środa, 2 marca 2016

Wenusjanki i Marsjanie odkryli na Ziemi FOREO


Niezależnie czy jesteś rodowitą, eteryczną i zmysłową Wenusjanką czy też butnym i wojowniczym Marsjaninem - o ile mieszkasz na planecie Ziemia twoja skóra wymaga aby o nią dbać. Niestety żyjemy w czasach nieustannego pośpiechu i dlatego też szukamy rozwiązań, które wspomogą nas w walce z czasem zaoszczędzając go tym samym dla nas. Oczyszczanie skóry jest jednym z ważniejszych etapów naszej pielęgnacji. Ponieważ to dzięki niemu nasza skóra może odetchnąć, dosłownie pełną piersią. A jeżeli dołożymy do tego delikatne działanie złuszczające to nagrodę mamy już w kieszeni. Jaką nagrodę, zapytasz? To proste. Zdrową, promienną oraz gładka cerę. Tak, tak. Facet też potrzebuje oczyszczać swoją skórę. I mimo, że różni się ona trochę od kobiecej nie zmienia to faktu, iż wymaga ona równie dużej troski. Na szczęście na planecie Ziemia wynaleziono FOREO. I to zarówno dla Niej jak i dla Niego.





Męska, damska... inna?

Skóra jako organ na pierwszy rzut oka powinna być identyczna niezależnie od płci. Służy ona bowiem tym samym celom – przede wszystkim ochronie naszego organizmu. Z grubsza budowa skóry męskiej jest identyczna jak kobiecej. Składa się ze skóry właściwej, naskórka oraz tłuszczowej warstwy podskórnej. Ale na tym kończą się podobieństwa a zaczynają różnice. Jako że Marsjanin w ciążę raczej nie zajdzie natura nie musiała go aż tak obficie wyposażać w magazyny tłuszczowe, które kobiecie przydają się choćby w czasie ciąży i po nim. Męska skóra, również z powodów macierzyństwa - a raczej jego braku, nie musi się aż tak rozciągać, mniej ma zatem włókien elastylowych. Tak, to prawda. Z natury mężczyźni są gruboskórni ale nie zawsze tak jak się to rozumie na co dzień. Męska skóra właściwa jest bardziej zbita. Można by powiedzieć, że jest “gęsta” a włókna kolagenu i elastyny są mocniej ze sobą splecione. Ze względu na działanie testosteronu męskie gruczoły łojowe działają zazwyczaj o wiele intensywniej niż kobiece. Z tego powodu to mężczyźni zazwyczaj są “szczęśliwymi” posiadaczami skóry tłustej a w dodatku z tendencją do trądziku. Nie mniej jednak testosteron to nie jest samo zło. Dzięki niemu mężczyźni mają więcej włókien kolagenowych a więc wolniej widać po nich efekty starzenia ponieważ ich skóra jest bardziej sprężysta i jędrna. Żeby jednak panom nie było za dobrze, posiadają więcej mieszków włosowych a w nich cebulek, z których rosną włosy. Ostatnio, dzięki modzie na zarost, mężczyźni mogą golić się rzadziej lub wcale. Ale wciąż od większości z nich wymaga się aby ich skóra była nienagannie gładka. A codzienne golenie wcale nie jest takie fajne dla naszej skóry i bardzo często przyczynia się do podrażnień. Podsumowując, gruboskórni Marsjanie bardzo często są wrażliwcami, którzy wolniej się starzeją ale częściej mają trądzik.



LUNA for MEN od FOREO

Wystarczą dosłownie dwie minuty rano i wieczorem aby męska skóra była czysta, odświeżona i zdrowa. Ale Luna to również doskonałe przygotowanie męskiej skóry do golenia jak również pomoc w walce w oznakami upływającego czasu. Cóż takiego wyjątkowego ma w sobie LUNA for MEN? Otóż 8000 transdermalnych pulsacji na minutę usuwa, przy pomocy miękkich silikonowych wypustek, wszelkie zanieczyszczenia skóry oczyszczając pory znacznie dokładniej niż zwykłe mycie skóry dłońmi. Dodatkowo warto zaznaczyć, iż Luna nie posiada głowic rotacyjnych a pulsacja skierowana jest prostopadle do naszej skóry dzięki czemu minimalizujemy ryzyko podrażnień czy uszkodzeń naskórka. Do niewątpliwych zalet należy dodać to, że silikon nie sprzyja rozwojowi drobnoustrojów, łatwo się oczyszcza pod bieżącą wodą i schnie w okamgnieniu - co zdecydowanie odróżnia go od chociażby nylonowych włókien konwencjonalnych szczoteczek, które niestety mają wiele interesujących drobnoustroje zakamarków jak też zapewniają im wilgoć niezbędną do rozwoju. Z tego powodu trzeba szczoteczki takie regularnie wymieniać na nowe. Silikonowa szczoteczka soniczna nie wymaga wymiany o ile sami nie zniszczymy silikonowej powierzchni używając środków do niej nie przeznaczonych. Wśród zalet LUNA for MEN firmy FOREO należy wymienić wytrzymałą baterię, która zapewnia aż 450 zabiegów bez konieczności ładowania. Poza tym jest wodoodporna i nie wymaga wymiany, o ile nie uszkodzimy silikonu. Szczoteczka ta wyposażona jest w aż 8 intensywności działania i w dodatku “zapamiętuje” nasze preferencje mocy jej działania. Urządzenie objęte jest dwuletnią gwarancją producenta i aż 10 lat gwarantowanej jakości powłoki silikonowej. Jak dla mnie idealnie sprawdzi się nie tylko w domu ale również w podróży.



