wtorek, 13 czerwca 2017

Męskość tkwi nie tkwi w waleczności, ale w dzikości opiekuńczego serca


Współczesny prawdziwy mężczyzna — kim on tak naprawdę jest? Niejednokrotnie mijamy na ulicach zarówno Marsjan jak i Wenusjanki. One coraz waleczniejsze… oni zaś jakby coraz mniej mieli z jaskinią coś wspólnego. Może i na szczęście. Jedni ociekający swoim patriotycznym testosteronem w T-shirtach wyklętych i dresowej zbroi. To nasza współczesna husaria, co to w imię Ojczyzny wyrwie z korzeniami bezczelne lewackie drzewko. Mamy też takich, którzy w podartym sweterku, dziwacznych spodniach nie wiadomo jak zdobytych, z eco zegarkiem na ręku wyruszają na polowania na bezglutenowe pierożki w ich naturalnych wielkomiejskich siedliskach. Są też ledwo odróżnialni od meneli, doskonale obznajomieni z miejską mimikrą hipsterzy, w przyczajeniu godzinami osaczający, czy też sączący bo sam już nie wiem, parzoną na zimno kawę z wyrazem „cold brew” na twarzy. A poznasz ich tylko po wystających z kieszeni jabłkach, albowiem nie żaden z nich łowca androidów. Mamy też współczesnych drwali, w wełnianych czapeczkach, wygodnych butkach i flanelowej koszulce. Brodaczy męskich o zazwyczaj gołębich sercach. Wyliczać mógłbym jeszcze długo bo i ekskluzywnych książątek ostatnio trochę się pojawiło. Ale w tym natłoku typów przeróżnych jak rozstrzygnąć co tak naprawdę sprawia, że facet jest męski? Rozmawiałem o tym z wieloma osobami i wychodzi mi z tego tylko jedno. Męski jest ten facet, który nie jest gburem, chamem, ale i w kaszę sobie dmuchać nie da. Męski jest kulturalny, oczytany i łez się nie wstydzący, zwłaszcza łez wzruszenia na przykład gdy dziecko postawi pierwszy krok czy powie ‘tata’. Prawdziwy facet kocha zwierzęta. Nie musi ich mieć ale nie pozwala się znęcać nad nimi innym. Nie niszczy a buduje. Rozwija się a nie cofa. Reszta to jakby tylko dodatek. I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Prawdziwy facet nie wstydzi się o siebie dbać, bo robi to dla siebie a nie na pokaz.








Mężczyzna tak samo jak kobieta, pragnie być zadbany

I właśnie dlatego rozsądne firmy kosmetyczne rozszerzają swoje oferty o dobre produkty pielęgnacyjne dla mężczyzn. Bo też kiepskim prawdziwy facet się nie zadowoli. Jeżeli się goli, to na pewno zainteresuje się, a przynajmniej powinien, Łagodzącym Kremem po Goleniu Soothing After Shave Care, francuskiej marki profesjonalnej Mary Cohr. Osobiście powiedzieć mogę o nim wiele dobrego. Doskonale łagodzi i koi skórę po goleniu. Ale mimo tego, że ostatnio się nie golę to i tak go uwielbiam, bo bardziej kojącego i nawilżającego kosmetyku trudno znaleźć. Zawdzięcza to dwóm składnikom aktywnym. Opatentowanemu przez markę Mary Cohr kompleksowi hydrosmos, który dzięki osmozie inteligentnie nawilża skórę przyciągając i wiążąc wodę tam gdzie jej potrzeba. Drugim ważnym składnikiem jest aloes, o którego dobroczynnych właściwościach chyba przekonywać nie muszę już nikogo. W składzie mamy też ekstrakt z kwiatu wiciokrzewu o działaniu przeciwzapalnym, przeciwobrzękowym. Jest też energetyzujący żeń-szeń oraz pektyny, które pomagają zachować młodość. Krem ma lekką lecz bogatą w sumie formułę. Doskonale się rozprowadza i wchłania, a na skórze pozostawia uczucie gładkości, świeżości i bardzo subtelny, męski zapach. Jak już wcześniej wspomniałem daje mocne ukojenie, dlatego doskonale nadaje się nie tylko po goleniu ale też jako codzienny krem do twarzy.

