sobota, 15 listopada 2014

Zrób sobie relaks i domowe SPA

Domowe spa to wSPAniała sprawa pozwalająca nam zresetować się, ukoić nerwy, pobudzić zmyły i pielęgnować zarówno swoje ciało jak i duszę. Aby skorzystać z holistycznych nauk i czerpać z nich pełnymi garściami nie trzeba wcale wiele wysiłku. W łazience wystarczy zapalić świece lub stłumić nieco światła kinkietów, zapalić ulubiony zapach w kominku aromaterapeutycznym ewentualnie użyć ultradźwiękowego dyfuzora do olejków. Ja osobiście ostatnimi czasy chętnie sięgam po woski Craft'n'Beauty – szczególnie lubię ''Worek Św. Mikołaja'' – jakże seksowny zapach pełen zmysłowego ciepła. Kolejnym ważnym elementem domowego SPA jest muzyka. I tu pomaga mi mój iPad i muzyka z YouTube a zwłaszcza mój ulubiony Buddha Bar. Teraz potrzebujemy już tylko wanny pełnej rozkosznie ciepłej wody i czegoś co sprawi by kąpiel zyskała zapachu i mocy soli oraz ziół.




Moja sól do kąpieli „Himalajska łąka”


Do przygotowania mojej domowej soli do kąpieli potrzebuję kilku suszonych ziół i soli właśnie. Jeżeli chodzi o sól tu wybór mamy dość szeroki. Może to być sól z Morza Martwego, niebieska sól irańska itp. Ja osobiście preferuję tu różową sól himalajską. Zawiera ona aż 84 składniki, których potrzebuje organizm ludzki. Sól tą wykorzystywać możemy zarówno w kuchni jak i w domowej kosmetyce, choćby ze względu na cudowne kąpiele odmładzające czy właściwości wiązania wody w naszej skórze. Teraz przyszedł czas na zioła. Jeżeli nie macie możliwości samodzielnie ich zebrać to możecie je po prostu kupić. Osobiście polecam mój ulubiony sklep z szeroką gamą przypraw, wysokogatunkowych herbat i kaw, Skworcu.com.pl A jakie zioła nam się przydadzą? W mojej ulubionej mieszance znajdzie się szałwia, która nie tylko leczy ciało i poprawia jego wygląd ale też dobrze wpływa na samopoczucie. Rozmaryn, który dzięki zawartych w nim flawonoidom i kwasowi rozmarynowemu, działa przeciwzapalnie. Rozmaryn wspomaga też walkę z cellulitem ale ze względu na poprawianie ukrwienia może zwiększyć ciśnienie krwi, tak więc powinny go unikać osoby mające problemy z układem krążenia. Przyda się nam również kojąca i relaksująca lawenda oraz trawa cytrynowa o właściwościach odświeżających i kojących. Zaś wisienką na torcie będzie poprawiający nastrój kwiat jaśminu. Całość uzupełniam trzema olejkami eterycznymi z trawy cytrynowej, zielonej mięty i geranium. Ilość olejków możecie dostosowywać według własnych upodobań co do intensywności zapachu waszej kąpieli.

Ingrediencje:

6 łyżek różowej soli himalajskiej
2 łyżki suszonej szałwii
1 łyżka suszonego rozmarynu
2 łyżki suszonego kwiatu lawendy
2 łyżki suszonej trawy cytrynowej
1 łyżka suszonego kwiatu jaśminu
po kilka kropli olejku z geranium, zielonej mięty i trawy cytrynowej, w zależności od siły zapachu jaki cię satysfakcjonuje.


rozmaryn

kwiat jaśminu

kwiat lawendy

szałwia

trawa cytrynowa

Do sporej miski sypiemy sól i dodajemy do niej olejki zapachowe. Następnie wsypujemy odmierzone porcje ziół. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy ze sobą. Gotową mieszanką napełniamy słoiczek lub dzielimy na 3 porcje umieszczając je w specjalnych torebkach do parzenia herbat liściastych. Torebkę taką możemy zszyć, związać lub skleić wodoodporną taśmą dwustronną. Dzięki użyciu torebek unikamy sprzątania wanny po kąpieli. Choć jeżeli nam to nie przeszkadza wystarczy wsypać porcję soli podczas napełniania wanny ciepłą wodą.



 


Po męczącym dniu nasze domowe SPA potrafi szybko naładować baterie. A pomóc nam może w tym własnoręcznie wykonana sól do kąpieli.

Michał

13 komentarzy:

  1. Gdzie można kupić takie torebki? :) Wspaniała jest taka kąpiel. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak zioła, przyprawy i herbaty, torebki kupiłem na http://www.skworcu.com.pl/

      O tak, kąpiel w takiej mieszance jest bardzo przyjemna :)

      Usuń
  2. Już sobie wyobrażam te zapachy ... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam dźwięki Buddha Bar. Jestem leniwcem i wolę sięgnąć po gotowe umilacze ale taka, samemu przygotowana mieszanka jest na pewno wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowce też niejednokrotnie są świetne :) A w Buddha Bar zakochałem się będąc w ich lokalu w Paryżu. Ten wystrój ten klimat i ta muzyka :)

      Usuń
    2. Ooo to życzliwie zazdroszczę bardzo :) nie miałam tej przyjemności - znam jedynie muzykę :)

      Usuń
  4. super przepis na wspaniały relaks, też sobie zrobię taką mieszankę i posłucham Budha Bar ( to też moje klimaty)

    OdpowiedzUsuń
  5. O taka sól tacie mogłabym zrobić, on uwielbia takie bajery : )

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba bym to raczej jadła, no z takim wyglądem:P I kolejnego chciejstwa nabrałam, gdzie ja tu teraz znajdę buddha bar - ło matko, idę, bo ocipnę;)

    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. „Himalajska łąka" to przykład na to, ze kazdy z nas może stworzyc co naturalnego - ciesząc tym ciało i duszę.;)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.