niedziela, 14 lutego 2016

Pocałunku, któryś jest w niebie


Usta ukochanej osoby potrafią działać cuda. A pocałunki mają właśnie tą szczególną magiczną moc, która wręcz potrafi leczyć. Czyż już od dziecka nie chcemy aby ta, wtedy jedyna dla nas, najważniejsza osoba którą kochamy najmocniej na świecie nie uśmierzyła bólu pocałunkiem? O pocałunkach piszą zakochani poeci, upinając je niczym warkocz komety w wiersze. Piszą o pocałunkach, które są w niebie niczym Jasnorzewska-Pawlikowska. Pięknie, ulotnie, eterycznie. Skraplają je niczym pożądanie tak jak Staff, który jednym pocałunkiem pokrywał całe ukochane ciało swej miłości. Choć coraz częściej zachowujemy się jak Ci wszyscy obserwowani i doskonale opisani przez Małgorzatę Hillar wstydzimy się okazywania uczuć. Dzięki temu stajemy się jak cała jednolita masa innych ludzi. My z drugiej połowy dwudziestego wieku, gdy przychodzi miłość pogardliwie wykrzywiamy ramiona, a w ukryciu zamknięci przed światem szlochamy, że nie daliśmy sobie szansy na bycie szczęśliwym. Pocałunki są bardzo ważne szczególnie w dniu święta miłości, które niech trwa nie tylko 14 lutego ale przez cały rok bez przerwy.









Do dziś pamiętam smak ust

Ostatnia walentynkowa propozycja to propozycja dla tych, dla których pocałunki właśnie są pełne magii. Bazą tej stylizacji jest 20489 Naked Canvas ORLY, jednej z tych marek, do których mam największy sentyment. Poza tym wybrałem czerwień i róż lakierów do stempli Konad. Zaś motywem wybranym z płytki do stempli są usta. Pięć paznokci pokryłem wzorem przeplatając go tak by obie dłonie nie miały wzoru na tych samych paznokciach. Sam wzór na płytce pokrywałem dwoma kolorami i dopiero taką kombinację nanosiłem na paznokcie. Jako, że lakier bazowy nie jest hybrydą uprzednio pozwoliłem mu dokładnie wyschnąć. Na koniec mój ulubiony top i gotowe.






W dniu dzisiejszym mam nadzieję, że i Wam magia pocałunków mocno podniesie lub już podniosła poziom dopaminy oraz endorfin. A święto miłości niech będzie najsłodszym dniem w roku.


Michał

9 komentarzy:

  1. Walentynki spędziłam całe w pracy, więc pocałunków nie było ale nic straconego... nadrobi się ;) Śliczne pazurki.

    OdpowiedzUsuń
  2. A na koniec przywaliłeś czekoladką, omomom :) pazurki bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie napisałeś o tych pocałunkach, prawda, uczucia potrafią zadziałać cuda i dodać skrzydeł! Piękne paznokcie i zdjęcia też.

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany wzruszyłam się! Nigdy nie czytałam tak pięknych słów.
    Pazurki słodkie, pierwsze co mi się nasunęło jak je zobaczyłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Całuśnie się zrobiło...Paznokcie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ Romantycznie <3
    Pięknie Napisane <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda to naprawdę bardzo ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale piękne pazurki! Cudnie napisany post :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda nic tak nie uśmierza bólu jak pocałunek mamy :) Pięknie napisany post , a zdobienie idealne nie tylko na Walentynki.

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.