środa, 5 listopada 2014

Migdał który nie pachnie amaretto

Jesień to czas gdy sięgamy po środki naprawcze. Ponieważ latem, nawet jeśli staramy się uważać, to często czy to przez nasze roztargnienie, czy to przez szczyptę lenistwa pozwalamy naszej skórze przypiec się nieco na słońcu. Słońce ma bardzo ważny wpływ na nasz organizm. Pomaga na przykład syntetyzować naszej skórze witaminę D. Ale wiadomo też, że ‘pomaga’ jej również się starzeć. Nie zawsze z godnością. Funduje nam między innymi przebarwienia, w czym czasem pomagamy słoneczku serwując sobie chociażby uspokajający dziurawiec – bo przecież to tylko ziółko. Często też nie stosujemy się do zaleceń kosmetyczki po mocniejszych zabiegach. No i nierzadko stosujemy coś (nomen omen) na własną rękę, nie zawsze stosując się do zaleceń producenta. Dlatego jesienią warto sięgnąć po broń specjalną i choć kwas migdałowy można używać przez cały rok, osobiście najbardziej lubię stosować go jesienią aby naprawić to co zaniedbałem latem. Dziś opowiem wam o dwóch kosmetykach polskiej marki NOREL. Marki, która towarzyszy mi już od ponad 15 lat a niedawno dopieściła swoje kosmetyki, byśmy byli z nich bardziej zadowoleni.

NOREL Mandelic Acid - Tonik żelowy z kwasem migdałowym

Bezalkoholowy tonik żelowy o unikalnych własnościach wygładzających i rozjaśniających. Przeznaczony dla każdego rodzaju cery, również delikatnej, naczyniowej i z przebarwieniami. Dzięki zawartości kwasów wspomaga usunięcie obumarłych komórek naskórka, ujednolica koloryt cery i utrzymuje florę bakteryjną skóry w równowadze. Nie podrażnia i nie piecze. Receptura toniku zawiera:

- 6% kwas migdałowy - o działaniu oczyszczającym i rozjaśniającym
- glukonolakton – działa przeciwzapalnie i wycisza grę naczyniową
- kwas laktobionowy – chroni skórę przed wolnymi rodnikami, likwiduje stany zapalne i doskonale nawilża
- pantenol - o działaniu kojącym i nawilżającym.

Stosowanie: wieczorem po zmyciu makijażu nałożyć na skórę twarzy szyi i dekoltu. Unikać kontaktu z oczami. Można stosować również w okresie letnim. Na noc aplikować krem z kwasem migdałowym i PHA.

Butelka o pojemność 200 ml kosztuje około 44zł dostępny TU

Moje wrażenia


W bardzo przyjemnej dla oka i dłoni, plastikowej butelce zamknięto żelowy tonik. Nie jest to leciutki żel. Jest on dość gęsty ale na szczęście nie za bardzo. Doskonale rozprowadza się na skórze zarówno wacikiem jak również i bez jego użycia. Jeżeli to tonizacji używam wacika wystarczy „nalać” żelowego toniku na niego, odczekać dosłownie kilka sekund i tonik już dobrze nasączy wacik. Rozprowadzając go po skórze wyczuwalny jest zapach kwasu migdałowego. Nie jest on przyjemny ale na szczęście nie jest on mocno i długo wyczuwalny. Już po kilku dniach od rozpoczęcia używania zacząłem obserwować wyrównywanie się kolorytu skóry. Nie mam przebarwień więc nie wiem jak poradziłby sobie z nimi. Choć nie wątpię, że dałby radę. Dzięki niemu skóra staje się decydowanie gładsza i wyraźnie świeższa.


W skali szkolnej oceniam na bardzo dobry


Norel Detal Mandelic Acid Krem z kwasem migdałowym i PHA 50 ml

Krem na noc o jedwabistej konsystencji i świeżym zapachu, dla każdego rodzaju cery w każdym wieku. Głęboko nawilża, złuszcza i wygładza nierówności skóry – rozszerzone pory, bruzdy, zmarszczki. Rozjaśnia przebarwienia i ujednolica koloryt cery, zapewniając jej „świetlistość” i młody wygląd. Regularnie stosowany zmniejsza rumień i teleangiektazje (bardzo trudne słowo oznaczające ni mniej ni więcej a poszerzone naczynka krwionośne). Recepturę kremu wzbogacono w:

- 4% kwas migdałowy – złuszcza, rozjaśnia i zmniejsza nierówności naskórka. Działa antybakteryjnie (przyśpiesza gojenie wykwitów trądzikowych) i normalizująco na pracę gruczołów łojowych. Pobudza syntezę kolagenu wpływając na poprawę jędrności i elastyczności skóry
- 6% polihydroksykwasy (glukonolakton, kwas laktobionowy) – delikatnie złuszczają, nawilżają i poprawiają gojenie naskórka. Neutralizują wolne rodniki i zmniejszają zaczerwienienie skóry
- ekstrakt z nasion lnu (źródło cennych kwasów omega-3, mikroelementów i aminokwasów) – działa regenerująco i niweluje drażniące działanie kwasów
- hialuronian sodu (niskocząsteczkowy kwas hialuronowy) – optymalnie nawilża i wiąże wodę w naskórku
- alantoinę, pantenol – działają łagodząco i przeciwzapalnie

Stosowanie: codziennie na noc na skórę twarzy, szyi i dekoltu, z ominięciem okolic oczu. Można stosować również latem. Na dzień używać kremu z filtrem przeciwsłonecznym min. SPF 20.

