poniedziałek, 28 października 2013

Tylko woda zdrowia doda

Dziś z zupełnie innej beczki, a właściwie z DZBANKA

Nasz organizm składa się w około 60% z wody. Jest to zależne, co prawda, od wieku czy płci, lecz nie ma co ukrywać że to właśnie od wody zależy wiele procesów zachodzących w naszych komórkach i całym organizmie. Bez wody nie były możliwy transport składników odżywczych, metabolizm, usuwanie produktów przemiany materii, krążenie krwi czy termoregulacja oraz wiele innych procesów, o których można by pisać bez końca. Dlatego tak istotne jest to abyśmy dostarczali naszemu ciału odpowiednie ilości wody. I niech będzie to woda odpowiedniej jakości! Oczywiście można kupować wodę w butelkach, ale czy nie wydaje się wam rozrzutnością płacenie ok. 1,5 zł za litr skoro w naszych kranach również leci woda i to często w cenie około jednego grosza za litr. A dodatkowo nie przyczyniamy się do tworzenia gór plastikowych odpadów, które nie rozłożą się nawet za życia naszych wnuków? Wielu z was zapyta teraz „KRANÓWA? POGIĘŁO GO?” Tak, kranówa moi drodzy! I tak często używacie jej do gotowania czy picia. W obecnych czasach woda w kranie nie jest wcale taka zła jak bywało to za czasów młodości naszych rodziców. Co prawda w kranach leci coraz lepsza woda, ale czy można jeszcze poprawić jej jakość? Otóż okazuje się, że tak. Choć na rynku jest wiele różnego rodzajów filtrów. Znajdziemy takie podłączane bezpośrednio do instalacji doprowadzającej wodę do domu. Ale są też filtry mniejsze, tzw. dzbankowe. I właśnie na jednym z takich dzbankowych filtrów dziś chciałbym się skupić. Marka DAFI ma w swojej ofercie kilka rodzajów dzbanków, co pozwala dobrać je do naszych potrzeb. W moje ręce trafił model arti classic mi w kolorze czarnym – w ofercie znajdziecie go w wielu kolorach, więc na pewno doskonale wpasuje się on do każdej kuchni. 

Obietnica producenta:

Filtrowanie wody zapobiega osadzaniu się kamienia w czajniku i ekspresie oraz sprawia, że z Twoich filiżanek i kubków znika nieprzyjemny osad. Filtr Dafi usuwa też z wody posmak chloru oraz mętny żółtawy kolor pojawiający się w wyniku kontaktu wody z instalacją wodociągową.

Oczyszczona przez filtr woda zapewnia więc zdrowe i smaczne napoje na co dzień. Osoby, które potrzebują czystej wody do bieżącego użytku w kuchni, mogą z powodzeniem sięgnąć po dzbanek Atri. Można w nim szybko przefiltrować wystarczającą ilość wody do przygotowania kawy, herbaty czy też niewielkiego posiłku. Samo filtrowanie całej pojemności dzbanka trwa około 2 minuty.

Dzbanek Atri to także doskonałe rozwiązanie dla osób aktywnych i uprawiających sport, które mogą zastąpić wodę butelkowaną wodą z filtra. Wkład filtrujący działa sprawnie przez około 30 dni, potem należy go wymienić. Zaznaczając na wskaźniku manualnym dzień i miesiąc zmiany filtra, po upływie miesiąca nie zapomni się o kolejnej wymianie wkładu.

Moje obserwacje:

Nie ukrywam, iż podszedłem dość sceptycznie do takiego filtra, ponieważ woda która leci w moim kranie jest naprawdę dobrej jakości a i nawet po kilkumiesięcznym gotowaniu wody w czajniku (nie używam odkamieniaczy) tak zwanego kamienia kotłowego za wiele się nie odłożyło. Zacznę od tego, że dzbanek jest naprawdę bardzo prosty w obsłudze. Po założeniu filtra w bardzo prosty sposób oznaczamy datę kolejnej zmiany wkładu filtrującego (ok. 30dni lub po ok. 100/150 litrach). Do napełniania dzbanka nie trzeba zdejmować pokrywy ponieważ ma ona praktyczny wlew. Napełniamy komorę dzbanka i po chwili mamy już przefiltrowaną porcję wody. Herbata zaparzona z użyciem tak przefiltrowanej wody zyskuje zdecydowanie zarówno na barwie jak i smaku. Przefiltrowana woda świetnie też sprawdza się jako doskonały napój gaszący pragnienie. I co ważne przefiltrowaną wodę można świetnie wykorzystać zarówno do mycia twarzy czy przygotowywania domowych maseczek – np. oczyszczającej glinkowej.
Dziś oceny nie będzie, tu każdy musi przekonać się sam.

Michał

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.