niedziela, 28 czerwca 2015

KONKURS z okazji Tygodnia Francuskiego w LIDL


ZAPRASZAM NA TYDZIEŃ FRANCUSKI W LIDLU Z LA LUXE PARIS! Już od 29 czerwca! Podczas którego w atrakcyjnych cenach możecie zakupić kosmetyki LA LUXE PARIS. A ja z tej okazji mam dla Was konkurs, w którym do zdobycia sześć zestawów tychże właśnie kosmetyków.

W zestawie znajdziecie:

- La Luxe Paris - Gold&Argan Nawilżające Mleczko Micelarne Do Demakijażu Twarzy i Oczu 200 ml
- La Luxe Aktywna Odżywka Do Rzęs 6w1 10 ml
- La Luxe Paris Odżywka Do Paznokci 3w1 5 ml
- La Luxe Luksusowy Krem Nawilżająco-Ujędrniający 200 ml
- La Luxe Paris - Gold&Argan - Arganowy Balsam Przedłużajacy Opalanieznę Do Ciała 200 ml
- La Luxe Paris Olejek Do Ciała 3w1 150 ml
- La Luxe Balsam Do Ciała Pod Prysznic 325 ml Żurawina
- La Luxe Balsam Do Ciała Pod Prysznic 325 ml Trawa Cytrynowa

Co zrobić aby dać sobie szansę zdobycia takiego zestawu? To bardzo proste!

  1. Zadaniem w zabawie jest umieszczenie w komentarzu do tego postu odpowiedzi na pytanie: Co najbardziej kojarzy Ci się z FRANCJĄ?
  2. Udostępnij na swoim blogu lub Facebook informację o konkursie
  3. W komentarzu z odpowiedzią napisz gdzie udostępniłeś informację o konkursie.


Miło mi będzie jeżeli zaobserwujesz bloga Twoje Źródło Uordy


Konkurs trwa do 6 lipca 2015r. Wyniki zabawy ogłoszone zostaną zgodnie z pełnym regulaminem dostępnym TU.
Biorąc udział w zabawie oświadczasz, że zapoznałeś się z regulaminem i akceptujesz jego warunki.

Laureatów wybierze przedstawiciel Twojego Źródła Urody, który z pewnością doceni kreatywność uczestników.



Michał

sobota, 27 czerwca 2015

w Twych włosach znów dostrzegam blask


Jako umiarkowany freek często daję popalić moim włosom. Jak nie rozjaśnię, przefarbuję czy wystrzygę to torturuję je produktami do stylizacji. One też nie ułatwiają mi życia. Bo jak to właśnie w życiu bywa, moje włosy są zmienne niczym kobieta. Gdy są jeszcze w sumie króciutkie, maksymalnie do długości 5 cm, są idealnie proste i słuchają się mnie wręcz karnie. Lecz niech tylko zachce mi się przekroczyć tą magiczną długość. Moje włosy zaczynają szaleć w zakręconym tańcu. A to tył już kędzierzawy i lokaty, a to przód zafalować sobie zażyczył. Więc prostuję, obciążam i usztywniam ile wlezie. A nie przepadają za tym chyba żadne włosy, to i moje w ramach buntu tracą wigor. Więc sięgnąć trzeba wtedy po coś więcej niż szampon czy odżywkę. Im trzeba dać maski.





Maska do włosów odbudowująca i do farbowanych z olejem arganowym

Formuła z unikalną mieszanką organicznego oleju arganowego z Maroka i Grecką oliwą z oliwek extra virgin. Maska odbudowuje i nawilża zniszczone włosy. Chroni także włosy farbowane. Dodatkowo zawiera żel z aloesu, pantenol, witaminę B3, olej laurowy, glicerynę, ekstrakt z żeń-szenia, ekstrakt z tymianku, ekstrakt z rozmarynu, biotynę.

Stosowanie: do użytku zewnętrznego dla każdego rodzaju skóry.

Słoik o pojemności 250ml kosztuje 34zł i dostaniecie ją TU 




Moje obserwacje

W bardzo prostym, pokazującym nam swoją zawartość jak na dłoni, kartoniku znajdziemy przyjemny dla oka i dłoni słoik, który łatwo się odkręca nawet mokrymi rękami. W środku znajdziemy gęstą i treściwą maskę o urzekającym zapachu. Jest on świeży choć również i ciepły i lekko egzotyczny. Bardzo przyjemny i poprawiający nastrój. Maska doskonale rozprowadza się po włosach a my czujemy się jak w SPA gdzieś w Maroko. Z włosów wypłukuje się równie dobrze ale co ważne, doskonale wyczujemy to dłonią – znika ta specyficzna śliskość i już wiemy, że dłużej nie trzeba jej wypłukiwać. Po wysuszeniu włosy są miękkie, niesamowicie gładkie, wręcz jedwabiste w dotyku. No i ten połysk. One błyszczą jak świeżo po farbowaniu oraz wyglądają idealnie i zdrowo. Doskonale się też układają. A co dla mnie ważne, moje włosy po użyciu tego kosmetyku znacznie łatwiej można okiełznać i ułożyć tak jak się ma na to ochotę.


