niedziela, 29 listopada 2015

Współczesny mężczyzna jest zadbany i się tego nie wstydzi


Współczesny mężczyzna może zdecydowanie coraz łatwiej o siebie zadbać... o ile tylko ma na to ochotę. Oczywiście jeśli nie ciągnie za sobą niczym ogon myśli, które gdzieś głęboko pokutują jeszcze w naszym społeczeństwie, że mężczyzna do pielęgnacji potrzebuje tylko wody i mydła. No może jeszcze dezodorantu i czasem szamponu czy żelu do włosów. Co ciekawe, stereotyp ten jeszcze ciągle podgrzewają w swoich panach często same Panie, które z jednej strony marzą o doskonale pachnącym, dobrze ubranym facecie o nienagannej skórze, paznokciach i włosach. Jednocześnie „facet powinien być facetem” i już na pewno nie może poświęcać na dbanie o siebie tyle samo czasu co one a już nie daj Boże tyle samo pieniędzy. Choć i tu, na szczęście, jest coraz lepiej pod tym względem. A to dlatego, że świat jest coraz bardziej otwarty i czy to podróżując po nim czy po prostu oglądając w internecie dostrzec możemy, że panowie dbają o sobie niemal na całym świecie. Szczególnie dobrze wypada pod tym względem Azja, gdzie znajdziemy nie tylko wiele interesujących specyfików dedykowanych panom. Jest tam też wiele sklepów gdzie znajdziemy zatrzęsienie kosmetyków tylko dla mężczyzn. Tam już chyba nikogo nie dziwi mężczyzna korzystający z pedicure (choćby w fishSPA). Dlatego dziś opowiem wam o dwóch azjatyckich kosmetykach dla mężczyzn, które wywarły na mnie spore wrażenie.



piątek, 27 listopada 2015

Esencja współczesnego mężczyzny OPPORTUNE™ PREMIUM


Kim jest współczesny mężczyzna? To nie proste pytanie. W naszych czasach trudno chyba określić jakąś typową charakterystykę współczesnego mężczyzny. Z pewnością dużo łatwiej będzie powiedzieć jaki powinien być współczesny mężczyzna. Najłatwiej jednak będzie jak opiszę czego się od niego oczekuje. Współczesny mężczyzna jest łagodny, ale potrafi walczyć o swoich bliskich. Jest emocjonalny. Potrafi rozmawiać... i milczeć kiedy słowa są zbędne. Jest pragmatyczny. Jego myśli i działania wybiegają w przyszłość, którą z łatwością potrafi budować. Ale ma też nutę szaleństwa i potrafi zaskakiwać. Ma pasję. Tak, zdecydowanie musi mieć pasję. Najlepiej niebanalną, która powoduje, że jest jeszcze bardziej wyjątkowy. Musi również być gotów z niej zrezygnować aby pozwolić się realizować swojej drogiej połówce pomarańczy. Współczesny mężczyzna sam określa swój sukces, zarówno prywatny jak i zawodowy. To mężczyzna z klasą.


piątek, 20 listopada 2015

Kuracja z witaminą C


Jesień to czas, w którym można pozwolić sobie na kurację witaminą C. Przede wszystkim nie jesteśmy już tak narażeni na promieniowanie UV jak latem czy nawet późną wiosną. Jesień to czas kiedy skóra powinna się zregenerować po lecie ale warto ją też dobrze przygotować do zimy, która również daje nam się we znaki. Dlatego właśnie jesienią chętnie sięgam po kuracje zawierające witaminę C. Ponieważ to one dają mojej skórze niezłego kopa energetycznego. A to właśnie energia jest potrzebna skórze aby przetrwać nadchodzącą zimę. O witaminie C pisałem już TU, choć zapewne niebawem dołożę jeszcze klika ciekawych informacji w nowym wpisie traktującym tylko o tej ważnej moim zdaniem witaminie. Dziś przypomnę tylko to co najistotniejsze. Witamina C wspomaga leczenie trądziku, uszczelnia naczynia krwionośne, jest ceniona w pielęgnacji cery naczyniowej oraz przy leczeniu trądziku różowatego. Działa przeciwzapalnie. Stymuluje odbudowę kolagenu i elastyny. Wspomaga walkę z problemami pigmentacyjnymi. Zarówno poprzez oddziaływanie na proces powstawania melaniny jak i poprzez hamowanie tyrozyny niezbędnej do produkcji melaniny. Przywraca promienny wygląd skóry i dodaje jej blasku. Pobudza również nieaktywną witaminę E z powrotem do formy antyutleniającej. Właściwości właśnie tej witaminy oferuje nam marka DermoFuture Precision.

