poniedziałek, 27 lutego 2017

Nierzadko czysty zysk pochodzi z brudnej roboty


O tym, żę pielęgnacja twarzy jest bardzo ważnym elementem naszej codzienności nie muszę przekonywać już chyba nikogo. Ale dziś chciałbym się bardziej skupić na jednym z elementów, o których myślę, że nie zapomina już nikt. Oczyszczanie twarzy jest istotnie i to niezależnie od tego, czy mówimy o skórze męskiej czy kobiecej. Niezależnie też od tego czy się malujemy czy też nie, na naszej skórze gromadzi się sporo brudu, drobnoustrojów oraz martwych komórek naszego naskórka. I właśnie dlatego powinniśmy dokładnie oczyszczać naszą skórę. Możemy do tego używać doskonałych środków, wacików, gąbeczek i szczoteczek — w tym tych sonicznych. I sądzę, że nie jest to też dla żadnego z was tajemnicą, iż od dawna już stosuję w swoich codziennych zabiegach pielęgnacyjnych właśnie takie urządzenia a od niedawna moja kosmetyczka powiększyła się o nową FOREO LUNA play.



niedziela, 19 lutego 2017

Zagraj w kuchni w pomidora


Z pomidorem zdecydowanie najbardziej kojarzy mi się lato i chyba nic w tym dziwnego bo właśnie wtedy mamy pod dostatkiem tych naprawdę pomidorowych pomidorów. Tych dojrzewających w słońcu, spokojnie drzemiących na krzaczku, który z radością moczy korzenie w orzeźwiającej wodzie niczym stopy w upalne leniwe dni niespiesznie dojrzewając i czerpiąc moc z żyznej ziemi. To dlatego jest taki aromatyczny i smaczny właśnie latem. Dlatego też gdy o tej porze roku mamy mało słońca i ciepła, na spotkania z przyjaciółmi zdarza mi się przygotować pomidorową roladę, która idealnie pasuje do wina jak i długich rozmów. Ale bynajmniej nie robię tego z wykorzystaniem tych dostępnych zimą tekturowych pomidorów bez smaku i aromatu lata. Wolę do tego wykorzystać te, które jeszcze wczesną jesienią zamknąłem w słoikach. I tak powstaje smak poezji z pomidora, który pasuje nam najbardziej choć wcale nie jest to sałatka. A my uwielbiamy smakować je wspólnie delektując się nimi niczym zmysłowym erotykiem wypowiedzianym we właściwej chwili, szeptem lubieżnym do ucha.


środa, 15 lutego 2017

Kto ma odwagę odbezpieczyć granat?


Jednym z moich ulubionych owoców, nie od dziś wykorzystywanych w kosmetykach pielęgnacyjnych ze względu na swoje bardzo cenne składniki aktywne, jest owoc granatu. Opowiadałem o nim zarówno TU na blogu jak i TU na kanale YouTube. Dlatego dziś nie będę się skupiał nad samym granatem a raczej nad marką Cosnature, która dosłownie kilka miesięcy temu pojawiła się w naszym kraju. Pierwszą istotną sprawą, dla której zwróciłem na nią uwagę to certyfikat NATRUE, który uzyskują kosmetyki o bardzo naturalnych składach. Ale nie tylko skład jest istotny. Ważne jest też w jaki sposób i gdzie pozyskiwane są składniki użyte do produkcji kosmetyku. Ale to również nie wszystko. Dlatego właśnie warto zainteresować się tą marką, bo otrzymać certyfikat NATRUE nie jest wcale łatwo. Z naszych rodzimych marek ten certyfikat posiada tylko jedna marka. To co dodatkowo ujmuje w kosmetykach marki Cosnature to również dobry stosunek ceny do jakości; przyjemne, lekkie owocowe zapachy i właśnie wcześniej wspomniany certyfikat. Przetestowałem już kilka produktów i dziś właśnie o nich opowiem odrobinę więcej.


wtorek, 14 lutego 2017

Obiadem podziel się z przyjacielem...


Przyjaźń to inny wymiar miłości. Miłość pomiędzy dwiema osobami jest w pewnym stopniu przewidywalna, jest ją o wiele łatwiej pielęgnować bliskością. Przyjaźń to zdecydowanie inny jej wymiar. Przyjaciel to ktoś z kim przeżyjesz całe życie nawet jeżeli nie będziecie mieszkać koło siebie. Nawet jeżeli los rozdzieli was ogromną odległością to zawsze gdy się spotkacie przy piwie, czy po prostu na ulicy, a może na kawie rozmowa potoczy się jakby nigdy nie była przerwana. Przyjaciel to ktoś na kogo możesz liczyć w każdej sytuacji i ktoś przy kim zawsze możesz być sobą. A co najbardziej scala przyjaźń? Wspólne fascynacje, pasje, czasem nawet wspólne nielubienie kogoś i dobre jedzenie. Tak, dobre jedzenie działa zawsze jak magia a rozmowy w trakcie posiłku pomagają cementować każdą przyjaźń. 



czwartek, 9 lutego 2017

Za aloesem stoi siła


Są takie preparaty, po które sięga się z lekką dozą nieśmiałości. I ten właśnie do takich należy. Kosmetyki, które wywodzą się z Azji to nie jest nowość w mojej pielęgnacji. Pierwszy raz jednak dałem się skusić na tonik. Ale to nie jest taki zwykły tonik i chyba muszę przyznać, że zdetronizował on mojego dotychczas niekwestionowanego ulubieńca w tej kategorii. Jednak nie o tym chciałem dziś pisać. Od toników czy płynnych tonerów, jak kto woli, oczekuję kilku rzeczy. Mianowicie: ma przyjemnie odświeżać moją skórę, być wydajnym, nie podrażniać i pomagać w przygotowaniu skóry do dalszej pielęgnacji. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tonikach to odsyłam cię do wpisu w „Encyklopedii Pielęgnacji” TU. Dziś skupię się po prostu na tym konkretnym jednym produkcie.