W skali szkolnej wystawiam zasłużoną ocenę bardzo dobry

Michał

wtorek, 23 czerwca 2015

Ojciec współczesny


Teraz gdy to piszę, mojego ojca nie ma już przy mnie od lat. Był surowym i wymagającym człowiekiem i nie mogę powiedzieć, że w czasach mojego dzieciństwa był ojcem we współczesnym znaczeniu. Ciężko pracował na kopalni, na dole i fizycznie dawał tam wiele z siebie. Do domu przychodził zmęczony. Ale mimo wszystko interesował się jak radzę sobie w szkole. Kiedy byłem brzdącem często kąpał mnie i na spacery zabierał, żeby mama miała czas dla siebie. Potrafił się nami zająć, dopilnować i obiad ugotować i czegoś nauczyć. A takich ojców w tamtych czasach nie było zbyt wielu. Dziś od ojca oczekuje się znacznie więcej niż kiedyś. Powinien być wzorem, biznesmenem, żywicielem, ochroniarzem, partnerem, opiekunem, przedszkolanką, sprzątaczką, kucharzem i romantykiem. Szkoda, że dość często jak już kobieta takiego znajdzie to uważa go za pantoflarza i nie jest z nim szczęśliwa. Mając takiego marzy o innym co ją przeczołga po podłodze, zmiesza z błotem i potraktuje jak służącą a czasem i niewolnicę seksualną, po prostu pomaluje jej świat w 50 odcieniach szarości. Lecz gdy za jakiś czas znajdzie takiego właśnie...






W Dniu Ojca życzę wszystkim tatom jednego. Aby nigdy nie zostali ojcami, bo to wcale nie jest trudne. Tylko żeby dla swoich dzieci do końca życia byli tymi wyjątkowymi i troskliwymi tatusiami. I choć bycie Tatą nie jest łatwe i choć wymaga to często cierpliwości większej niż mogłoby się wydawać, niech będzie dla was po tysiąckroć satysfakcjonujące to jak widzicie, że dla Waszych dzieci jesteście bohaterami. A przy okazji niech matki waszych dzieci też docenią to, że się staracie. Ale nie zapominajcie iż są one kobietami i również czegoś od was oczekują i coś im się należy.


Michał

poniedziałek, 22 czerwca 2015

prezent na dzień ojca w ostatniej chwili


W naszych zagonionych czasach często w ostatniej chwili myślimy o prezentach dla naszych bliskich a korzystając z okazji iż mamy dzień ojca na ostatnią chwilę poszukiwanymi prezentami mogą być np. LUNA™ for MEN. Jest to pierwsze na świecie urządzenie do pielęgnacji męskiej twarzy przed goleniem. Dobrze i dogłębnie oczyszcza ona pory, usunie martwy naskórek spłyci pierwsze zmarszczki i linie mimiczne i co ważne jest w 100% wodoodporna. Ale za granicą widziałem już też i wersję sonicznej szczoteczki do zębów ISSA obydwie są produkowane przez FOREO. Szczoteczkę LUNA dostaniecie w sieci Douglas.





Jeżeli twój ojciec dba o siebie i żyje aktywnie na pewno ucieszy go zestaw kosmetyków marki Mary Cohr. A znajdziesz w nim duży bo aż 400ml żel pod prysznic o luksusowym odświeżającym zapachu między innymi energetyzujących skórek cytrusowych. Żel ten to duża dawka energii, przyjemna piana i niesamowicie nawilżona i gładka skóra. Druga częścią zestawu jest męski krem NewYouth. Męska skóra również potrzebuje by dopieścić ją koktajlem witamin, aminokwasów i biopierwiastków, zamkniętych w doskonałej nie tłustej formule kosmetyku który wchłania się w mgnieniu oka nie pozostawiając uczucia lepkości, a zostawiaj skórę gładką i widocznie odmłodzoną i świeżą. Zestaw znajdziecie w najlepszych salonach kosmetycznych i instytutach urody. Adresy najbliższych znajdziecie TU.

  

Pozostając w klimacie dbających o siebie panów warto zainteresować się kilkoma ciekawymi produktami pielęgnacyjnymi marki CLINIQUE która uważnie śledzi zmieniające się nastawienie mężczyzn do problemu pielęgnacji skóry. Stąd też narodziła się NOWA linia CLINIQUE for Men, która jest prawdziwym przełomem na rynku kosmetyków dla mężczyzn – udany mariaż wiedzy dermatologicznej i znajomości potrzeb klientów, którego owocem jest gama specjalistycznych kosmetyków obejmujących m.in. produkty oczyszczające, nawilżające, złuszczające, do golenia oraz codziennej pielęgnacji. Skomponowana z myślą o wyjątkowych potrzebach mężczyzn w zakresie pielęgnacji skóry seria CLINIQUE For Men dostarcza męskiej skórze wszystkiego, czego potrzebuje, by każdego dnia wyglądać zdrowo i atrakcyjnie. Myślę, że szczególnie warto zainteresować się tonikiem złuszczającym dostępnym w dwu wersjach Exfoliating Tonic i Oil Control Exfoliating Tonic. Kosmetyk ten to beztłuszczowa formuła która usuwa suche i martwe komórki naskórka, zmniejszając prawdopodobieństwo wrastania zarostu oraz czopowania się porów sprawiając, że skóra staje się gładsza i mniej podatna na pojawianie się ewentualnych wyprysków. Drugim godnym uwagi produktem na pewno jest matująco-nawilżająca emulsja do twarzy CLINIQUE for Men Oil-Control Mattifying Moisturizer. Kosmetyk ten to przede wszystkim lekka, beztłuszczowa formuła zapewniająca skórze odpowiedni poziom nawilżenia przy jednoczesnym działaniu matującym, dzięki regulacji poziomu produkcji sebum.



