niedziela, 18 czerwca 2017

… a na deser chcę cię całego, polanego namiętnościami i z nadzieniem rozkosznym …


Racuchy kojarzą mi się z dzieciństwem, ale bynajmniej nie z babcią ale moim rodzinnym domem. Nie pojawiały się one co prawda na naszym stole nazbyt często, lecz moja Wandzia zawsze wiedziała kiedy jej dzieci potrzebują racuchów, aby przywrócić dziecięcemu światu wszelkie barwy, piękno i radość. Od wielu lat racuchy robię już samodzielnie, ale tak jak w dzieciństwie, działają one wręcz magicznie i potrafią odgonić największe chmury i sprawić, że wszelkie codzienne troski stają się banalne i łatwiej je rozwiązać. Jedno co się zmieniło to to, że uwielbiam smakowe eksperymenty i w odróżnieniu od lat dziecięcych, moje racuchy nierzadko wcale nie są z jabłkami. Czasem dodaję do nich rabarbar, maliny, borówki a nawet śliwki, szczególnie węgierki. Ale i racuchy z cebulą i kardamonem doskonale uzupełnią się z francuską zupą cebulową, krupnikiem, zupą jarzynową czy daniami, do których zazwyczaj podaję pieczywo. Ale do racuchów doskonale pasują też kwiaty, które nadają im zupełnie innego wymiaru, nie tylko smaku ale i aromatu. Właśnie dziś podzielę się z wami moim przepisem na racuchy, które jeszcze spokojnie zdążycie zrobić w tym roku. Ale warto się pospieszyć bo składniki do nich już niebawem znikną by pojawić się dopiero za rok.



piątek, 16 czerwca 2017

Lepszy własny jamnik niż wspólna żyrafa


Kochający jamnik potrafi zawładnąć sercem człowieka bezgranicznie. Nawet jak nabroi to złościć się na niego nie potrafisz dłużej niż przez chwilkę. Szczególnie, gdy spojrzy na ciebie tymi cudownymi ślepkami. Godzinami za to można patrzeć jak się bawi, jak zaczepia próbując wciągnąć cię do wspólnych harców, jak domaga się czułości, bliskości i ciepła. Kiedy wtula się aby zasnąć nie odmówisz mu nawet spania na twojej poduszce czy pod kołdrą. Ten mały typek, mimo iż ma duży charakterek, to bardzo wrażliwa istotka i należy dbać o niego szczególnie troskliwie. Dobór produktów pielęgnacyjnych wcale nie jest tak błahy jakby się mogłoby wydawać. W sklepach zoologicznych, marketach i innych sklepach możemy znaleźć bardzo szeroką gamę produktów kosmetycznych dla psa. Mamy szampony, odżywki, ostatnio znalazłem nawet suchy szampon. Jednak nie sprawdził się on zupełnie po niektórych spacerach, podczas których niskopodwoziowy pies szalał na dworze tuż po deszczu. Ale jakiś czas temu gdy w naszym domu pojawiła się Krystynka w nasze łapki wpadły kosmetyki dla zwierząt John Paul Pet od PAUL MITCHEL.


wtorek, 13 czerwca 2017

Męskość tkwi nie tkwi w waleczności, ale w dzikości opiekuńczego serca


Współczesny prawdziwy mężczyzna — kim on tak naprawdę jest? Niejednokrotnie mijamy na ulicach zarówno Marsjan jak i Wenusjanki. One coraz waleczniejsze… oni zaś jakby coraz mniej mieli z jaskinią coś wspólnego. Może i na szczęście. Jedni ociekający swoim patriotycznym testosteronem w T-shirtach wyklętych i dresowej zbroi. To nasza współczesna husaria, co to w imię Ojczyzny wyrwie z korzeniami bezczelne lewackie drzewko. Mamy też takich, którzy w podartym sweterku, dziwacznych spodniach nie wiadomo jak zdobytych, z eco zegarkiem na ręku wyruszają na polowania na bezglutenowe pierożki w ich naturalnych wielkomiejskich siedliskach. Są też ledwo odróżnialni od meneli, doskonale obznajomieni z miejską mimikrą hipsterzy, w przyczajeniu godzinami osaczający, czy też sączący bo sam już nie wiem, parzoną na zimno kawę z wyrazem „cold brew” na twarzy. A poznasz ich tylko po wystających z kieszeni jabłkach, albowiem nie żaden z nich łowca androidów. Mamy też współczesnych drwali, w wełnianych czapeczkach, wygodnych butkach i flanelowej koszulce. Brodaczy męskich o zazwyczaj gołębich sercach. Wyliczać mógłbym jeszcze długo bo i ekskluzywnych książątek ostatnio trochę się pojawiło. Ale w tym natłoku typów przeróżnych jak rozstrzygnąć co tak naprawdę sprawia, że facet jest męski? Rozmawiałem o tym z wieloma osobami i wychodzi mi z tego tylko jedno. Męski jest ten facet, który nie jest gburem, chamem, ale i w kaszę sobie dmuchać nie da. Męski jest kulturalny, oczytany i łez się nie wstydzący, zwłaszcza łez wzruszenia na przykład gdy dziecko postawi pierwszy krok czy powie ‘tata’. Prawdziwy facet kocha zwierzęta. Nie musi ich mieć ale nie pozwala się znęcać nad nimi innym. Nie niszczy a buduje. Rozwija się a nie cofa. Reszta to jakby tylko dodatek. I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Prawdziwy facet nie wstydzi się o siebie dbać, bo robi to dla siebie a nie na pokaz.


