niedziela, 13 marca 2016

USG o poranku


Bynajmniej nie miałem porannych nudności. Nawet test ciążowy mi nie wyszedł źle. Może dlatego, że pytania nie były zbyt trudne. Po prostu postanowiłem zrobić sobie badanie usg bo byłem ciekawy co siedzi mi pod skórą a właściwie w niej samej. Lat mam tyle ile mam i choć wydaje mi się, że dość dobrze znam swoją skórę i dość dobrze zaspakajam jej potrzeby to i tak z lekką obawą udałem się do show roomu marki Beauté Pacifique aby dogłębnie zbadać stan swojej skóry. Wiele marek oferuje różne metody badania. W większości jednak są one powierzchniowe i choć dość dobrze potrafią określić stan i potrzeby naszego największego organu, to właśnie unikatowe badanie USG pozwala zajrzeć nam w głąb skóry i zobaczyć o wiele więcej. Zobaczymy jak wygląda naskórek, jaka jest struktura kolagenu w skórze właściwej a przede wszystkim, jak wiele już zdołał napsuć czas. A tym samy dostajemy wskazówki nad czym musimy pracować aby to cofnąć, zatrzymać czy wręcz odbudować.









Czy jest się czego bać?

Przede wszystkim samo badanie w najmniejszym stopniu nie jest bolesne jak i nie trwa nie wiadomo jak długo. Pani Bogusława Witer, która jest najważniejszą osobą marki Beauté Pacifique w Polsce , ma naprawdę niesamowitą wiedzę i można z nią przegadać długie godziny nie zauważając upływu czasu, a przy tym wiele się dowiadując i ucząc. Aby przygotować skórę do badania wystarczy przetrzeć ją tonikiem lub zmyć makijaż – jeżeli akurat takowy mamy na sobie. Jako, że tego dnia nie malowałem się, co właściwie w moim przypadku zdarza się notorycznie, wystarczyło użycie toniku. Gdy skóra była już przygotowana do badania, na głowicę USG nałożona została odrobina żelu i pani Bogusława zrobiła mi kilka dogłębnych „zdjęć” mojej skóry, w sumie w trzech różnych rejonach twarzy. Po czym na spokojnie wyjaśniła mi co dokładnie widzimy na ekranie, z czym moja skóra ma problem oraz doradziła mi dokładnie jak ją pielęgnować by poradzić sobie ze uszkodzeniami skóry będącymi wynikiem błędów pielęgnacyjnych oraz prozaicznego upływu czasu.





Diagnoza to nie wyrok

Niestety od lat zmagam się z problemami związanymi z nawilżeniem skóry. Poniekąd przyczyniła się do tego moja szkoła kosmetyczna. Ponieważ, żeby nauczyć się wszelkich procedur zabiegowych trzeba było poddawać się również działaniu zabiegów nie dostosowanych do potrzeb skóry. I tak kilkumiesięczne bezustanne oczyszczania i normalizacje doprowadziły moją skórę do poziomu „ekstremalnie suchy”. Z upływem czasu zdecydowanie poprawiłem stan swojej skóry, ale przed samym badaniem przez kilka tygodni testowałem maseczki z kwasami owocowymi i trochę z nimi przesadziłem, czego nie dało się nie zauważyć podczas badania. Okazało się, że mój naskórek jest w sumie niczym sito, a w dodatku jest bardzo mocno spłycony. Niestety upływ czasu widoczny był również w strukturze włókien kolagenowych w skórze właściwej. Pani Bogusława zaleciła mi odstawienie peelingów przynajmniej na miesiąc i używanie kosmetyków zawierających skwalan i ceramidy, co pozwoli zregenerować się naskórkowi. Do pielęgnacji skóry zaleciła mi odpowiedni olejek. A zaraz po badaniu poddany zostałem zabiegowi, który dostarczył mi witamin i skwalanu właśnie teraz tak potrzebnych mojej skórze. Kolejne badanie skóry tuż po zabiegu wykazało, że naskórek został uszczelniony co zapobiegnie utracie wody a to przyspieszy poprawę stanu mojej skóry.


















Badanie USG skóry to innowacyjna metoda i na razie stosowana tylko przez specjalistów współpracujących z marką Beauté Pacifique. Jego największą zaletą jest to, że pokazuje cały przekrój skóry i widać na nim nawet fibroblasty, które odpowiedzialne są za produkcję kolagenu. Nie ukrywam, że obawiałem się tego badania gdyż mogło pokazać, iż z moją skórą jest znacznie gorzej niż się spodziewałem. Na szczęście jednak nie było aż tak źle a teraz wiem lepiej jak dbać o swoją skórę i czego jej potrzeba.


Michał

7 komentarzy:

  1. Chętnie bym poddała się badaniu, ale wysłuchując wyniku badanie musiałabym siedzieć :) Podejrzewam, że byłaby masakra :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uff,już myślałam, że wylądujemy razem na porodówce :D Samo badanie wygląda bardzo ciekawe i to chyba jedyna metoda póki co, by poznać stan skóry nie zgadując. Sama chętnie bym się takiemu zabiegowi poddała.

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze też bym chętnie zrobiła sobie takie badanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydało by mi się takie badanie skóry, ten wiek ma swoje prawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie ostatnio oglądałam program o takim Usg skóry, przydało by mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak kiedyś rozmawialiśmy jestem baaardzo zafascynowana tego rodzaju badaniem i chętnie bym z niego skorzystała jeżeli tylko będzie taka możliwość w Krakowie. Dziękuję, że tak dokładnie przybliżyłeś temat i przebieg całego procesu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja. Dobro dobrze opisałeś zabieg :) Moja skóra nie pogardziłaby ;) I jak widać zawsze można dowiedzieć się jeszcze więcej.

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.