Oczyszczanie i odmładzanie

Ja swoją LUNA for Men używałem w połączeniu z Oczyszczającym Płynem do Twarzy for MEN również marki FOREO. Został on tak stworzony aby idealnie współgrać ze szczoteczką soniczną. Dziś nie będę się jednak rozpisywać o nim ponieważ niebawem poświecę mu osobny wpis ponieważ myślę, że zasłużył sobie na to. Teraz powiem o nim tylko tyle, że ma niesamowicie przyjemny zapach, zaskakujący czarny kolor, a w trakcie mycia zmienia się w bardzo przyjemną białą piankę i stosowany nawet bez szczoteczki zupełnie nieźle oczyszcza skórę. Zawiera on minerały ze źródeł hydrotermalnych, wyciąg z alg i wyciąg z moringa. Wracając do samej LUNY w połączeniu z nią jest wręcz niesamowity. Używanie jej jest banalnie proste i wręcz intuicyjne. Nakładam produkt oczyszczający na szczoteczkę lub bezpośrednio na zwilżoną skórę. Naciskam środkowy przycisk aby uruchomić urządzenie i rozpoczynam oczyszczanie twarzy od policzków i brody, następnie czoło aby na koniec przejść do okolic oczu i nosa. Robię to dokładnie przez dwie minuty i spłukuję skórę letnią wodą. Następnie nakładam krem bądź serum i drugą stroną urządzenia (falista powierzchnia) wmasowuję kosmetyk przez następne dwie minuty. Jest to nie tylko przyjemne ale dzięki szybkim wibracjom krem wchłania się szybko i działa skuteczniej. Dzięki tej szczoteczce moja skóra jest zdecydowanie gładsza i wygląda promiennie a ja mam ciągle ochotę się dotykać... jakkolwiek by to nie zabrzmiało :)

Szczoteczka LUNA for MEN kosztuje 719zł i dostępna jest wyłącznie w perfumeriach Douglas




Dwa blogi, dwie wersje LUNY i dwie opinie. ONA i ON

W tym czasie gdy ja testowałem LUNĘ w wersji męskiej, Margareta z bloga Life in Colour testowała wersję podróżną LUNA mini. A jednym spośród kilku jej interesujących spostrzeżeń jest to: 

Właściwości myjąco-złuszczające nie wystarczyły twórcom szczoteczki. Dokładne mycie i oczyszczanie skóry pociąga za sobą bardzo przyjemne następstwa, jak zmniejszenie porów a także eliminację wągrów czy zaskórników. Zauważyłam także, że w momencie pojawiania się pryszcza, gdy jest on w tej fazie kiedy bolesna gulka zaczyna być widoczna, ale daleko jej jeszcze do tego by można się jej było pozbyć w sposób wiadomy, fale soniczne jakby rozbijają to co nagromadziło się pod skórą i często powodują zniknięcie pryszcza. Myślę więc, że stosowanie szczoteczki sonicznej Foreo powinny rozważyć osoby z problemami skórnymi.”

Pełną recenzję Margarety znajdziecie na jej blogu. Oboje doszliśmy do jednego wniosku, FOREO robi wrażenie. Już niebawem opowiem Wam również o ich sonicznej szczoteczce do zębów, bo ISSA też zasługuje na kilka słów o niej.


Michał

8 komentarzy:

  1. Mnie się marzy ta szczotka do twarzy od dawna, na razie cena jest poza moim zasięgiem ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam Foreo Luna oczywiście damską wersję do skóry wrażliwej i nie wyobrażam już sobie mojej pielęgnacji bez tego urządzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam już opinie i recenzje tych szczotek, ale prawdę mówiąc cena mnie nie przekonuje do zakupu. I w sumie tylko to.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę o niej od jakiegoś czasu i zamierzam sobie ją sprawić w prezencie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie to drogi bajer ;) Czytałam też takie opinie. Ale fajnie, że Ci się sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jej nie mam bo mam od Dermo :P Ale zdjęcia bajeczne <3

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.