niedziela, 11 czerwca 2017

W zielonym odcieniu szparagów odnalazłem przyjemność pozazmysłową


Dookoła coraz mocniej panoszy się lato i nie mam mu tego bynajmniej za złe. Szczególnie, że natura oferuje nam coraz więcej cudownych smaków i barw. Co roku, właśnie w tym mniej więcej momencie, uwielbiam sięgać po szparagi, które u mojego ulubionego dostawcy na bazarze mogę kupić naprawdę świeże i młode, tak że wcale nie muszę ich obierać a nawet ta najmocniej zdrewniała część ich łodygi jest miękka i soczysta bez ani jednego włókna. Żeby nie było, nie jestem zagorzałym miłośnikiem szparagów, ale o tej porze roku wprost nie mogę się im oprzeć . Osobiście najbardziej lubię te zielone i nie przepadam za białymi. Wiem, wiem. Jestem dziwny, ale dobrze mi z tymi moimi małymi dziwactwami. Ponoć szparagi są afrodyzjakiem, ale poza ich kształtem nie widzę żadnego związku z sensualnością. Natomiast na pewno w letnie gorące dni lub wieczory są doskonałe aby pozwolić się nasycić i przy okazji nie odebrać ochoty na deser i dobrą zabawę.


czwartek, 8 czerwca 2017

Psy dzielą się na jamniki i wszystkie pozostałe...


Od września ubiegłego roku noszę się z otwarciem nowego cyklu artykułów i choć Marysia pokazywała się czasem na blogu czasem na instagramie tudzież na YouTube, to dopiero pojawienie się w naszym domu Krystyny zasiało we mnie nasionko, które kiełkowało sobie spokojnie do dziś. W moim życiu zwierzaków nigdy nie brakowało. Już jako bobas dostałem od swoich rodziców szczeniaka owczarka niemieckiego o imieniu Bajka. Z którą to Bajką razem dorastaliśmy, spaliśmy pod stołem czy też obgryzaliśmy nogi taboretów. Tak było i są na to niezbite dowody na kliszach polaroida. Od około jedenastu lat w naszym domu towarzyszy nam Marysia, jamniczka wcale nie taka miniaturowa choć malutka i słodziutka. Dziewięć lat temu podbiła ona również serce mojej drugiej połówce a z upływem lat dojrzeliśmy do tego aby świadomie postanowić, że nasza rodzina się powiększy.


wtorek, 6 czerwca 2017

Nie pozwól by szara rzeczywistość miała wpływ na kolory Twoich marzeń…


Pierwszy raz farbowałem swoje włosy jeszcze jako nastolatek. Było to naprawdę wiele lat temu i choć może nadal nie wyglądam i nie czuję się na człowieka będącego w moim wieku, to między innymi właśnie te zmiany kolorów nadal udowadniają mi, że nie dlatego przestajemy się bawić, ponieważ się starzejemy, lecz raczej starzejemy się gdyż bawić się przestajemy. Nie raz już opowiadałem o tym, że jesienią często przybieram jej barwy aby rozgrzać swoje emocje gdy na dworze zaczyna się robić szaro. Tej wiosny zaś postanowiłem obudzić w sobie moje wewnętrzne dziecko jeszcze intensywniej. Po pomóc sobie w tym zadaniu udałem się do Kaspra i jego fryzjerskiego Atelier na ulicy Pańskiej w Warszawie. To nie była moja pierwsza wizyta w tym miejscu. Bywam tam od lat i pewnie dlatego z Kasprem rozumiemy się niemalże bez słów. O celu mojej wizyty wiedział już wcześniej i dlatego przed samą zmianą nie musieliśmy już dużo ustalać. A nawet gdyby tak nie było to wiem, że oddaję swoje włosy w ręce profesjonalisty, w dodatku pracującego na doskonałych kosmetykach Joico i PAUL MITCHELL. Dlatego też jestem zawsze pewny, że moje włosy będą wyglądać idealnie i nie zostaną zniszczone. Podczas tej wizyty postawiłem na koloryzację i tęczowe barwy…


niedziela, 28 maja 2017

Jedzenie to seks ludzi „starszych”


W pewnym wieku zaczynamy sobie zdawać sprawę, iż jedzenie daje nam tyleż samo satysfakcji co seks, bo przecież zarówno seks może stawać się ciekawszy jak i nasze posiłki mogą mieć coraz bardziej wyrafinowane smaki i konsystencje. A co jeśli połączymy ze sobą te dwie rozkosze ciała? Myślę, że doskonale wiedzą o tym ci, którzy oglądali niesamowitą scenę z filmu “9 i pół tygodnia” z Kim Basinger i Mickey Rourke w rolach głównych. Jedzenie to nie tylko wartości odżywcze, to przede wszystkim kompozycje smaku i różnorakie tekstury, od kremowej do chrupkiej. To też zapachy i kolory. Wszystko to co pobudza nasze zmysły podobnie jak najgłębsza intymność we dwoje. Właśnie dlatego dziś czas na sałatkę, która moim zdaniem jest doskonała jak seks. Zawiera bowiem w sobie wiele kontrastów smaków i rozkoszy.



piątek, 26 maja 2017

mamy2mamy - do kina czy na film?


