czwartek, 25 lutego 2016

I bywa też miłość o smaku i zapachu miodu. Lipcowego...


Nasze dłonie pracują bardzo ciężko przez cały dzień, tydzień miesiąc, rok wykonują miliardy czynności. I choć od dawien dawna przywykły do pracy jaka muszą wykonywać nie zmienia to faktu iż są one jednak bardzo delikatne. W dostatku ciągle narażamy je na bezpośrednie działanie czynników zewnętrznych a i upływ czasu robi swoje. Od wewnętrznej strony skóra naszych dłoni jest zdecydowanie mocniejsza, grubsza, lecz ta na grzbiecie jest pozbawiona podściółki jakby luźniejsza, zdecydowanie delikatniejsza, jest taka ze względu na to by nasze palce mogły bardzo swobodnie się zginać a my mogli przy ich pomocy wykonywać wszelkie prace. Niestety ta właśnie cecha powoduje też iż po naszych dłoniach najdokładniej widać upływ czasu a właściwie jego skutki. Pierwsze oznaki starzenia pojawiają się już ok trzydziestki, ale ten naturalny proces można opóźni stosując odpowiednią pielęgnację która chroni ale i zapewnia nawilżenie naszej skórze. I chyba znalazłem taki jak na razie dla mnie idealny krem z miodem i propolisem, a że o modzie pisałem już Tu to przejdę już do samego kremu.






Ze splecionymi dłońmi przemierzać chcę z Tobą czas

Krem do rąk z miodem i propolisem dzięki wysokiej zawartości masła Shea (20%) jest znakomitym kosmetykiem do pielęgnacji suchej i podrażnionej skóry rąk. Dodatkowo jego zaletą jest zawartość propolisu i miodu pszczelego. Propolis i miód zawarty w kremie posiada właściwości regeneracyjne, przeciwzapalne, antybakteryjne oraz przyspiesza gojenie ran. Wzbogacony subtelną nutą wanilii. W składzie znajdziemy również olej avokado i mocznik.

70 ml aluminiowa tuba kosztuje 30 zł i można ją kupić w firmowym sklepie internetowym TU






Dotyk, odczucia, zmysły

Bardzo gęsty treściwy krem w kolorze écru, o bardzo przyjemnym miodowo waniliowym zapachu, subtelnym nie za ciężkim ale mocno zmysłowym i odprężającym. Sam krem mimo iz naprawdę gęsty i ciężko wychodzi z tuby, ale ma to dużą zaletę, nie wyciśniemy go nadmiernej ilości. A porcja długości ok 1 cm idealnie wystarczy by obficie lecz nie przesadnie posmarować dłonie nawet zimą. Krem wchłania się dość dobrze i zaskakująco łatwo, zostawia skórę doskonale natłuszczoną i odżywioną, niejednocześnie natychmiast prawie pozwala przejść kremowi test „pstykania” dzięki czemu zdecydowanie nie utrudnia on codziennego funkcjonowania i można bez problemu stosować go w ciągu dnia. Po regularnym używaniu tego kremu skóra staje się zdecydowanie gładsza, nawilżona, bardziej sprężysta i bardzo przyjemna w dotyku.


W szkolnej skali wystawiam mu ocenę bardzo dobrą

Michał

7 komentarzy:

  1. Znam go idealnie! Nie raz mnie ratował z opresji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe, mogłabym go mieć :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam :) zapach jak dla mnie miły, wydajny i odżywczy no i wielkość w sam raz do torebki :D

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny krem, uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ah czyli jest też wersja w tubce, a nie tylko słoiczek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post. :-) Mam suche ręce, więc taki krem będzie dla mnie idealny. :-)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.