środa, 20 kwietnia 2016

Love, love me do, You know it`s BIOLOVE true


Są czasem wyjątkowe miejsca lub wyjątkowe sklepy... bywają też wyjątkowe marki. Brzmi to jak bajka „Daleko, daleko, gdzieś w odległej galaktyce…” Lecz czasem zdarza się, że wszystkie te trzy aspekty spotykają się w jednym punkcie i tak jest i tym razem. Sklepy Kontigo pojawiają się w wyjątkowych miejscach, choć na razie głównie na terenie Warszawy. Jednak przede wszystkim znajdujemy w nich niesamowitą obsługę i wyjątkowe marki dostępne tylko u nich i serwowane nam w wyjątkowy sposób. Ostatnio pisząc o tych sklepach skupiłem się na markach związanych z makijażem. Dziś opowiem o BIOLOVE bo wydaje mi się, że zasługuje ona na to aby poznać ją trochę lepiej.




   

Ekscytujące doznania w harmonii z naturą

BIOLOVE to marka stworzona ze składników naturalnych. Kosmetyki te mają bardzo przyzwoite składy i w dodatku nieporażające nas ceny. Charakteryzują się też niezłymi zapachami – choć to jest kwestia gustu, jakby na to nie patrzeć. Trzy z nich doskonale wpasowały się w moją domową pielęgnację ciała. Moje domowe SPA z BIOLOVE rozpoczynam prysznicem w borówkach. Następnie gdy ciało jest już czyste oddaję się błogiemu relaksowi w wannie, w której woda musuje malinami i a całość kończę pielęgnacją dłoni i stóp również w malinach. Nie wiem czy wy również przed wejściem do wanny uprzednio myjecie skórę ale warto wiedzieć iż na przykład w Japonii w żadnym SPA nie wpuszczą was do wanny czy basenu zanim nie oczyścicie swojego ciała pod prysznicem, by woda, w której później oddajecie się relaksowi nie była pełna brudu. Taka kąpiel staje się też o wiele bardziej efektywnym zabiegiem pielęgnacyjnym jeżeli korzystacie w niej z dobrodziejstw olei pielęgnacyjnych czy innych cennych składników aktywnych.

  





Żel pod prysznic BORÓWKA

W ergonomicznej butelce zamknięto delikatne detergenty, pantenol i glicerynę a całość doprawiono zapachem borówki. Żel ten doskonale myje skórę a gdy użyjemy myjki lub gąbki da nam doskonałą i gęstą pianę. Nie wiem czy nawilża skórę ale na pewno pomaga jej nie tracić wilgoci. Jednak dla mojej suchej skóry przydaje się jeszcze coś nałożyć aby ją natłuścić i odżywić.






Półkule do kąpieli MALINA

Zawierają całkiem sporo oleju winogronowego. Jak dla mnie może nawet zbyt dużo bo wanna jest potem do gruntownego mycia... ale za to skóra jest po tej kąpieli doskonale odżywiona. Siła musowania też jest imponująca. Może trochę bardziej podkręciłbym jeszcze moc zapachu. Ale nie jest to żadną ujmą dla tego kosmetyku, który jest bardzo przyjemny w użyciu a kąpiel z nim jest bardzo odprężająca.





MALINOWY krem do rąk

Lekki krem a właściwie mleczko zawierające glicerynę przyjemnie nawilża skórę a przy tym cudownie pachnie – nie za intensywnie ale też nie zbyt delikatnie malinami i olejami. Ważną dla mnie cechą jest to, że po jego aplikacji szybko wchłania się tłusta warstwa na rękach i mogę normalnie funkcjonować. Dlatego też chętnie stosuję go również na stopy gdyż nie ślizgam się potem jak szalony po podłodze.




Trzy proste kroki i trzy użyte do nich kosmetyki BIOLOVE pomagają szybko, łatwo – i co ważne – przyjemnie zadbać o naszą skórę. Dlatego wszystkim trzem z czystym sercem i sumieniem wystawiam ocenę dobrą plus.

Michał

7 komentarzy:

  1. bardzo apetyczne foty ;) Marki nie znam, ale na krem pachnący malinami mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę - moje ukochane nuty zapachowe...Borówki i maliny :) Cud miód <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Michał jak mogłeś?! Tak na noc robić ochotę...

    OdpowiedzUsuń
  4. i borówkowych i malinowych kosmetyków BIOLOVE chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie używam musu o zapachu mango. Bajkowy! Tylko nie bardzo nadaje się na dzień, zbyt duży tłuścioch, za to pielęgnacyjnie i zapachowo to prawdziwa konkurencja dla Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam 😁

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.