuń
  3. Pisałam długi komentarz i coś mi się wykrzaczyło, więc napiszę krótko i zwięźle ;) Świetny tekst, bardzo osobisty i świetnie ujęty. Cieszę się, że mogłam Cię poznać, bo jesteś bardzo pozytywną osobą, która roznosi dobrą energię :) Wiem, że jak na evencie będzie Michał to już będzie fajnie :P Youtube rozwijaj i życzę Ci samych sukcesów :) Zazdrością nie ma się co przejmować. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i do zobaczenia już w ten piątek :*

      Usuń
  4. 5 lat to dużo - bardzo się cieszę z tego, że blog to,poza źródłem utrzymania, także wielka pasja - oby więcej lat i pieniędzy, bo z miłości obiadu nie ugotujesz ;) bardzo podoba mi się to, co piszesz o blogerach... wg mnie są blogerzy i "blogerzy", którzy są tu dla fantów, dla popularności, dla robienia afer, czego nie lubię i nie biorę udziału.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż się wzruszyłam. Wszystkiego, wszystkiego dobrego w każdej dziedzinie Michale. O to chodzi w życiu, żeby móc patrzeć w lustro bez wstydu. Żeby być sobą i podążać własną drogą , która jest skrzyżowana z innymi ale zawsze jest Twoja. Tak jak to miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje urodzinowe �� �� �� �� Fajne porównanie z Marthą Stewart, aż się uśmiechnęłam od ucha do ucha

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze raz wszystkiego co najlepsze Ci życzę. Jestem bardzo wdzięczna losowi za to, że całkiem niechcący trafiłam na Twojego bloga. Bo właśnie dzięki Tobie i paru innym osobom sama postanowiłam podjąć to wyzwanie, jakim jest blogowanie. Jesteś bardzo wartościowym i szczerym człowiekiem. Myślę, że wiele osób mogłoby, a nawet powinno wziąć z Ciebie przykład. Oby tak dalej. No po prostu lofciam Pana :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziękuję Tobie :) za tak zajebiste słowa :)

      Usuń
  8. Gratuluję rocznicy i życzę dalszego rozwoju w blogowaniu, najważniejsze być sobą i podążać swoją wyznaczona droga.Zycze Ci jeszcze więcej satysfakcji ze swojej pracy, samych przyjaznych ludzi dokoła i dużo uśmiechu na twarzy bo pozytywne myślenie to podstawa 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja myślałam , że jesteś jeden jedyny i niepowtarzalny - TWoje źródło urody a nie jakaś tam Martha Stewart :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że jestem niepowtarzalny :D ale chciałbym być tak wielki jak ona :D

      Usuń
  10. Wszystkiego najlepszego dla Ciebie jak i bloga! Cieszę sie że kiedyś tu wpadłam przypadkiem i zostałam z powodu ciekawych treści i mądrego, szczerego autora ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego naj z okazjo urodzin :) Tekst wzruszający i widać, że jak zawsze od serca:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Spełnienia najskrytszych marzeń. I z niecierpliwością czekam na nowe filmy z nowymi przepisami. Z wielu przepisow już skorzystałam jak zrobic swój kosmetyk i do dziś mam z tego ogromną radość. Radość z tworzenia własnych kosmetyków A Pan się do tego przyczynił.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkiego dobrego w dalszym blogowaniu. Jak ten czas leci, sama nie mogę uwierzyć w to, że stuknęło mi właśnie 6 lat...

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkiego dobrego na kolejne lata, jestem tego samego zdania powinni się wspierać blogerzy, ale wszędzie pełno zawistnych osób, nie tylko wśród blogerów. Oby same przychylne osóbkitutaj tutaj zaglądały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Great article, exactly what I was looking for.

    OdpowiedzUsuń
  16. This website was... how do you say it? Relevant!!

    Finally I have found something which helped me.
    Thanks a lot!

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.