czwartek, 1 października 2015

Lawendowe łany... cóż że ze Szwecji


Kiedy dobry ma humor to zamienia się w pianę

Mydło to wynalazek, który już od tysiącleci towarzyszy człowiekowi. Jego odkrycie przypisuje się Fenicjanom i nawet w Biblii znajdziemy wzmianki o nim: „Choćbyś się umywała i saletrą, i mydłem się jako najbardziej tarła” Co prawda różniło się to mydło od tego, które obecnie znamy. Wytwarzane było z roślin zawierających saponiny o właściwościach obniżających napięcie powierzchniowe wody i dające pianę - jak choćby mydlnica lekarska. Obecnie bez mydła nie wyobrażamy sobie życia. Stało się ono synonimem higienicznego trybu życia i w gorące dni lepiej używać mydła niż perfum. Podobno jeżeli upadnie lepiej się po nie nie schylać gdyż ponoć może przynieść to pecha. Ale zapewne nie wszyscy się z tym zgodzą. Bo i tak uważamy, że znów nas ktoś załatwi bez mydła więc może lepiej jednak je podnieść? Dobrze jest jeżeli mydło potrafi nam umilić zabawę w wannie, pod prysznicem czy po prostu podczas mycia rąk. I jeżeli jest to mydło płynne o odpowiednim pH to nie powinno wysuszyć naszej skóry.









NATURLIGT VIS Handtvål

Ekologiczne mydło w płynie o zapachu lawendy i geranium, które powstaje w procesie zmydlania oliwy z oliwek i oleju kokosowego. Dlatego też doskonale domywa skórę rąk nie wysuszając jej. Doskonale sprawdza się również pod prysznicem.

Butelka o pojemności 300ml kosztuje około 60 koron szwedzkich (ok. 27 zł)
Niestety produkt ten jest niedostępny w Polsce





Moje wrażenia

Mydło ma bardzo przyjemne dla oka opakowanie a pompka dozująca wyciska idealną porcję mydła do tego aby dokładnie oczyścić ręce. Pachnie zdecydowanie ziołowo i przyjemnie. W pierwszym momencie zapach jest jednolity aby za chwilę wyodrębniła się z niego lawenda. Lecz nie jest to zapach tylko kwiatu lawendy ale cudownie pachnącego całego łanu tej rośliny. Zarówno jej liści, łodyg jak i kwiatów. Gdzieś w tle przebiega zapach liści geranium nadając ogólnemu zapachowi przyjemnego wymiaru. Zapach ten zostaje z nami jeszcze jakiś czas po umyciu się. Mydło praktycznie się nie pieni ale za to doskonale rozprowadza się na skórze, i co ważne, doskonale ją oczyszcza. Podczas spłukiwania daje uczucie idealnej czystości, skóra zaś bynajmniej nie jest przesuszona czy ściągnięta. Mam nadzieję, że produkt ten jeszcze nie raz pojawi się w moim domu.

Michał



8 komentarzy:

  1. Uwielbiam zapach lawendy i kosmetyki o tym zapachu :-)Czytając artykuł czuć zapach mydła tak się wczytałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę, że mam bzika na punkcie mydeł w płynie... różne przeróżne, z peelingiem, z olejkiem... Są przeróżne warianty, na rynku jest tego ogromnie dużo... Tego nie znam i zapewne nie poznam ze względu na lawendę która działa na mnie jak czerwona płachta na byka :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na dobre , szkoda jednak że nie jest tak dostępne jak inne .Trochę jednak odstraszyła mnie cena za 300 ml

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie opakowanie ma swój urok, chętnie bym wypróbowała :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię lawendowych kosmetyków, lawendę trawię tylko w ogrodzie :) Zdjęcia jak zwykle są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lawendę uwielbiam, tęsknię za Francją i lawendą na każdym kroku :(

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.