W momencie kiedy piszę ten tekst jest wieczór i jeszcze nie wiem dokładnie, o której godzinie pojawi się on na blogu. Będzie on trochę o macierzyństwie, trochę o jednej z moich ulubionych aktorek, ale w sumie przede wszystkim o filmie. Gdy to piszę powoli mija Dzień Matki i chyba dlatego zabrałem się właśnie za tą opowiastkę o filmie. Zacznę może od tego, że jedną z głównych ról gra aktorka, którą odkryłem stosunkowo późno, bowiem zwróciła moją uwagę dopiero rolą w filmie „Czekolada”. Więc gdy tylko dowiedziałem się, że zagra w komedii „mamy2mamy” od razu się ucieszyłem i wiedziałem, że chcę ją zobaczyć w kinie.


wtorek, 23 maja 2017

Żadna róża mnie nie ucieszy tak jak ta od Ciebie


Róża jest wyjątkową rośliną kryjąca w sobie esencję tak miłości jak i seksualności. Zapewne dlatego tak doskonale odnalazła się ona w alchemii i różnego rodzaju eliksirach, również tych zapewniających wieczną młodość. Zatem nie może to już chyba nikogo dziwić, że olejek z jej płatków znalazł zastosowanie w kosmetyce i to nie tylko tej współczesnej ale i tej starożytnej, korzystającej z nieokiełznanych sił natury. Natury, do której tak chętnie wracamy obecnie, ponownie ją doceniając. Ale czy zdajemy sobie sprawę z tego, iż jedna z pierwszych zachowanych receptur na krem pielęgnacyjny utrwalona została w księgach mądrości (Wedy). A krem ten zawierał w sobie właśnie olejek różany ceniony ze względu na szerokie spektrum działania. Olejek różany poprawia kondycję skóry dojrzałej, zwiotczałej, jak i tej z problemem naczyniowym. Doskonale sprawdza się on w walce z bezsennością, bólach głowy. Wspomaga też pracę układu krążenia i co równie ważne, jest afrodyzjakiem.


środa, 17 maja 2017

Emocje to kula, a ja trzymam rewolwer


W tym roku wiosna zdecydowanie nas nie rozpieszczała. Mimo, że mamy już połowę maja to ciepłych dni było jak na lekarstwo. Dlatego właśnie postanowiłem sięgnąć po broń, która poradzi sobie z wszelkimi złymi nastrojami. W mojej dłoni trzymam zatem nietypowy Relover od REPLAY. Ten rewolwer jest niebezpieczny tylko i wyłącznie dla złej pogody, kiepskiego nastroju, braku energii i wszelkich smutków. Nie wiem jak wy ale ja zawsze marzyłem o takiej broni na chandrę i w końcu znalazłem. Choć w sumie to nie wiem jak to się stało, że trafiłem na nią dopiero w tym roku. Najważniejsze, że się udało. Bez huku Mimo że nie ma tłumika działa dyskretnie, bez huku i bezwzględnie doskonale wpływa na mój nastrój i humor.


środa, 10 maja 2017

Deszcz myśli nie zawsze daje oczyszczenie, czasem potrzeba pianki


Niezależnie od rodzaju skóry, jak również tego czy jesteś kobietą czy też mężczyzną, podstawą odpowiedniej pielęgnacji jest prawidłowe jej oczyszczenie. I nie mówię tu o usunięciu zaskórników ale o dokładnym umyciu skóry. Dlaczego to takie ważne? Dlatego, że na powierzchni naskórka gromadzą się zrogowaciałe, martwe i odpadające już komórki tegoż naskórka, wszelkie mikroorganizmy, wydzieliny gruczołów znajdujących swoje ujścia w skórze, wreszcie makijaż, a także brud i cząsteczki kurzu. Teraz wyobraźcie sobie jak dużo się tego zbiera na naszym naskórku przez cały dzień. A wszystko to nie ułatwia pracy kosmetykom, od których często wymagamy niemało. Zatem jeżeli chcesz właściwie i poprawnie zadbać o swoją skórę musisz ją dobrze umyć. Jeszcze istotniejsze jest to, gdy korzystasz z pielęgnacji opartej na liposomach czy im podobnych nośnikach, ponieważ one mogą zabrać ze sobą w głąb skóry, a nawet bezpośrednio do komórki, to co stanie im na drodze. Oczywiście nie powinniśmy wybierać do oczyszczania skóry produktów o zbyt agresywnym działaniu bo nasza skóra ich po prostu nie lubi i zamiast jej pomóc dodatkowo narażamy ją na stres, podrażnienia. A to nie poprawia nie tylko jej kondycji ale i naszego wyglądu.


sobota, 29 kwietnia 2017

wehikuł czasu i Beauty by Bloggers


Żyjemy tak szybko, że w każdym domu czasem przydałby się wehikuł czasu aby wszystko zawsze ogarnąć na czas. I dziś w sumie ten tekst jest takim specyficznym wehikułem czasu, którym zabieram was do Ministerstwa Urody gdzie Ilona Nalewajka gościła nas wraz z organizatorką „Beauty by Bloggers” a jednocześnie autorką bloga “Kolorowy kraj" — Anią. Już na samym wstępie muszę to napisać. Spotkanie było świetne. A było świetne bo mocno merytoryczne. Ale że najpierw były święta, później kilka akcji, w które zaangażowałem się dla portalu Face & Look co spowodowało, że czas mijał a ja nie znajdowałem czasu na napisanie króciutkiej choćby relacji. A im więcej czasu mijało od wydarzenia tym trudniej było mi się zebrać aby w końcu o nim napisać. No i w końcu się zebrałem gdyż inicjatywa Ani z pewnością zasługuje na to aby dowiedziało się o niej szersze grono osób. Może będę teraz też ciut nieskromny ale Ania jest uczestniczką moich „Secrets of beauty”, które są jednymi z pierwszych tego typu spotkań blogerów w naszym kraju, gdzie liczy się wiedza, pasja i potencjał oraz odkrywanie, a nie tylko gifty i miły czas spędzony podczas ploteczek przy kawie. Takie spotkania oczywiście też mają swój urok, ale jak widać Ania też wymaga od spotkań czegoś więcej.


