sobota, 23 stycznia 2016

Mam kota pod ognistym dachem mojej głowy


Farbowanie włosów towarzyszy mi już od dawna. Od tak zwanego trudnego wieku. Czy był on jednak taki trudny i buntowniczy tego bym nie powiedział. Ale już od lat szczenięcych lubiłem zmienić kolor swojej czupryny. Zostało mi to do tej pory i dość często staję się bardzo jasnym blondynem na okres letni. Zaś w okresie jesienno-zimowym swoje włosy rozpalam ogniem a wiosną czasem sięgam po brązy lub fiolety. Z początkiem tego roku w atelier Kasper Muth oddałem się w ręce stylisty i zrobiliśmy zimowe ogniste ombre na mojej głowie, a to wszystko przy użyciu jednej z moich ulubionych profesjonalnych marek fryzjerskich Joico.







Do stworzenia mojej nowej stylizacji Kasper wykorzystał Joico Vero K-PAK Color z unikalną i łatwą w użyciu permanentną kremową farbą do włosów, której paleta barw pozwala wręcz dowolnie zaszaleć pobudzając naszą kreatywność i gwarantując trwały, piękny, zdrowo lśniący kolor, pozostawiając przy tym włosy zdrowe i odżywione. A trzeba przyznać, że po letnim wytrawieniu ich rozjaśniaczem i słońcem było to nie lada wyzwaniem i łatwiej byłoby obciąć włosy niż je odbudować. Jednak dzięki Vero K-PAK Color i kosmetykom użytym po farbowaniu moje włosy zdecydowanie odzyskały swój wigor i zdrowy wygląd. Z palety barw Joico Kasper wybrał dla mnie barwy od orchidei, która wylądowała u nasady moich włosów po mahoniowo-ognistą czerwień na ich końcach.




Gdy upłynął czas, którego wymagała farba aby odpowiednio przeprowadzić metamorfozę mojego koloru przeszliśmy do pielęgnacji. I tak po kolei: po wypłukaniu farb z włosów Kasper użył szamponu WOLNEGO OD SIARCZANÓW, delikatnego dla włosów i co ważne również dla koloru, w szczególności dla czerwieni. Stosowany w mojej domowej pielęgnacji Joico Color Endure już nie raz zdecydowanie przedłużał życie moim czerwieniom i zachowywał ją w doskonałej kondycji. Sam szampon nie zawiera pigmentów. Pisałem już o nim TU. Kolejnym krokiem był Joico K-PAK Professional Cuticle Sealer. Ten neutralizator pH przygotowuje włosy na kurację rekonstruktorem lub maską nawilżającą. Jest również idealny po tak inwazyjnych zabiegach jak farbowanie czy rozjaśnianie. Co ważne, wygładza powierzchnię włosów dzięki zamknięciu łuski i zlikwidowaniu porowatości. Na koniec Kasper zastosował Joico K-PAK Intense Hydrator czyli maskę o niezwykle intensywnym działaniu. Idealną szczególnie dla bardzo suchych i wręcz puszących się włosów, a właśnie takie były moje przed zabiegiem.








Na koniec zostało już tylko delikatne cięcie. Delikatne bo już od jakiegoś czasu dążymy do konkretnej fryzury. Przyszedł czas na stylizację z użyciem „tapiru w spray'u” Joico Structure GLAMTEX. Jest to lekki, suchy spray nie pozostawiający tłustego filmu i pozwalający w bezpieczny sposób, nie maltretując włosów, uzyskać efekt ich uniesienia od nasady a nawet efekt fryzur glamour. Kasper użył jeszcze dwóch produktów do stylizacji Joico Structure Animate – krem dodający włosom objętości a całość utrwalił Joico Structure Finish, który jest zdecydowanie idealny do wykończenia fryzury i natychmiastowego utrwalenia jej kształtu. Ale o produktach do stylizacji opowiem wam już kiedy indziej ale za to bardziej szczegółowo.






Po każdej wizycie u Kaspra czuje się wyjątkowo i co dla mnie ważne, często rozumiemy się bez słów. Wiem, że nawet jak nie powiem mu czego dziś oczekuję on i tak doskonale wie co zrobić z moimi włosami abym nie wyglądał jak kretyn i doskonale czuł się z tym co mam na głowie. Co ważne w domu nie mam też nigdy problemu jak ogarnąć swoje włosy po pierwszym umyciu.
Michał

14 komentarzy:

  1. Ja bardzo marzę ostatnio o takim kolorze pomiędzy srebrnym a szarym. :) Fundusze jednak nie te, a nie mam na tyle odwagi, by sama podjąć się takiego zadania. Pewnie przy najbliższej wizycie znów sięgnę po tę samą farbą, co zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki siwo stalowy jest fajny, ale dla włosa to niezła przeprawa :( chciałem w te wakacje coś takiego zrobić :)

      Usuń
  2. Kolor bomba, bardzo Tobie pasuje!!! Marzy mi się taki właśnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam czerwienie, choć pamiętam że kiedyś wielokrotnie mi je odradzano :) a ja czuje sie w nich najlepiej :D

      Usuń
  3. Extra! Jest płomień! Siła ognia z Tobą <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny kolor!Włosy aż tryskają energią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kiedyś taki miałam i nawet ostatnio myślałam czy do niego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham ten kolor, ale jest taki trudny w utrzymaniu, że sięgam po bardziej stonowane :) Fryzura fantastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor super, chciałabym móc trafić w ręce takiego Kacpra :)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.