Jeżeli Wasi ojcowie lubią słodkości o niebanalnym charakterze może zadowolić ich bomboniera od Mieszko. Cherrissimo to szeroka gama bombonierek zawierających wysokiej jakości wiśnie w likierze z dodatkiem soku wiśniowego. Wśród dostępnych propozycji znajdziemy eleganckie bombonierki w okazjonalnym opakowaniu.


Pamiętać warto iz nawet prezenty przygotowane na szybko i w ostatniej chwili w naszych czasach nie muszą oznaczać tandety, a wręcz mogą być z klasą i wysokiej jakości. Więc jeżeli Wasi ojcowie zasłużyli to szybko bo już niewiele czasu zostało do dnia ojca.

Michał

niedziela, 21 czerwca 2015

Nie tylko „Kobiety pokochały YONELLE”


Marka YONELLE pojawia się u mnie nie po raz pierwszy i na pewno nie po raz ostatni. Dlaczego? To proste. Już prawie rok temu po prostu pokochałem te kosmetyki miłością odwzajemnioną. O najcudowniejszym na świecie kremie pielęgnującym moją szyję i dekolt, towarzyszącego mi nieprzerwanie co noc, przeczytacie TU. A dosłownie kilkanaście dni temu uczestniczyłem w wyjątkowym wydarzeniu. Zostałem zaproszony do Instytutu Yonelle mieszczącego się w Warszawie przy ulicy Generała Zajączka 9a. Podczas tego niesamowitego wieczoru mogłem dogłębnie poznać potrzeby mojej skóry, zaspokoić je odpowiednio dobraną pielęgnacją i co najważniejsze, poznać i porozmawiać osobiście z założycielkami tego niesamowitego projektu urodowego. Tak, tak. Nie napisałem marki bo obie panie to niesamowite osobowości posiadające wiedzę i doświadczenie ale markę stworzył z nimi cały zespół. Tu każdy pracownik może coś zasugerować i nie musi się obawiać, że zostanie nie wysłuchany. A jeżeli jego pomysł przypadnie do gustu całego zespołu to na pewno go zrealizują. I tak już prawie od dwóch lat wspólnie kreują to czego potrzebują współczesne kobiety. Ale nie tylko one bo i mężczyźni kochają Yonelle.


Andrzej Pongowski, Małgorzata Chełmowska, Jolanta Zwolińska, Dorota Wellman






Wodzirejem i tym kto pilnował abyśmy poznali markę jak najlepiej była Klaudia Maślanka zajmująca się public realations marki. To ona rozpoczęła naszą przygodę i przedstawiła założycielki. Jolantę Zwolińską, o której prasa mówi „seryjna bizneswoman” i Małgorzatę Chełkowską. Obie panie to połączenie trzech dających gwarancję sukcesu cech: pasji, wiedzy i autentyczności. Dlatego kosmetyki przez nie tworzone oferują to co obiecują. I oby dalej tak było a ja osobiście w to nie wątpię. Wieczór ten był pełen gości specjalnych, bo każdy z nas tak się czuł przez cały czas. Choć warto wspomnieć, że swoją obecnością zaszczycili nas niesamowita Dorota Wellman – na żywo jest równie niesamowita jak na ekranach TV oraz grafik tworzący niesamowite plakaty, Andrzej Pągowski.

blogerzy w swoim żywiole





Podczas spotkania każdy uczestnik poddał się wnikliwej, wspomaganej specjalistycznym sprzętem diagnozie. Mogliśmy poznać stan nawilżenia, wielkość keratynizacji, jędrność i wiele innych ważnych dla naszego młodego wyglądu aspektów dotyczących naszej skóry. Ciekawym przeżyciem było oglądanie zmarszczek w 3D choć w moim wypadku wcale nie łatwo było jakąś namierzyć. Gdy już wiedziałem w jakim stanie jest moja skóra i została mi zalecona właściwa pielęgnacja Natasza Grzebiela nauczyła nas przyjemnego, prostego i co ważne, skutecznego automasażu, dzięki któremu domowa pielęgnacja YONELLE jest jeszcze efektywniejsza.

Magdalena Owczarek, Marta Hartka







Natasza Grzebiela




To był cudowny wieczór w świecie piękna i otaczającej go magii.

Michał