środa, 26 kwietnia 2017

Ziemia pod stopami tańczy, będzie kąpiel w pomarańczy


W tym roku wiosna nas zupełnie nie rozpieszcza, mimo że na samym swoim początku ofiarowała nam niczym obietnicę szczęścia kilka cudnie słonecznych chwil. Ale pewnie dlatego chętniej sięgam po wszelakie kosmetyki, które już od rana dodają mi energii na cały dzień. A i wieczorem robią mi one dobrze. Bo czy po takiej energetycznej i pełnej owoców kąpieli tylko mnie zasypia się o wiele łatwiej bez trosk dnia codziennego, które jakby w magiczny sposób spływają wraz z wodą i zostawiają nas dosłownie czystszymi i lżejszymi? Dziś zdradzę wam też jedną z moich pielęgnacyjnych tajemnic. A mianowicie, że jeśli poznaję jakąś nową, obiecującą markę lubię zacząć przygodę z nią od jej środków myjących. Bo przecież jeżeli ich żele, mydła czy płyny do kąpieli nie sprawdzą się to czy warto ryzykować, że ich pielęgnacja będzie skuteczna? W moim przypadku działa to na wielu płaszczyznach życia. Czyż bowiem firma robiąca kiepską parówkę zrobi naprawdę doskonałą szynkę? Czy kosmetyczka nieradząca sobie z regulacją brwi i henną będzie naprawdę dobra w masażu i innych manualnych zabiegach? Więc dlatego dziś zapraszam Was do mojej łazienki na kąpiel z MultiWitaminowym żelem do kąpieli i do mycia od PHYTORELAX laboratories


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Wspomnienia – to dywidendy, które wypłaca nam życie


Krakowskie targi kosmetyczne od zawsze w mojej pamięci przywołują interesujące skojarzenia. Moje pierwsze, na których byłem jako uczestnik, wtedy uczeń szkoły kosmetycznej, odbywały się jeszcze w Hotelu FORUM tuż obok Wisły. Już wtedy wiedziałem, że Les Nouvelles Esthetiques, czyli organizator, stawia sobie poprzeczkę bardzo wysoko i w dodatku realizuje swoje cele, a to niełatwe zadanie. Podczas pierwszych moich targów na stoisku Mary Cohr odmówiono mi materiałów informacyjnych – bo to dla kosmetyczek tylko :) No cóż, wtedy jeszcze nie byłem kosmetyczką. A kilka lat później pracowałem już dla tej marki jako szkoleniowiec. Wtedy to miałem też okazję poznać więcej polskich branżowych imprez targowych i do dziś widzę, że Ilona Kurczaba nie odpuszcza i tworzy bardzo merytoryczną i godną uwagi imprezę. Po kilku latach mojej nieobecności na krakowskich targach postanowiłem odświeżyć sobie wspomnienia i zeszłej jesieni pojawiłem się na nich. Magia nie minęła. To nadal najlepsze targi profesjonalne w naszym kraju. Dlatego dziś zapraszam was na moją opowieść o tym co przyciągnęło moją uwagę na wiosennej edycji, która odbyła się na początku kwietnia. Nie będę się tu rozpisywać na temat seminariów bo musiałbym wręcz napisać książkę, ale muszę przyznać, że Naczelna Les Nouvelles Esthetiques Ilona zgromadziła wielu bardzo znakomitych wykładowców, tak więc wiedzy można było wynieść ile tylko dusza zapragnęła. Dziś poprowadzę was jednak tylko po najciekawszych moim zdaniem punktach sal wystawienniczych.


niedziela, 23 kwietnia 2017

Pięknem jest to, co samo przez się jest godne wyboru


Już jakiś czas temu wspólnie z Face&Look i marką Montibello zorganizowaliśmy testy, w których brało udział dwadzieścia pięć blogów oraz siedemdziesiąt pięć czytelniczek tychże blogów. Do tej pory marka Montibello znana była w naszym kraju raczej jako producent profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich. Ale to tylko połowa prawdy o tej hiszpańskiej firmie, której korzenie sięgają roku 1967. W jej ofercie znajduje się wiele intrygujących kosmetyków, dzięki którym kosmetyczki mogą zadbać o skórę swoich klientek. Ale w portfolio marki znajdziemy też kosmetyki, którymi klientka zadba o swoją skórę w domowym zaciszu pogłębiając i podtrzymując efekty zabiegów uzyskane w salonie. Cała nasza grupa testowała trzy różne kosmetyki zarówno do pielęgnacji twarzy jak i pielęgnacji ciała a dziś zapraszam was do podsumowania tego testu. Przedstawione tu wyniki powstały po wypełnieniu ankiet przez użytkowników biorących udział w teście.


czwartek, 13 kwietnia 2017

Bezwzględna dla płytki łagodna dla dziąseł ISSA Hybrid


Jednym z codziennych rytuałów pielęgnacyjnych jest mycie zębów. I pewnie nie zdziwię tu nikogo gdy powiem, że w moim domu produkty służące do higieny jamy ustnej zajmują całkiem sporą ilość miejsca w łazience. Mam szczoteczki do czyszczenia przestrzeni międzyzębowej, nici dentystyczne, różnorakie pasty. Lecz najważniejsze miejsce zajmuje szczoteczka do czyszczenia zębów. Już jakiś czas pisałem o mojej ulubionej ostatnimi czasy szczoteczce od FOREO i do dziś dzień właśnie ISSA towarzyszy mi przynajmniej dwa razy dziennie. Zainteresowanych owym wpisem odsyłam TU. Nie będę się zatem opisywał teraz samej szczoteczki sonicznej do zębów a bardziej skupię się na hybrydowej główce do mojej szczoteczki.


piątek, 31 marca 2017

Najwięcej witaminy mają ...


