sobota, 16 września 2017

Wiedza jest cenna gdy pobudzać do działania potrafi


Spotkań blogerskich w naszym kraju nie brakuje. Co i rusz kolejne blogerki spotykają się w przytulnych kawiarenkach przy na kawie aby poplotkować i przytulić „dary losu” od sponsorów. Sam też od kilku już lat organizuję spotkania dla blogerów. Głównie urodowych, choć nie tylko. Osobiście cenię takie spotkania, które niosą ze sobą coś więcej niż upominki i świeże ploteczki. Poszerzają naszą wiedzę, wzbogacają nasz warsztat, pomagają odkrywać nowe marki i trendy w pielęgnacji, no i przede wszystkim integrują nas. Dlatego tak cieszy mnie, iż coraz więcej osób w tej kwestii myśli podobnie do mnie. W lipcu tego roku miałem ogromną przyjemność wybrać się do Częstochowy na kolejną już edycję spotkań organizowanych przez Anię z Kolorowego Kraju pod egidą Beauty by Bloggers. Udało mi się być na nich już po raz drugi i muszę powiedzieć jedno. Ania kolejny raz stanęła na wysokości zadania. W dodatku do udziału zaprosiła marki profesjonalne, a pielęgnacja gabinetowa nie od dziś jest jednym z moich kosmetycznych koników.








Tym razem spotkaliśmy się w częstochowskiej Lunchowni mieszczącej się przy ulicy Waszyngtona 18. Jest to miejsce, do którego spokojnie można wpaść na kawę lub coś zjeść. Doskonale nadaje się również na spotkania biznesowe, ponieważ jest tu spokojnie ale co najważniejsze — smacznie. A nawet jeżeli jakiś sprzęt ulegnie awarii przesympatyczna obsługa lokalu potrafi coś na to zaradzić. Właśnie dzięki niej, mimo że zepsuł się blender kruszący lód, udało mi się napić pysznej mrożonej kawy. Mieliśmy okazję również i zjeść co nieco z tego co znaleźliśmy w ofercie lokalu. I muszę powiedzieć wyraźnie, było pysznie i wszystko wyglądało bardzo zachęcająco.





Zaczęliśmy od winoterapii i prezentacji prowadzonej przez markę ESDOR. Osobiście już od dawna staram się korzystać z dobrodziejstw winnego SPA, i nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale już w starożytności sama królowa Kleopatra korzystała z jego dobroczynnych właściwości. Wiedzieć też warto, że dzięki winoterapii korzystamy z pozytywnego działania polifenoli, które niszczą wolne rodniki. W winie znajdujemy też opóźniający rozpad włókien kolagenowych resweratrol oraz pobudzające krążenie taniny. Marka ma w swojej ofercie interesujące męskie kosmetyki i mogę zdradzić, że jeden z nich niebawem pojawi się na blogu. Jednak to co mnie najbardziej zaintrygowało to koncentrat do kąpieli winnej.




Biomaris to marka profesjonalna, która skupia się na pielęgnacji morskiej i nie ma się temu co dziwić. W końcu ludzkie osocze jest niemalże identyczne w składzie do wody morskiej. Z thalassoterapią znam się również nie od dziś więc chyba nikogo nie zdziwi, że słuchałem z zaciekawieniem pani Natalii, która z pasją opowiadała nam o marce Biomaris.





Następnie przyszła kolej na Bielenda Professional. Marka ta rozwija się coraz prężniej i mam wrażenie, że przebojem wchodzi do kosmetyczek swoich użytkowników. Mieliśmy okazję poznać nowości. W tym i puder do demakijażu, który jest naprawdę ciekawym produktem. Ale mogliśmy dosłownie i zmacać i zwąchać i wysmarować się dosłownie każdym z produktów marki.





Ostatnim punktem była dyskusja o sztucznych rzęsach. Do dyspozycji mieliśmy tu rzęsy Lovenue. I po tym punkcie niestety wybiła godzina końca naszego spotkania. Dobrze, że mieliśmy jeszcze trochę czasu na kawę i pogaduchy zanim nastąpił moment powrotu do Warszawy. Jestem pod wrażeniem programu jaki przygotowała dla nas Ania i liczę, że uda mi się uczestniczyć w jeszcze niejednym zorganizowanym przez nią spotkaniu.


Michał

8 komentarzy:

  1. Świetne było to spotkanie, no i marki, których wcześniej nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak Ania robi spotkanie to na poziomie :) Na następne to się zgłaszam ha

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać,że przygotowane z sercem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne spotkanie! Właśnie takich spotkań bardzo mi brakuje!

    OdpowiedzUsuń
  5. To było fantastyczne spotkanie. Bawiłam się doskonale plus za ogrom wiedzy i zupełnie nowe kosmetyki, które już używam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dotychczas byłam na dwóch spotkaniach blogerskich, gdzie były głównie ploty. Za miesiąc biorę udział w kolejnych i już tutaj mamy mieć jakieś wykłady i warsztaty malowania paznokci, jak dobrze pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za relację, było pysznie i ciekawie z tego co widzę i produkty fajne się pojawiły.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za dobre słowo :) Bardzo miło przeczytać, że moja szalona namiętność do morza i morskiej kosmetyki jest widoczna w przekazie. Super jest też mieć słuchaczy, którzy konfrontują swoją wiedzę z tym, co my opowiadamy - z tego jest tylko dobry ferment! Taki np. jak znany z kremów anti-aging także marki BIOMARIS, Thermus thermophilus ferment ;)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.