niedziela, 1 października 2017

Niektóre rzeczy ukazują swoje prawdziwe piękno dopiero gdy oglądasz je z przyjacielem


Tegoroczne wakacje obfitowały w interesujące wydarzenia związane z blogosferą urodową i miałem okazję uczestniczyć w kilku wydarzeniach, o których warto wspominać i promować to co robią ich twórcy i organizatorzy. W naszym kraju, ale nie tylko u nas bo i na całym świecie, coraz więcej mówi się o azjatyckiej pielęgnacji. I nie będę tu ukrywał, że sam też rozsmakowałem się w azjatyckim pojęciu piękna. Ale jak tego nie robić skoro właśnie stamtąd coraz częściej docierają do nas marki o bardzo interesującym podejściu do pielęgnacji? Marki, które wymyślają kosmetyki, które ujmują formułami, konsystencjami czy sposobem aplikacji. Coraz częściej też podbijają nasze serca swoimi składami ponieważ sięgają po składniki innowacyjne ale i mocno wpisane w naturę. Choćby filtraty fermentatów różnych roślin. W czasach, w których ekologia staje się coraz modniejsza i pożądana to właśnie z Azji pochodzi najbardziej ekologiczna marka świata, od której uczą się tego podejścia inne firmy z całego świata. Dlatego tak bardzo ucieszyłem się, że będę częścią drugiej już edycji HelloAsia organizowanej przez Patrycję z bloga Interendo. Pierwsza edycja odbyła się w Sopocie i to co wtedy udało się zorganizować spowodowało, że Patrycja postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko.





HelloAsia vol.2 tym razem odbyło się we Wrocławiu, w centrum konferencyjnym Hotelu Terminal należącego do sieci Qubus. Strategicznym partnerem tego eventu była firma Rare Beauty Market, która przygotowała dla nas najwięcej wykładów. Zaczęliśmy od koreańskiego podejścia do aromaterapii. Nie będę ukrywał, że nie było to dla mnie nic odkrywczego ponieważ wiele profesjonalnych marek, nawet tych zachodnich, już od dawna tak właśnie podchodzi do aromaterapii. Choć na pewno ci, którzy nie korzystają z usług salonów kosmetycznych mogli być zaskoczeni, iż aromaterapia to nie tylko relaks i wypełnienie pomieszczenia przyjemnym zapachem, ale też sposób na leczenie wielu przypadłości.


Następnie Seong ze swoją małżonką Magdą przybliżyli nam trochę tradycyjnej medycyny azjatyckiej. Dowiedzieliśmy się, że jedni ludzie są ‘gorący’ a drudzy ‘zimni’. Usłyszeliśmy jak to wpływa choćby na stan naszej skóry. Jak na nasze naturalne ciepło i zimno wpływają niektóre pokarmy i napoje, a co za tym idzie jak dzięki temu wpływać na nasz stan i na naszą równowagę.


Następnie przyszła kolej na refleksologię i podczas tej części spotkania każdy dzięki Seongowi mógł się dowiedzieć jak poradzić sobie z bólem głowy i jak łatwo można zdiagnozować, że coś z naszym organizmem dzieje się nie tak.


Na spotkaniu mieliśmy też okazję uczestniczyć w przedpremierowym pokazie nowej polsko-koreańskiej marki MELDVICI. Dzięki tej prezentacji mieliśmy możliwość dowiedzieć się, że wymyślenie kosmetyku, potem stworzenie jego receptury, przeprowadzenie wszelkich badań to proces niełatwy i w dodatku dość długotrwały. Zwłaszcza jeżeli chcemy stworzyć coś wyjątkowego. Po spotkaniu trafiła do mnie emulsja, którą już testuję i niebawem opowiem o niej więcej.


Kolejna prezentacja należała do marki By WISHTREND, również reprezentowanej przez Rare Beauty Market. Poznaliśmy dzięki niej nowe serum z witaminą C i nowe maski, które już niedługo zapewne zapoznają się z moją skórą.


Nawet ja miałem chwilę, może niezupełnie dla siebie, ale dla jednej z moich ulubionych marek azjatyckich związanych z włosami. O O'right opowiadałem wam już nieraz i nieraz też opowiadałem o nich innym blogerom. Jednak pierwszy raz zdarzyło mi się to zrobić oficjalnie na spotkaniu blogerów. Ale jak tu nie opowiadać o marce, która nie tylko zachwyca jakością kosmetyków i ich składów jak i tym, że w dalszym ciągu ze świecą można by szukać innych marek o takim podejściu do natury i ekologii. A tym razem nadarzyła się kolejna okazja, gdyż marka O'right wprowadza pierwszą na świecie butelkę szamponu stworzoną w 100% z plastiku konsumenckiego z recyclingu.



Następnie Natalia z Centrum Stylu przybliżyła nam manicure japoński, który dzięki specjalnym polerkom i działaniu krzemionki i innych składników, niesamowicie pozytywnie wpływa na stan naszych paznokci. Każdy kto chciał mógł też skorzystać z okazji i doświadczyć na sobie takiego właśnie manicure’u. Natalia przygotowała dla nas pyszne „ciasteczka”, które również pozytywnie wpływają na stan naszej skóry i paznokci. Były pyszne!


W międzyczasie można było również skorzystać z badania skóry przy użyciu mikrokamery lub poddać się makijażowi wykonywanemu przez koreańską mistrzynię Jiyun (Racheal Park).


Ostatnim punktem programu było własnoręczne przyrządzenie słodyczy z intrygujących zestawów wprost z Japonii. Muszę przyznać, że była to wyśmienita zabawa.


Niestety nie dotrwałem do samego końca więc nie ma mnie na zbiorowej fotce, ale pociąg do Warszawy by na mnie nie poczekał. A szkoda. Muszę jednak przyznać, że Patrycja włożyła w to spotkanie nie tylko całe swoje serce ale i niemały kawałek portfela. Przyznacie mi jednak, że warto było wziąć udział w tym spotkaniu.


Michał

2 komentarze:

  1. Bardzo fajne wydarzenie, widziałam już relacje u innych uczestników :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło było się spotkać po raz kolejny :)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.