Tuba o pojemności 50 ml kosztuje około 130zł. Dostępny w salonach kosmetycznych współpracujących z marką lub TU






Młodość zachłannie wyrywa kartki z kalendarza życia

Dla tych męskich osobników, którzy chcą długo cieszyć się młodym obliczem marka Mary Cohr wypuściła krem Nowa Młodość dla mężczyzn. Krem New Youth z linii męskiej, to przede wszystkim koncentrat życia komórkowego. Jest to opatentowana przez firmę kombinacja wielu witamin, aminokwasów i biopierwiastków. Wspomaga on regenerację i wręcz dodaje skórze energii. W laboratoriach biologicznych spokojnie można by nim odżywiać komórki hodowane in-vitro. Właśnie dlatego tak doskonale sprawdza się w tym kremie pomagającym zachować młodość. Poza tym kompleksem w składzie mamy też masło shea, wosk jojoba oraz ekstrakt z ziaren jabłoni. Puryści składowi przerażą się długością listy INCI, ale sam koncentrat życia komórkowego to już około 50 składników. Więc pamiętajcie, że nie zawsze ‘długi’ skład znaczy zły, bo w tym przypadku tak nie jest. Krem jest bogaty ale nie ciężki. Rozprowadza się na skórze błyskawicznie i równie błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając na skórze nic odczuwalnego, żadnego filmu czy tłustej powłoczki, tylko subtelny męski zapach. Natomiast skóra szybko odzyskuje młodzieńczą kondycję i ten wewnętrzny blask. Stosuję go od przynajmniej jedenastu lat kiedy tylko mogę. I mam zamiar korzystać z jego dobroczynnego dla mnie działania jeszcze wiele lat.

Tuba o pojemności 50 ml kosztuje około 240zł i można go dostać w salonach kosmetycznych współpracujących z Mary Cohr lub TU



To tylko dwa kremy ale współczesny prawdziwy mężczyzna powinien je znać i wiedzieć, że są i mogą pomóc łatwo i skutecznie zadbać o siebie. Nie potrzeba godzin spędzanych w łazience czy przed lustrem aby poprawić sobie nie tylko samopoczucie.


Michał

15 komentarzy:

  1. Achh rozmarzyłam się trochę. Lubiłam takie prezenty kupować swojemu mężowi. Byłemu. Niestety, człowiek przed ślubem powinien dostać w łeb, żeby się obudzić. To ten typ, który uparcie powyrywałby te lewackie drzewka. Jakaś diametralna różnica charakterów i minimum romantyzmu :D Chyba sobie strzelę drinka, ale jutro, bo w barku same kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świat jest rozchełstany i staje na głowie, ale definicja prawdziwego mężczyzny jest jedna, taka jak w ostatnich zdaniach do tego pięknego wstępniaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że są nadal prawdziwi mężczyźni :)

      Usuń
  3. Mój Mateusz niestety goli się od święta. Zawsze tłumaczy się tym, że ma czerwone krostki i podrażnioną skórę na twarzy po goleniu. Tylko, że w odwrotną stronę ja też mam podrażnioną jak mnie przytula do swojego zarostu. Chyba nie mam wyjścia i będę musiała za niego zainwestować w taki zestaw. :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten balsam po goleniu wcale nie musi być używany przez tego kto sie goli :) sam używam go jako kremu na dzień :)

      Usuń
    2. On obecnie używa Nivea man, którego sama mu podkradam jak zapomnę swojego kremu. :-D
      Podeślę mu link do Twojego bloga to może będzie chciał wypróbować coś innego. :-)

      Usuń
  4. Spodobało mi się to zdanie "Prawdziwy facet nie wstydzi się o siebie dbać, bo robi to dla siebie a nie na pokaz." :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :) chciałbym że by wszyscy tak myśleli :)

      Usuń
  5. Tak samo jak Milena, zwróciłam uwagę na to zdanie. Jest naprawdę mądre. Niestety nie mam mężczyzny, a więc nie wiele wiem o męskiej pielęgnacji. Uważam jednak, że tak jak kobieta dba o siebie, tak i facet powinien o siebie dbać. I w żadnym stopniu nie ujmuje to męskości, jak niektórzy faceci sądzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie w żadnym stopniu :) szkoda tylko że niektóre kobiety też uważają dbających o siebie facetów za nie męskich. bo jak niedawno napisała mi pewno osoba w mailu "jeszcze czego żeby mój chłop wydawał pieniądze na kremy, a co to może jeszcze moje zacznie pobierać. Facet powinien używać tylko mydła i dezodorantu to wystarczy." Więc wiesz :)

      Usuń
  6. Pięknie ubrałeś swoją męską wrażliwość w słowa.. Widać, że ją pielęgnujesz, nie tylko kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale mi się teraz cieplutko na serduchu zrobiło :) :*

      Usuń
  7. Ładnie to wszystko ująłeś :) Coraz więcej jest mężczyzn dbających o siebie i tak powinno być :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawdziwy mężczyzna o siebie dba! Tak jak ja i Ty :) ciekawy jestem, co myślisz na temat maseczek węglowych? Próbowałeś? Dla mnie to najlepszy patent na oczyszczanie twarzy - polecam jak dbający o siebie dbającemu :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.