niedziela, 11 czerwca 2017

W zielonym odcieniu szparagów odnalazłem przyjemność pozazmysłową


Dookoła coraz mocniej panoszy się lato i nie mam mu tego bynajmniej za złe. Szczególnie, że natura oferuje nam coraz więcej cudownych smaków i barw. Co roku, właśnie w tym mniej więcej momencie, uwielbiam sięgać po szparagi, które u mojego ulubionego dostawcy na bazarze mogę kupić naprawdę świeże i młode, tak że wcale nie muszę ich obierać a nawet ta najmocniej zdrewniała część ich łodygi jest miękka i soczysta bez ani jednego włókna. Żeby nie było, nie jestem zagorzałym miłośnikiem szparagów, ale o tej porze roku wprost nie mogę się im oprzeć . Osobiście najbardziej lubię te zielone i nie przepadam za białymi. Wiem, wiem. Jestem dziwny, ale dobrze mi z tymi moimi małymi dziwactwami. Ponoć szparagi są afrodyzjakiem, ale poza ich kształtem nie widzę żadnego związku z sensualnością. Natomiast na pewno w letnie gorące dni lub wieczory są doskonałe aby pozwolić się nasycić i przy okazji nie odebrać ochoty na deser i dobrą zabawę.












Lekka frittata ze szpinakiem, szparagami i bałkańskim serem

Zaczynam od umycia i usunięcia szypuł z 500 gram liści świeżego i soczyście zielonego szpinaku. Następnie podsmażam go na masełku z niewielką ilością soli i pieprzu oraz z dużym ząbkiem czosnku. Najbardziej miękkie części szparagów tnę na kawałki — z nich przygotuję zupę krem. A do dzisiejszego przepisu potrzebuję tylko samych główek szparagów, ale można też użyć najmiększych części szparagów, pokrojonych w małe kawałki i wymieszać je ze szpinakiem. Główki te podsmażam na maśle i dosłownie na 4 minuty przykrywam pokrywką aby we własnej wilgoci, którą wydobywa temperatura, lekko zmiękły. Teraz czas dobrze wysmarować masłem foremki, w których będę zapiekał całe danie. Jako, że chciałbym aby danie było bardziej wyjątkowe to wybieram foremki na muffiny. Na dno każdej z foremek wykładam trochę szpinakowych liści, po kawałku pomidora lub po jednym na przykład daktylowym lub koktajlowym. Następnie z trzech niezbyt dużych jaj i ze 100ml pełnej śmietany przygotowuję jednorodny płyn, który równomiernie rozlewam do foremek. Wykałaczką delikatnie rozluźniam liście szpinaku, dzięki czemu jajeczna masa dobrze wpłynie między nie. Na samym wierzchu układam po dwie, trzy główki szparagów i posypuję każdą porcję niewielką ilością pokruszonego sera bałkańskiego. Czas teraz na pieczenie. Foremki wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza i piekę przez około 30 minut. Po tym czasie wyciągam foremki z pieca i pozwalam im ostygnąć, dzięki czemu będą łatwo wychodzić z foremek. Jeżeli macie małe naczynka do zapiekania równie dobrze możecie zapiekać w nich i podawać zarówno na ciepło jak i na zimno. Gotowe!







Danie to doskonale smakuje z domowym sosem czosnkowym lub serowym, z wszelakimi sałatkami ze świeżych liści, pomidorów, ogórków, papryki etc. Osobiście szparagi w tej wersji lubię z lekkim pszenicznym piwem, ale jeżeli wolicie wino to nic nie stoi na przeszkodzie. Jeżeli deserem nie będzie szarlotka lub inne domowe słodkości a ta lekka kolacja będzie preludium do rozkosznego wieczoru czy nocy, to albo zrezygnujcie z sosu czosnkowego lub delektujcie się nim oboje. Wtedy czosnek na pewno nie będzie wam przeszkadzał w ‘deserze’.


Michał

20 komentarzy:

  1. Aż zgłodniałam patrząc na te pyszności :) Muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam :) proste w wykonaniu i pyszne :D

      Usuń
  2. szparagów nigdy nie jadłam. ale takie danie mialam w planach zrobic na sniadanie tylko z papryki, szynki i jakis innych warzyw :P , ale sie nie moglam zabrac i nadal czeka w kolejce "moze kiedys zrobie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezależnie od dodatków zawsze wychodzi pysznie :) a i lodówkę można posprzątać z resztek :D

      Usuń
  3. Za szparagami nie przepadam, ale ta mini fritata wygląda świetnie. Chętnie sobie taką zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez kiedyś nie przepadałem, ale to chyba kwestia ich przyrządzenia. Kiedyś oglądałem świetny dokument chemia jedzenia i tam pokazano że nie należy ich gotować a "smażyć" na maśle no powiedzmy dusić i naprawde zyskują dużo na smaku

      Usuń
  4. Matko i córko i synu kochany! Te frykasy prezentują się fenomenalnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też słyszałam że szparagi są afrodyzjakiem, osobiście na mnie nie działają ale mój partner twierdzi co innego :] co nie zmienia faktu że je uwielbiam w każdej postaci i póki jest sezon to mój "romans" z nimi jest dość intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podstawa to udany romans, nawet jeżeli taki krótki :D

      Usuń
  6. Jezusmaria!!!! Zaraz polecę po szparagi!!! Zielone są moimi ulubionymi. Zrobię na długi weekend, będzie super przegryzka na górskich szlakach.

    Czy feta też pewnie może być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może być również i feta :) a nawet jakiś zdecydowany w smaku ser żółty :)

      Usuń
  7. MMMM a ja uwielbiam szparagi! Zawsze w tym okresie jem je garściami, a potem rozpaczam, że są z nami tak krótko.

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.