środa, 17 maja 2017

Emocje to kula, a ja trzymam rewolwer


W tym roku wiosna zdecydowanie nas nie rozpieszczała. Mimo, że mamy już połowę maja to ciepłych dni było jak na lekarstwo. Dlatego właśnie postanowiłem sięgnąć po broń, która poradzi sobie z wszelkimi złymi nastrojami. W mojej dłoni trzymam zatem nietypowy Relover od REPLAY. Ten rewolwer jest niebezpieczny tylko i wyłącznie dla złej pogody, kiepskiego nastroju, braku energii i wszelkich smutków. Nie wiem jak wy ale ja zawsze marzyłem o takiej broni na chandrę i w końcu znalazłem. Choć w sumie to nie wiem jak to się stało, że trafiłem na nią dopiero w tym roku. Najważniejsze, że się udało. Bez huku Mimo że nie ma tłumika działa dyskretnie, bez huku i bezwzględnie doskonale wpływa na mój nastrój i humor.







Nieważne kto wynalazł pistolet. Ważne kto pociągnie spust i uwolni emocje

Zapach zamknięty jest tu w nietypowym flakonie i chyba właśnie on zadecydował o tym, że dokonałem zakupu. A zrobiłem to zupełnie w ciemno, nie znając zupełnie tego zapachu i nie wiedząc o nim zbyt wiele. Na szczęście okazało się być to strzałem w dziesiątkę. Ten zapach to prawdziwa bomba energetyczna pełna cytrusów, wiatru i orzeźwiającej bryzy. Łączy w sobie bergamotę, YUZU i gruszkę które idą na pierwszy ogień. W nutach serca delikatnie kiełkuje kardamon, przebija się pieprz różowy i goździk. W duszy zaś poza paczulą i piżmem wyczuwam też rozmaryn i odległe pola lawendy więc jest jej niewiele w samym zapachu.






Relover to idealna broń przydatna zarówno o poranku, ale i wtedy gdy wkurza cię szef, gdy potrzebujesz oderwać się od codzienności. Doskonale pobudza również i nasze zmysły i co ważne, motywuje do działania. Czyż można chcieć czegoś więcej? Zapach ten kupiłem robiąc swoje pierwsze zakupy w e-glamour i już wiem, że wrócę tam jeszcze nie raz, bowiem w ofercie mają oni wiele zapachów, których nie znalazłem w innych miejscach a po prostu je uwielbiam.
Michał

13 komentarzy:

  1. Czego to ludzie nie wymyślą :D Zamkną za posiadanie broni hahaha :D Zaciekawił mnie ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością kształt kusi do zakupu.
    Piękny kwiat. :)też go mam.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ile czekałeś na dostawę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma bardzo oryginalne opakowanie :) w sumie jestem ciekawa jak pachną ;) z takich innych oryginalnych podobają mi się te szpilki (nie pamiętam nazwy ale zapach to cudo)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha ha ha ciekawe czy mój mąż by się na taki flakon złapał :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w pierwszej chwili myślałam, że to zapalniczka :)
    świetne jest to opakowanie perfum :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wcale się nie dziwię, że kupiłeś w ciemno, bo flakon jest mega ciekawy i zabawny. Też bym go brała, bez słowa ale. Najwyżej zdobiłby tylko moją półkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajowy :)
    ale ale...widzę, że Ci hoja zakwitła?

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopóki nie napisałeś coś o zapachu, nie miałam pojęcia o co chodzi z tym rewolwerem :D Mega pomysł, szczególnie dla facetów! :) Bardzo ciekawi mnie ten zapach, czy pasowałby mojemu facetowi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wolę co prawda bardziej klasyczny design ale faktycznie "pistolet" przyciąga wzrok i może skusić do zakupu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na początku pomyślałam, zapalniczka, ale na jednym ze zdjęć dostrzegłam główkę atomizera i czytając potwierdziłam swoje domysły, że to perfumka. Po opisie już wiem, że pachnie wspaniale, świeżo i urzekająco. A pomysł na formę buteleczki genialny. :)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.