środa, 9 maja 2018

W miarę czekania rośnie apetyt na spotkanie



Spotkanie blogerów zawsze jest okazją do tego, aby poznać się bliżej i spędzić choć kilka godzin z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Dobrze zorganizowane spotkanie to coś, co wcale nie jest takie łatwe w przygotowaniu. Szczególnie jeżeli robi się to po raz pierwszy. Potrafi za to dać dużo satysfakcji gdy wszystko udaje się po naszej myśli. Do grona organizatorów spotkań dołączyła ostatnio Dominika z bloga Czerwona Filiżanka, a ja miałem przyjemność uczestniczenia w jej imprezie. Samo spotkanie odbyło się w Gdyni już prawie miesiąc temu, więc chyba najwyższy już czas żebym opowiedział trochę o nim. Dość wyjątkowym aspektem tego spotkania było to, iż nikt się na nie nie zgłaszał. Po prostu Dominika postanowiła zaprosić kilka osób na swój event. Osobiście lubię tę formę i częściowo stosuję ją również sam choćby przy organizacji SoB. Ten sposób organizacji powoduje, iż grupa z którą się spotkamy zdecydowanie intensywniej nadaje na identycznych falach. A to już ogromny sukces dla organizatora. Ważnym elementem spotkania jest miejsce. I w tym punkcie lokal okazał się dobrym wyborem. Każdy dość łatwo mógł do niego dotrzeć — nawet ja jadąc z Warszawy do Gdyni porannym pociągiem, już nie mówiąc o mieszkankach Trójmiasta i okolic. Oczywiście, ile się stresu przez to miejsce doznała organizatorka to jej, ale za to efekt finalny był doskonały. Podobnie jak koktajle i czekolady serwowane przez obsługę, w nawet rozsądnych cenach. Nie wiem czy tylko ja mam takie zdanie, ale zdecydowanie duszą naszego spotkania była Monika, która nie tylko robiła zdjęcia, aby wszyscy mogli się skupić na prelekcjach, ale swoim humorem zarażała nas wszystkich dookoła.





Spotkanie osób piszących o urodzie nie byłoby sobą gdyby nie prelekcje. Pierwszą z nich była ta prowadzona przez panią Olę z depilacja.pl Domyślacie się chyba co było jej tematem? Tak, tak — depilacja laserowa. To co było istotne to to, że nie rozmawialiśmy tylko i wyłącznie o jej zaletach, cenach czy pakietach. Rozmawialiśmy też, a może przede wszystkim, o tym kto może a kto nie powinien i dlaczego jej na sobie wykonywać. We współczesnym świecie dość często zapominamy o przeciwwskazaniach, a jest ich wcale niemało i są dość istotne. Bo to co najważniejsze to uzyskanie świetnego efektu, ale bez ryzyka zarówno dla wykonującego zabieg a może i przede wszystkim klienta.


Druga prezentacja połączona była również z pokazem zabiegu i jedna z uczestniczek poddała mu się z ochotą, a wszyscy uczestnicy pokazywali to na żywo na swoich kanałach w socialmediach. Marka Acidboost zaprezentowała nam swoje produkty i opowiedziała o ich składnikach aktywnych, a nawet trochę o tych bazowych i jak już wspomniałem, zaprezentowała nam swój bankietowy zabieg. Efekt świeżej i promiennej skóry był widoczny natychmiast. O samej marce opowiem ciut więcej w relacji z krakowskiego Kongresu i Targów LNE (tu – niebawem).


Oczywiście były i upominki i było ich niemało. A za nie należy się podziękowanie sponsorom, których Dominika przekonała do swojego pomysłu.





Już dosłownie na sam koniec powiedzieć muszę jeszcze, że organizatorka włożyła kawał serca i dużo roboty w organizację i zrobiła coś naprawdę fajnego. Co ważne, nie bała się pytać tych, którzy już sami coś organizowali o radę. Wiem, że bardzo chciała aby wszystko było idealne. I takie było. A to naprawdę niełatwe. Bardzo chętnie znów wybiorę się na jej spotkanie. A może udałoby się zrobić takie bez sponsorów, bez prelekcji i bez upominków? Takie, podczas którego to my sami będziemy mieli czas i okazję się ze sobą po prostu zintegrować. Choćby po prostu na plaży, na kocu, z kawą w termosie i z kanapkami ze zwykłym jajkiem sadzonym czy rzeżuchą. Dominika zapewne sprawiłaby, że taki dzień byłby interesujący.
Michał



5 komentarzy:

  1. Tak to był emocjonujący dzień, cieszę sie że moi goście są zadowoleni:) Widzę że otwarcie pudełek od marki BasicLab to ważny element spotkania:)
    Jeszcze raz dziękuję za miły czas i mam nadzieje do zobaczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że można było nie tylko posłuchać o zabiegach czy obejrzeć zdjęcia, ale też zobaczyć to na żywo ;) A ktoś na pewno na tym skorzystał też osobiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie spotkania niosą ze sobą ogrom emocji, ale warto brać w nich udział :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie wiem jak Wy to robicie, że wiecie o tych wszystkich spotkaniach ? :P Ja czuję się po prostu jakaś niedoinformowana normalnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Musiało być świetnie :)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.