piątek, 12 lutego 2016

Rozważna acz romantyczna


Walentynki to święto, które jedni lubią obchodzić a inni obchodzą je z daleka twierdząc, iż miłość okazywać powinno się codziennie. To prawda. Jednakże w ten jeden wyjątkowy dzień warto być jeszcze bliżej siebie bo każdy powód pokazania, że kochamy naszą drugą połówkę to dobry powód aby cieszyć się sobą i świętować. Od dziś przez najbliższe trzy dni pokazywać będę trzy różne propozycje walentynkowych stylizacji paznokci. Na pierwszy ogień coś z sercem.







Do przygotowania tej stylizacji potrzebować będziemy dwóch lub trzech lakierów. Jednego jasnego - ja użyłem 112 od The Garden of Colour. Tym delikatnym różowym frostem pomalowałem wszystkie paznokcie z wyjątkiem serdecznych, te pomalowane zostały 375 Eveline Cosmetics. Gdy pierwsza warstwa już wyschła nałożyłem drugą a na nią zakropiłem po dwie niewielkie krople innych lakierów i szybko przeciągnąłem przez nie wykałaczką, po czym pozwoliłem wyschnąć paznokciom. Na jasnej bazie „serduszka” robiłem lakierami essie w kolorach „style hunter” i „my better half”. Na przejrzyście czerwonej bazie paznokci palców serdecznych użyłem perłowej bieli 30 Eveline Cosmetics. Na koniec ulubiony top i gotowe.





Takie paznokcie na pewno idealnie wpiszą się i sprawdzą w ten wyjątkowy dzień. Nieważne czy obchodzisz Walentynki czy też obchodzisz je szerokim łukiem.


Michał

7 komentarzy:

  1. świetnie wyglądają. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba w tym roku postawię na nude :) W końcu odpryski to u mnie codzienność, a na takim kolorze drobne uszczerbki są prawie niezauważalne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne są. Zazdroszczę talentu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna propozycja. Lubię takie zestawienia od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny kolor i bardzo praktyczny, miałam ostatnio podobny tylko w ciepłym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne kiedyś udało mi się podobne zrobić :D <3

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.