Na początku marca odbył się event, podczas którego swoją oficjalną premierę miały najnowsze kosmetyki doskonale rozwijającej się marki DermoFuture. Produkty z portfolio tego brandu nie po raz pierwszy pojawiają się na moim blogu i jestem pewny, że nie po raz ostatni. A dzieje się tak ponieważ marka przykłada się do tego co tworzy, a w dodatku nie żąda za swoje kosmetyki czy urządzenia więcej niż to konieczne. Powiem więcej. Ceny ma bardzo przystępne. Ich szczoteczka soniczna, czy też natychmiastowo działający “Intensywny wypełniacz zmarszczek” podbiły już serca polskich klientów. Więc nie powinno dziwić to, że z ekscytacją czekam na każdą nową propozycję tej marki. A w dodatku szkolenie jakie przygotowała dla blogerów z tej okazji, nie należało do rutynowych eventów tego typu. Zatem o godzinie jedenastej w piątek grupa bez mała dwudziestu blogerów zebrała się pod KINOTEKĄ w Pałacu Kultury i stamtąd już razem wyruszyliśmy czekającą na nas ‘czarną strzałą’ do siedziby TENEX-u. Było jak na szkolnej wycieczce. Gwarno i pełno śmiechu. Widać było, że grupa zdecydowanie zgrała się z sobą już od samego początku. Czas tak szybko płynął, że nawet się nie zorientowaliśmy a już byliśmy na miejscu w siedzibie marki DermoFuture.


poniedziałek, 27 marca 2017

Cała prawda, półprawda i postprawda


Komputer podpięty do sieci, tablet z dostępem do internetu i smartphone którego aplikacje pozwalają nam być ze wszystkim na bieżąco. W oczekiwaniu na newsy czujemy się jak żaglowce podczas ciszy na morzu. Żyjemy w czasach gdy posiadane newsa i szybkie podzielenie się nim z innymi dodaje nam fejmu, prestiżu czytelników, oglądaczy, lajków czy też udostępnień i czego tam sobie jeszcze nie zamarzymy. Nie po raz pierwszy obserwowałem pośród moich znajomych blogerów czy nawet dziennikarzy pisanie o czymś, co jest w danym momencie chwytliwym tematem. I nieważne czy aby na pewno jest on prawdziwy. Sami też często rzucamy kamieniem zanim dobrze zobaczymy w kogo rzucamy lub w co i dlaczego. Bo czyż nie zdarzyło ci się udostępnić frapującej wiadomości nie mając nawet pewności iż jest ona prawdą? Może to dlatego, że mamy taki wewnętrzny przymus pisania o wszystkim co według nas jest naprawdę ważne. No i piszemy o tym, że spadł śnieg mimo, iż widzi to każdy za swoim oknem. O tym, że zmarł znany muzyk mimo, iż napisała już o tym przynajmniej połowa naszych znajomych na fejsie… jak i o wielu innych sprawach. I tak szukając tematu do kolejnego newsa często dajemy się podejść i dzięki temu udostępniamy kolejnego fejka.


sobota, 25 marca 2017

Targi Urody nasze współczesne Forum Romanum


Pierwsze dni marca przyniosły nam ze sobą święto urody jakim zawsze są wiosenne targi Beauty Forum. I jak zawsze wybieram się na nie z niecierpliwością aby odkrywać nowe trendy i wyszukiwać nowości. I nie chodzi mi to aby za każdym razem znaleźć nową interesującą markę. Dużo bardziej zależy mi na tym aby marki, które już cenię rozwijały się i tworzyły nowe cudowne kosmetyki. Podczas targów nie zależy mi na zakupach, choć i ja nie wracam zazwyczaj tylko z materiałami informacyjnymi, ale nie to jest moim priorytetem. A jest nim poznawanie, rozmowa oraz nawiązywanie kontaktów. Od czasów, kiedy pracowałem na targach od strony wystawców, na stoiskach pewnych marek nie muszę się pojawiać zaraz na otwarciu. Mogę spokojnie pozwolić rozpocząć się całej imprezie i jeszcze przed południem wejść na nią gdy tłumy buszują już między stoiskami i słychać gwar rozmów niczym na współczesnym kosmetycznym Forum Romanum.


poniedziałek, 20 marca 2017

Wszystkie słowa, które powiesz przed 'ale' są nieważne


Właściwie zdecydowana większość z nas codziennie czyta różne informacje ze świata sław. A to ktoś kogoś zdradził, ktoś się zakochał, komuś urodziło się dziecko a kogoś paparazzi „przyłapali” nago nad basenem czy na jakiejś małej plaży na prawie bezludnej wyspie. Łykamy każdą informację i łakniemy kolejnych. Grzebiemy za nimi w internecie lub w czasopismach. Często to robimy zazdroszcząc gwiazdom i celebrytom jakież to oni mają świetne życia i sami chcielibyśmy być na ich miejscu. Tylko czy zadajemy sobie czasem pytanie, czy ich życie naprawdę jest takie cudne? Czy te pieniądze, które zarabiają potrafią zrekompensować wszystko? Większość z nas myśli, że tak. Ale czy na pewno? Czy ich życie prywatne, które w końcu przestaje takim być jest tym, czego można im pozazdrościć? Czy zastanawiamy się czasem, dlaczego tak mało znanych par przeżywa ze sobą w szczęściu całe życia, ile spotkało ich tragedii i czy warto chcieć nimi naprawdę być? 



