poniedziałek, 21 grudnia 2015

Ulepimy dziś bałwana?


A gdy zima nadchodzi... Rozpalam myślami wspomnienia 

Nadeszła zima. Zarówno ta kalendarzowa, jak i ta astronomiczna. Od dzieciństwa zima była dla mnie jedną z najmagiczniejszych pór roku. Dzięki niej świat stawał się biały, puszysty i zachęcał do zabawy. To zimą mróz wyczarowywał przepiękne malunki na szybach okien. Obecnie mało kto zapewne to jeszcze pamięta bo plastikowe okna z podwójnymi szybami nie dają już takich możliwości Dziadkowi Mrozowi. On też tworzył bajkowe sople, które jako dziecko nieraz zdarzało mi się lizać. Dzieciństwo kiedyś było fajniejsze, bardziej beztroskie a cuda natury pobudzały wyobraźnię. A zimą wyobraźnia pomagała nam budować igloo czy „zamki” z lodowymi szybkami. Szybki te robił nam mróz na przykład w wiadrze do którego lało się trochę wody. Ot tyle aby tylko powstała magiczna i delikatna szybka. Zimą jeździliśmy po zamarzniętych kałużach lub płytkim stawie... nawet nie mając łyżew. Niestraszne nam było zimno, było nam po prostu cudownie. Dziś już mało kto pamięta takie zimy. Ale to zima dodawała największego uroku i czaru Świętom Bożego Narodzenia.









Dziś zapraszam was do wykonania zimowego manicure w dwóch odsłonach. A może nawet i trzech. Dla grzecznych i delikatnych księżniczek użyjemy koloru złota i lekko iskrzącej bieli. Dla mrocznych kapłanek, złota i czerni. Ja wykorzystałem do tego lakiery 240 WEDDING BELLS, 228 SUPERSTITIOUS CHIC i 362 GENEROUS GOLD marki proNAILS. O samej marce już wcześniej pisałem TU. Wykorzystałem też naklejki na paznokcie wyglądające jak złote płatki śniegu. Aby wszystko wyglądało idealnie potrzebujecie dobrego topu. Takiego, który nie rozpuści naklejek lub nie spowoduje ich pomarszczenia. Wykonanie jest bajecznie proste. Trzy paznokcie jednej dłoni na obu rękach malujemy na złoto a dwa na biało lub czarno. I na tych właśnie białych lub czarnych paznokciach naklejamy po kilka, różnej wielkości, złotych płatków śniegu. Teraz już tylko TOP i gotowe. Trzecia wersja to esencja dwoistości kobiecej natury a więc na jednej dłoni mamy złoto i biel na drugiej złoto i czerń. Połączenie wprost idealne!








Mam nadzieję, że zima nie tylko dziś będzie wam się trochę lepiej kojarzyła i choć w części tak jak w dzieciństwie. Zwłaszcza, że od wielu już lat nasze zimy są zdecydowanie krótsze i coraz mniej zimowe.
Michał

12 komentarzy:

  1. A ja śniegu wypatruję i nie ma, więc zrobiłam sobie na paznokciach choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie powspominać stare czasy.Zima potrafiła być piękna choć surowa :-)
    Pięknie ozdobione paznokcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śniegu nie ma i nie będzie w tym roku raczej. Ale za to na Wielkanoc będzie :D hahaha Prawda, kiedyś zimy były całkiem inne i bawiło się znacznie lepiej niż teraźniejsze młodsze towarzystwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taaa... Pamiętam jak podczas mojej pracy w szkole, chłopak sobie przymroził język do słupka bo chciał polizać lód :D Nie było wtedy do śmiechu :)) Prawdę mówiąc nie tęsknię za tym śniegiem, chociaż prawidłowo powinien być :)Piękny efekt na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zimy są zdecydowanie mniej zimowe,zwłaszcza kiedy pomyślę o mirszkaniu pod Warszawą, a czasach z Białymstoku. Pazurki śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Paznokcie zrobione pięknie, ale wiewiór bije wszystko :)
    Szkoda, że śnieg zadko do nas zaglada,nie ma okazji wyszaleć się z dzieckiem, przypomnieć sobie jak mało potrzeba do dobrej zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gwiazdeczki są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  8. jak tylko zobaczyłam tytuł wpisu to zaśpiewałam w myślach piosenkę, jaką Anna z Krainy Lodu śpiewała jak była mała :P tak to jest jak ma się dziecko w domu :P pazurki przepiękne, idealne na zimę, której nie widać :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczne pazurki. ;) ta czerń. :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się czuję jak na Wielkanoc a nie Boże Narodzenie przez tę pogodę. Paznokcie bardzo ciekawe. Przyzwyczaiłam się do hybryd już i jakoś mi się nie chce kombinować ;D

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.