wtorek, 17 listopada 2015

Eye Repair


Specjalistyczna pielęgnacja okolicy oczu

Okolica oczu to nie od dziś mój konik w pielęgnacji, ponieważ wymaga ona szczególnej opieki. To właśnie obszar wokół oczu jest tym miejscem, na którym bez trudu zobaczyć można skutki upływającego czasu. A dzieje się tak ponieważ skóra w tym rejonie jest wyjątkowo cienka. Grubość tego największego organu naszego ciała w tym miejscu to zaledwie około 0,5 mm. Niestety to nie wszystko. Jest tu też bardzo mało gruczołów łojowych odpowiedzialnych za naturalne natłuszczenie skóry. Jeżeli dołożymy do tego niewielką podściółkę tłuszczową nietrudno się domyślić, że predysponuje to skórę wokół oczu do szybszej utraty jędrności i właściwego napięcia, a przez to i szybszego starzenia. Niestety nie pomaga nam też układ krwionośny. Ponieważ zarówno krążenie krwi jak i limfy jest tu zdecydowanie słabsze to po tym obszarze naszej twarzy szybko widać zmęczenie sygnalizowane przez obrzęki i zasinienia. To niestety wciąż nie wszystko. Mięsień okrężny oka jest jednym z najruchliwszych elementów twarzy. Pracuje on praktycznie bez przerwy. Czy to podczas mrugania, śmiechu i wyrażaniu innych emocji czy po prostu w trakcie mrużenia oczu. A to przyczynia się do powstawania zmarszczek mimicznych tak zwanych „kurzych łapek”. Dlatego tak ważny jest dobór odpowiednich preparatów pielęgnujących. Istotne jest też to aby sięgać po pomoc kosmetologa w pielęgnacji tej newralgicznej okolicy twarzy. By powstrzymać oznaki upływającego czasu niezbędna jest specjalistyczna pielęgnacja okolicy oczu.


niedziela, 8 listopada 2015

Współczesna matka umęczona


Od zawsze kobiety były matkami. Czy to tysiące lat temu czy zaledwie czterdzieści. I proszę, nie opowiadajcie mi, że kiedyś miały łatwiej niż dzisiejsze matki. W tamtych czasach mało który facet pomagał w jakimkolwiek stopniu w domu czy przy dzieciach. Bo i było to niemęskie a i pracować na utrzymanie rodziny też trzeba było. Mój ojciec pracował na kopalni i może niewiele różniłby się od swoich kolegów gdyby nie to, że jak na tamte czasy dużo udzielał się przy obowiązkach domowych odciążając moją mamę. Ale wiem też jak wyglądało to w domach moich sąsiadów. A mianowicie „Pan Ojciec” wracał do domu i obiad czekał już parujący na kuchni aby natychmiast podać mu go jeszcze na świeżo. A żona musiała jeszcze wyszykować dzieci do szkoły, posprzątać, zrobić zakupy, ugotować i nie rzadko coś upiec, nie mogła również zapomnieć o praniu, krochmaleniu, maglowaniu i prasowaniu. Troszkę inaczej wyglądało to jak szła jeszcze do pracy. Ale to i tak ona musiała ogarnąć i dopilnować wszystkiego. Nie pomagali jej dziadkowie, babcie, opiekunki do dzieci. Pamiętam jak moja mama kilka razy w miesiącu zostawała dłużej w pracy ze względu na terminy rozliczeń albo przynosiła papiery do domu aby choć przy pracy spędzać z nami czas. Pamiętam jeszcze czasy gdy ciąża nie była notorycznie uznawana za stan chorobowy. W większości przypadków kobieta do ostatnich chwil normalnie pracowała i zajmowała się domem. Urlop macierzyński też nie był tak długi jak teraz. Jeszcze w latach 70-tych ubiegłego wieku trwał on tylko 12 tygodni. Czasy się zmieniły ale czy współczesne matki mają więcej czasu dla siebie?