sobota, 18 marca 2017

Share Week – dzielić się znaczy prawie tyle, co tworzyć własne dzieła


Nie urodziliśmy się tylko po to by korzystać z uroków świata, ale po to by go tworzyć. Ale czy można tworzyć bez osób, które sprawiają, że nasz świat staje się ciekawszy? Myślę, że nie. I pewnie z tego powodu codziennie czytam wiele blogów. A wśród nich są też takie, bez których nie wyobrażam sobie tygodnia a może nawet i dnia. Są to miejsca, które z różnych powodów wydają mi się wyjątkowe, a że ja lubię się dzielić dlatego od czasu gdy prowadzę bloga właśnie wiosną pokazuję wam kilka blogów, na które warto zwrócić uwagę. Dlaczego wybrałem akurat te miejsca? Bo pisane są w wyjątkowy sposób. Bo ich autorzy mają nie tylko pasję, a często i wiedzę i doświadczenie.


czwartek, 16 marca 2017

Miłość czerpie soki z żyznej gleby istnienia


Uśmiech jest jak sok pomarańczowy. Jego ciepła barwa oraz letni smak dają nam wiele sił i energii. Może właśnie dlatego od jakiegoś czasu tak chętnie sięgamy po wszelakie soki. I świetnie, bo stanowią one dla nas cenne źródło witamin i minerałów. Jeżeli jednak z jakichś powodów wybieramy te kupne, to musimy liczyć się z tym, iż zawierają one szereg różnych dodatków, które mają podrasować smak, kolor czy też nadać sokowi aksamitnej konsystencji oraz przedłużyć jego trwałość. Niestety sam łapię się na tym nieraz i było to dla mnie niezrozumiałe, dlaczego jak tylko wypiję sok kupiony w sklepie, dość szybko ponownie dogania mnie pragnienie a i często dopada mnie po nich zgaga. A jeżeli samodzielnie zrobię sok w domu — nawet taki przecierowy z dynią, marchewką czy jabłkiem — to i lepiej się czuję i sam sok jakby był smaczniejszy? Czy zawdzięczam to tylko brakowi zbędnych ulepszeń? Czy może też dlatego, że wybieram te lepsze a nie przemysłowe owoce, których nikt by nie kupił, więc są przerabiane na soki. Również z warzywami jest niestety podobnie. Mam dobrych znajomych, zaprzyjaźnionych rolników i sadowników, od których nie od dziś kupuję warzywa i owoce na bazarze i dzięki temu mam pewność, że kupuję najlepsze jakie mogą być. Teraz pozostaje mi już tylko wybrać sprzęt, dzięki któremu uzyskam najlepszy na świecie sok.



wtorek, 14 marca 2017

Za włosy ciągnę twe myśli nieuczesane


Pierwsze miesiące roku zawsze sprzyjają pojawianiu się obiecujących nowości. Nie mogło być inaczej w przypadku marki O'right. Myślę, że samej marki nie muszę już chyba nikomu przedstawiać, szczególnie jeżeli chodzi o wielbicieli pielęgnacji naturalnej i ekologicznej. Marka O'right bardzo wysoko postawiła poprzeczkę dla innych marek w tym segmencie. Dlaczego? To proste. Która marka może poszczycić się certyfikatem potwierdzającym ZEROWĄ emisję CO2. Niemożliwe? Otóż dla chcącego jest to jak najbardziej możliwe. Zacznijmy od tego, że firma korzysta z energii odnawialnej posiadając swoje własne wiatrownie, panele fotowoltaiczne a dodatkowo, aby zniwelować emisję CO2 związaną z transportem swoich kosmetyków regularnie obsadzają nowymi drzewami kolejne obszary. Kosmetyki tej marki bardzo szybko ulegają biodegradacji w środowisku wodnym, nie zanieczyszczając go i nie zagrażając naturalnemu ekosystemowi. Opakowania produktów tworzone są z ryżu lub kawy, a więc są biodegradowalne w całości i to w szybkim czasie, a natura może wykorzystać je do tego by rosnąć. Firma wprowadziła też pomysł “nowego drzewka w butelce”. Wystarczy zakopać butelkę tak, by do środka mogła dostawać się woda i światło a wkrótce wyrośnie nowe drzewo z ukrytego w środku nasiona. Wszelkie nadruki wykonywane są tuszem sojowym, który w najmniejszym stopniu nie szkodzi naturze. A papier na kartonowe opakowania dostarczają tylko ci wytwórcy, którzy oddają naturze cztery nowe drzewa w zamian za wycinkę jednego. Same składy kosmetyków też zachwycą prawdziwych wielbicieli naturalnych i ekologicznych kosmetyków, które w dodatku są bardzo przyjemne w stosowaniu i mogą na nich pracować fryzjerzy w swoich salonach. W tym roku marka wprowadziła do naszego kraju kilka nowości. Pierwszą profesjonalną i właśnie od niej zacznę. Ale opowiem też o nowych kosmetykach, które możemy stosować w pielęgnacji domowej.


poniedziałek, 27 lutego 2017

Nierzadko czysty zysk pochodzi z brudnej roboty


O tym, żę pielęgnacja twarzy jest bardzo ważnym elementem naszej codzienności nie muszę przekonywać już chyba nikogo. Ale dziś chciałbym się bardziej skupić na jednym z elementów, o których myślę, że nie zapomina już nikt. Oczyszczanie twarzy jest istotnie i to niezależnie od tego, czy mówimy o skórze męskiej czy kobiecej. Niezależnie też od tego czy się malujemy czy też nie, na naszej skórze gromadzi się sporo brudu, drobnoustrojów oraz martwych komórek naszego naskórka. I właśnie dlatego powinniśmy dokładnie oczyszczać naszą skórę. Możemy do tego używać doskonałych środków, wacików, gąbeczek i szczoteczek — w tym tych sonicznych. I sądzę, że nie jest to też dla żadnego z was tajemnicą, iż od dawna już stosuję w swoich codziennych zabiegach pielęgnacyjnych właśnie takie urządzenia a od niedawna moja kosmetyczka powiększyła się o nową FOREO LUNA play.



