czwartek, 13 lipca 2017

Uwielbiam gdy we włosy me wplatasz niejeden splot czułych słów


W życiu już tak bywa, że jedni rodzą się z włosami prostymi, a inni z kręconymi. I pewnie nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie fakt, iż bardzo często chcielibyśmy mieć inne włosy niż dała nam natura. Zapewne dlatego między innymi i mi od dawna towarzyszy zwykle w domu jakaś prostownica. Niestety prostowanie nie wpływa zazwyczaj dobrze na włosy. Mówię ‘zazwyczaj’ ponieważ od jakiegoś czasu się to zmieniło. Niedawno do naszego kraju zawitała keratynowa prostownica JOICO Styler. Spodoba się ona szczególnie tym, którzy mają problemy z przesuszonymi włosami, a ich prostownice łatwo przypalają ich końcówki. Zwłaszcza jeżeli często jej używają.







Od twojej miłości prostują się moje włosy

Zacząć należałoby może od początku. Bo cóż takiego może wyróżniać kolejną prostownicę od setek innych dostępnych na rynku? Producent obiecuje zmniejszenie łamliwości włosa o 40% oraz to, że minimalizuje powrót skrętu włosów nawet do dwunastu godzin nawet przy wysokiej wilgotności. Płytki prostownicy nagrzewają się bardzo szybko, ale co ważniejsze, wykonane są z nanodiamentowej powłoki opartej na koreańskim oleju ceramicznym. Dodatkowy atut sprzyja zapominalskim. Nieużywana prostownica sama wyłączy się po 60 minutach. Brzmi jak bajka.

Prostownica kosztuje około 690zł i można ją nabyć w dobrych salonach fryzjerskich (np. KasperMuth) lub w sklepie ‘Miasto włosów’.






To uczucie, kiedy wiatr czesze twoje włosy

Keratynowa prostownica JOICO Styler rozgrzewa się wręcz błyskawicznie, bo w około 8 sekund. Co dla mnie istotne, ma dość szeroką rozpiętość zakresu temperatur i w dodatku doskonale działa już w tych niższych. Prostownica posiada zbiornik na płyn K-Pak ReconstRx VaporFuel, który pod wpływem wysokiej, kontrolowanej temperatury zamienia się w parę, której składniki pomagają chronić i pielęgnować włos w trakcie zabiegu. Wystarczą dosłownie trzy przeciągnięcia Stylerem po paśmie włosów aby były one idealnie proste i gładkie niczym jedwab. W porównaniu z innymi prostownicami których używałem do tej pory mogę uczciwie powiedzieć, że następnego dnia po prostowaniu włos wcale nie wymaga ponowienia zabiegu, choć też spokojnie można go dokonać bez obawy o kondycję włosów. Ale największym szokiem a zarazem radością jest to, że zwiększona wilgotność powietrza również nie powoduje natychmiastowego uwolnienia skrętu. Zatem mamy teraz do dyspozycji zabieg prostowania włosów, który jest zarazem szybki, skuteczny i bezpieczny.





Dawno nie wystawiałem tej oceny ale dziś muszę to zrobić, bo JOICO Styler zasługuje na ocenę celującą.
Michał

13 komentarzy:

  1. Chyba właśnie zaczęłam żałować, że mam krótkie włosy. Gadżet, dzięki któremu moje włosy byłyby prościutkie to jest to. No i wilgotność powietrza im nie straszna, po prostu marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się bliżej przyjrzeć tej prostownicy! Joico jak zawsze nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusisz, nawet bardzo... :)
    Co prawda, mam dosyć proste, długie włosy, niskoporowate, ale nadal chcę czegoś bardziej ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi jak prostownica marzeń :) Fantastyczny sprzęt

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi za to marzą się włosy kręcone niczym u baranka :D
    Natomiast jeżeli chodzi o prostownicę, to ta zdaje się być taka na moje potrzeby, bo mega kręconych włosów nie jestem w stanie mieć, więc co robię...prostuję :) Bo wizja codziennego spędzania czasu z lokówka mnie przeraża :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Joico na tyle, na ile znam uwielbiam! Ale z prostownicą nie miałam przyjemności ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że taka stylizacja połączona z pielęgnacja to fajna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No i to jest "prostownica" z prawdziwego zdarzenia. Kosmetyki i farby Joico znam i stosuje od ponad roku, mam do nich pełne zaufanie, chyba pora pomyśleć o nowej prostownicy, a już zdecydowanie wybrać następcę kiedy obecną odmówi posłuszeństwa.
    Michał, czemu nie pokazałeś się cały z wypristowanymi :)?

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż wstyd się przyznać, ale moja prostownica się kurzy :) to już 3-cia..... poprzednie 2 oddałam :) lubię moje lekko pofalowane włosy- a tak naprawdę to nie umiem ich dobrze prostować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. z joico lubie serie kpak a prostownica wydaje sie swietna niestety cena powala

    OdpowiedzUsuń
  11. No i to jest wyższa szkoła jazdy! Choć pewnie gdybym taką miała, to po kilku użyciach i tak bym o niej zapomniała :( Już jedna leży i się kurzy, a do kompletu lokówka. Ostatnio sobie przypomniałam, że posiadam też suszarko-lokówkę i dobrze by było zacząć jej używać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj jak jakbym chciała mieć proste włosy,a nie falujące i kręcące się w kadzą stronę.
    Myślę,że dla włosomaniaków dobra prostownica to podstawa. Za jakość można zapłacić więcej, byle tylko prostownica była wygodna w użytkowaniu i nie paliła włosów.

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.