Słoiczek o pojemność 50ml kosztuje około 78zł dostępny TU


Moje obserwacje

W przyjemnym, ‘zmrożonym’ słoiczku zamknięty jest lekki lecz bogaty krem. Jego zapach jest nawet przyjemny choć w tle wyczuwa się również zapach kwasu migdałowego. Krem idealnie rozprowadza się po skórze i doskonale się wchłania zostawiając ją ukojoną i sprawiającą wrażenie lekko spryskanej morską kojącą bryzą. Skóra bardzo szybko staje się gładka i przyjemna w dotyku. Po tygodniu używania widać po niej, że jest doskonale nawilżona i odzyskała młodzieńczy blask i zdrowy wygląd. Muszę przyznać, że bardzo dobrze zrobił mojej skórze, kótra wygląda po nim naprawdę doskonale.

W szkolnej skali oceniam go na bardzo dobry

Michał

31 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Warto to zmienić :) bo marka ma już wiele lat doświadczenia i jest doskonałą a w dodatku rodzimą marką :)

      Usuń
  2. Słyszałam i czytałam już o tych konkretnych produktach, mocno się zastanawiam nad ich kupnem :)
    Ostatnio dzięki ShinyBox trafił do mnie balsam ujędrniający biust (!) właśnie tej marki - jeszcze nie używałam, więc nie powiem Ci czy działa tak dobrze jak produkty, które Ty sprawdziłeś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jest tak dobry jak te dwa :) i czekam na Twoją opinię.

      Usuń
  3. zdziwiłam się, czytając, że to już 10 lat:P
    Nigdzie się nie zetknęłam z marką lol, tak czy siak migdały i amaretto to inna bajka i te bardzo lubię, acz po te bym nie sięgnęła - wiesz czemu:P
    Istotne, że znalazłeś coś co Ci już tak długo służy, nie wiem, czy bym wytrzymała tyle lat z jednym tonikiem, np.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie tonik towarzyszy mi już od 15 lat :) tylko marka Norel.

      Poznałem ją jeszcze w szkole kosmetycznej. I było to właśnie mniej więcej 15 lat temu. A teraz opowiedziałem o dwu ich nowych produktach :)

      Usuń
    2. aaa w pierwszym zdaniu miałam na myśli, że marka tyle lat, a ja jej nie znam, acz pomyliłam oczywiście lata;)
      A potem myślałam, że z tymi konkretnymi tyle:P No to już wszystko jasne... Niestety z racji przejścia - niedawno w sumie - na naturę, jeszcze trochę nie powiem, że towarzyszy mi coś 15 lat:P

      Usuń
    3. Marka Norel powstała w 1961 roku więc ma ponad 50 letnią tradycję w tworzeniu kosmetyków :)

      Usuń
  4. Też nigdy nie słyszałam o tej marce. :) Opis brzmi bardzo kusząco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać że kosmetyki są bardzo porządne :)

      Usuń
  5. Dopiero dowiedziałam się o tej marce. Bardzo chciałabym coś ich wyprobować. Mam krem ujędrniający, ale nie mogę stosować i muszę komuś oddać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie możesz :( ale może uda się z innym ich kosmetykiem :)

      Usuń
  6. Na tonik chętnie bym sie skusila. Ja bardzo lubie od nich maski algowe, olejki do masażu i peeling jeżynowy do ciała <

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na peeling jeżynowy sam bym się chętnie skusił :)

      Usuń
    2. Firma Norel nie ma w swojej ofercie peelingu jeżynowego- co najwyżej żurawinowy :)

      Usuń
  7. Pierwszy raz widzę tą markę, jestem bardzo ciekawa kremu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do udziału w zabawie na fan page Norel na Facebook :) można zdobyć zestaw o którym piszę :)

      Usuń
  8. Dr Wilsz brzmi sympatycznie i jakoś...ufam temu nazwisku;).

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam jeszcze tej marki, ale kosmetyki z kwasami bardzo lubię, szczególnie tonik mnie zaciekawił:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaprosiłam Cię do zabawy 10 jaków :)
    Będzie mi niezmiernie miło jeśli weźmiesz w niej udział. Bezpośredni link: http://matkablogujaca.blogspot.com/2014/11/10-jakow.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam, że jest bardzo dobry :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ło matko!!!! Tonik istne cudo!!! Glukonolakton, kw. laktobionowy już brzmi świetnie a na dokładkę kw. migdałowy.Muszę nabyć :-) Krem też ładnie się zapowiada. Czy przy stosowaniu tych kosmetyków muszę używać większej ochrony p/słonecznej, czy też wystarczy o tej porze 15-20 SPF?

    OdpowiedzUsuń
  13. też jestem go ciekawa, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzie można kupić ten tonik? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go kupić w salonach kosmetycznych współpracujących z marką NOREL lub w firmowym sklepie internetowym (teraz nawet w dobrej promocji) http://www.norel-sklep24.pl/produkt/73512-norel-detal-mandelic-acidtonik-zelowy-z-kwasem-migdalowym.html

      Zawsze w tekstach podlinkowuję sklepy u inne ważne adresy oznaczając taki link określeniem "znajdziecie TU" :)

      Usuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.