niedziela, 19 lutego 2017

Zagraj w kuchni w pomidora


Z pomidorem zdecydowanie najbardziej kojarzy mi się lato i chyba nic w tym dziwnego bo właśnie wtedy mamy pod dostatkiem tych naprawdę pomidorowych pomidorów. Tych dojrzewających w słońcu, spokojnie drzemiących na krzaczku, który z radością moczy korzenie w orzeźwiającej wodzie niczym stopy w upalne leniwe dni niespiesznie dojrzewając i czerpiąc moc z żyznej ziemi. To dlatego jest taki aromatyczny i smaczny właśnie latem. Dlatego też gdy o tej porze roku mamy mało słońca i ciepła, na spotkania z przyjaciółmi zdarza mi się przygotować pomidorową roladę, która idealnie pasuje do wina jak i długich rozmów. Ale bynajmniej nie robię tego z wykorzystaniem tych dostępnych zimą tekturowych pomidorów bez smaku i aromatu lata. Wolę do tego wykorzystać te, które jeszcze wczesną jesienią zamknąłem w słoikach. I tak powstaje smak poezji z pomidora, który pasuje nam najbardziej choć wcale nie jest to sałatka. A my uwielbiamy smakować je wspólnie delektując się nimi niczym zmysłowym erotykiem wypowiedzianym we właściwej chwili, szeptem lubieżnym do ucha.


środa, 15 lutego 2017

Kto ma odwagę odbezpieczyć granat?


Jednym z moich ulubionych owoców, nie od dziś wykorzystywanych w kosmetykach pielęgnacyjnych ze względu na swoje bardzo cenne składniki aktywne, jest owoc granatu. Opowiadałem o nim zarówno TU na blogu jak i TU na kanale YouTube. Dlatego dziś nie będę się skupiał nad samym granatem a raczej nad marką Cosnature, która dosłownie kilka miesięcy temu pojawiła się w naszym kraju. Pierwszą istotną sprawą, dla której zwróciłem na nią uwagę to certyfikat NATRUE, który uzyskują kosmetyki o bardzo naturalnych składach. Ale nie tylko skład jest istotny. Ważne jest też w jaki sposób i gdzie pozyskiwane są składniki użyte do produkcji kosmetyku. Ale to również nie wszystko. Dlatego właśnie warto zainteresować się tą marką, bo otrzymać certyfikat NATRUE nie jest wcale łatwo. Z naszych rodzimych marek ten certyfikat posiada tylko jedna marka. To co dodatkowo ujmuje w kosmetykach marki Cosnature to również dobry stosunek ceny do jakości; przyjemne, lekkie owocowe zapachy i właśnie wcześniej wspomniany certyfikat. Przetestowałem już kilka produktów i dziś właśnie o nich opowiem odrobinę więcej.


wtorek, 14 lutego 2017

Obiadem podziel się z przyjacielem...


Przyjaźń to inny wymiar miłości. Miłość pomiędzy dwiema osobami jest w pewnym stopniu przewidywalna, jest ją o wiele łatwiej pielęgnować bliskością. Przyjaźń to zdecydowanie inny jej wymiar. Przyjaciel to ktoś z kim przeżyjesz całe życie nawet jeżeli nie będziecie mieszkać koło siebie. Nawet jeżeli los rozdzieli was ogromną odległością to zawsze gdy się spotkacie przy piwie, czy po prostu na ulicy, a może na kawie rozmowa potoczy się jakby nigdy nie była przerwana. Przyjaciel to ktoś na kogo możesz liczyć w każdej sytuacji i ktoś przy kim zawsze możesz być sobą. A co najbardziej scala przyjaźń? Wspólne fascynacje, pasje, czasem nawet wspólne nielubienie kogoś i dobre jedzenie. Tak, dobre jedzenie działa zawsze jak magia a rozmowy w trakcie posiłku pomagają cementować każdą przyjaźń. 



czwartek, 9 lutego 2017

Za aloesem stoi siła


Są takie preparaty, po które sięga się z lekką dozą nieśmiałości. I ten właśnie do takich należy. Kosmetyki, które wywodzą się z Azji to nie jest nowość w mojej pielęgnacji. Pierwszy raz jednak dałem się skusić na tonik. Ale to nie jest taki zwykły tonik i chyba muszę przyznać, że zdetronizował on mojego dotychczas niekwestionowanego ulubieńca w tej kategorii. Jednak nie o tym chciałem dziś pisać. Od toników czy płynnych tonerów, jak kto woli, oczekuję kilku rzeczy. Mianowicie: ma przyjemnie odświeżać moją skórę, być wydajnym, nie podrażniać i pomagać w przygotowaniu skóry do dalszej pielęgnacji. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tonikach to odsyłam cię do wpisu w „Encyklopedii Pielęgnacji” TU. Dziś skupię się po prostu na tym konkretnym jednym produkcie.


niedziela, 22 stycznia 2017

Można jeść byle co, ale nie byle jak zrobione


Zazwyczaj nie mam problemu z pomysłem na śniadanie czy obiad. Nie stanowi to również większego problemu dla mnie gdy za moment mają wpaść do mnie przyjaciele. Ale zazwyczaj mam problemy jeżeli chcę przełamać kanapkową rutynę kolacyjną. Nie znaczy to bynajmniej, że w moim domu na kolację jada się tylko kanapki. Ale że dość późno jemy obiad to kolacja jakby wypadała z jadłospisu. To w dni powszednie, lecz w dniach wolnych od pracy jest już inaczej. O ile bloger ma takie dni kiedykolwiek. Gdyż na maile od czytelników, czy też po prostu w sprawach służbowych odpowiadam często do późna w nocy. Maile same się nie odpiszą, a nierzadko odpowiedź musi być na już. Często siedzę też nad obróbką zdjęć czy dopieszczaniem tekstów. Żeby nie było nie narzekam ale wiem też, że wielu moich znajomych myśli, że taki bloger to “nic nie robi a hajsy mu płyno ze wszystkich stron świata”. Niestety tak nie jest i nawet bloger czasem musi pomyśleć co by tu zrobić na kolację. Jestem o tym przekonany, że nie tylko ja mam takie problemy. Dla wielu są to “problemy pierwszego świata”. I właśnie z myślą o nas chyba ktoś kiedyś wymyślił wszelakiej maści sałatki. A że wiem, że w spiżarni mam mój ulubiony sałatkowy makaron TORTELLINI z serem z Biedronki — jakkolwiek chrupiąco by to nie brzmiało — to mój problem zaczyna się rozwiewać, bo jak już mam makaron to prostą sałatkę można szybko stworzyć przy okazji sprzątając w lodówce czy w zapasie warzyw.  


wtorek, 10 stycznia 2017

But first let me take a selfie


Na początku grudnia zeszłego roku rozpoczęła się wspólna akcja portalu Face&Look i dwudziestu pięciu blogerów, których miałem przyjemność zaprosić do udziału w tej akcji. Każdy z blogerów zaprosił do niej po dwie pary swoich czytelniczek. Były to matki i córki lub bliskie przyjaciółki, które wspólnie podjęły się testowania kosmetyków z nowej linii SKIN CARE EXPERT ALL-DAY marki Floslek. Dziś nadszedł czas na podsumowania akcji, które powstaje na podstawie ankiet wypełnionych przez wszystkie testujące osoby po zakończeniu testów oraz na moich subiektywnych odczuciach również. Zanim przejdę do samych produktów ujawnię wam jak oceniły ich opakowania nasze testerki. 100% mam i 98% córek oceniło opakowania nowych kosmetyków jako atrakcyjne i tu jak najbardziej zgadzam się z tymi ocenami. Jeżeli chodzi o kosmetyki polskiej marki, w dodatku w takim przedziale cenowym, opakowania są bardzo atrakcyjne. Rozświetlające serum zamknięte jest w szklanym flakonie a kremy w tubach bardzo dobrej jakości.


piątek, 6 stycznia 2017

Mam oczy w kolorze burzowego nieba, tylko dla wybranych mienią się błękitem


W naszym spojrzeniu kryje się wiele emocji, prawd a czasem i kłamstw. Odzwierciedlają one w sobie wszelakie nasze uczucia. Zapewne dlatego ktoś zupełnie niegłupi powiedział, że są one zwierciadłem naszej duszy, a najpiękniej im w oprawie uśmiechu. Fakt, powstają od niego zmarszczki mimiczne, lecz nasze oczy w trakcie uśmiechu wyglądają najpiękniej. I to niezależnie od wieku. Choć ważne jest to, że stosując odpowiednio dobraną pielęgnację możemy na bardzo długo ukryć wiek a nawet i odrobinę cofnąć skutki upływu czasu. W przypadku pań ważnym nawykiem pomagającym zachować młodość spojrzenia niech będzie codzienny demakijaż przed snem. Tak tak! To wcale nie jest takie śmieszne i niespotykane. Od zaprzyjaźnionych kosmetyczek wiem, ale i sam co jakiś czas słyszę, jakoby maskara zmywana raz w tygodniu pozwala uzyskać przez te kilka dni tygodnia aż do sobotniej imprezy długie i gęste rzęsy. Może i tak wydawało się właścicielkom tych posklejanych ‘szczot’, ale w rzeczywistości to wcale tak nie działa. Jak i nie pomaga w zachowaniu młodości i świeżości spojrzenia. Panowie również niech nie zapominają o tym, że myjąc twarz wieczorem powinni skórę wokół oczu oczyścić – najlepiej czymś delikatnym i o działaniu nawilżającym. Bardzo ważne jest również regularne stosowanie dobrego kremu. Zatem dziś właśnie będzie o interesującym i w dodatku polskim kremie.


poniedziałek, 2 stycznia 2017

Do kina czy na film?


W zeszłym roku moim pierwszym noworocznym postem był właśnie wpis kinowy. Myślę więc, że to doskonała okazja aby i kolejny rok rozpocząć właśnie od tego. Nie będę pisał o noworocznych postanowieniach, bo takich nie mam. Jeżeli chcę zmian to zaczynam je realizować już od momentu pomyślenia o tym, że coś chcę zrobić lub osiągnąć. Nigdy nie odkładam tego na nowy rok, tydzień czy dzień. Noworoczne postanowienia mają niestety to do siebie, że nawet jak obiecamy sobie, że schudniemy i doprowadzimy do tego że osiągniemy tą wymarzoną wagę, niestety zaraz po tym wracamy do starych nawyków i za rok znów możemy planować schudnięcie. Dlatego właściwie moją jedyną listą noworocznych postanowień jest spis filmów, które na pewno chcę zobaczyć w nadchodzącym roku. A i tak z biegiem czasu często okazuje się, że do wybranych filmów dochodzą inne. Natomiast nigdy nie ubywa z niej tych, które już się na niej pojawiły. Zatem dziś zapraszam was do kina.