piątek, 20 listopada 2015

Kuracja z witaminą C


Jesień to czas, w którym można pozwolić sobie na kurację witaminą C. Przede wszystkim nie jesteśmy już tak narażeni na promieniowanie UV jak latem czy nawet późną wiosną. Jesień to czas kiedy skóra powinna się zregenerować po lecie ale warto ją też dobrze przygotować do zimy, która również daje nam się we znaki. Dlatego właśnie jesienią chętnie sięgam po kuracje zawierające witaminę C. Ponieważ to one dają mojej skórze niezłego kopa energetycznego. A to właśnie energia jest potrzebna skórze aby przetrwać nadchodzącą zimę. O witaminie C pisałem już TU, choć zapewne niebawem dołożę jeszcze klika ciekawych informacji w nowym wpisie traktującym tylko o tej ważnej moim zdaniem witaminie. Dziś przypomnę tylko to co najistotniejsze. Witamina C wspomaga leczenie trądziku, uszczelnia naczynia krwionośne, jest ceniona w pielęgnacji cery naczyniowej oraz przy leczeniu trądziku różowatego. Działa przeciwzapalnie. Stymuluje odbudowę kolagenu i elastyny. Wspomaga walkę z problemami pigmentacyjnymi. Zarówno poprzez oddziaływanie na proces powstawania melaniny jak i poprzez hamowanie tyrozyny niezbędnej do produkcji melaniny. Przywraca promienny wygląd skóry i dodaje jej blasku. Pobudza również nieaktywną witaminę E z powrotem do formy antyutleniającej. Właściwości właśnie tej witaminy oferuje nam marka DermoFuture Precision.









Regenerująca kuracja z witaminą C 

Intensywnie regenerująca kuracja z witaminą C o najwyższym, bo aż 30% stężeniu. Dodatkowo znalazły się w niej arbutyna, kwas hialuronowy, wyciąg z gorzkiej pomarańczy oraz gliceryna.

Wysoko wyselekcjonowane i odpowiednio połączone składniki gwarantują:
· rozjaśnienie
· regenerację zniszczonej skóry
· zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów
· zwiększenie elastyczności
· ochronę przed wolnymi rodnikami
· spowolnienie procesów starzenia
· uszczelnienie naczyń krwionośnych.

Sposób użycia: Nakładać wieczorem na oczyszczoną skórę. Kilka kropli rozprowadzić na skórze twarzy, delikatnie masując.

Buteleczka z pipetą, o pojemności 20ml kosztuje około 40zł do nabycia w drogeriach Natura, Hebe i TU








Moje wrażenia

W buteleczce z ciemnego szkła mającego chronić preparat przed działaniem światła znajduje się płynne serum o bliżej nieokreślonym dla mnie zapachu. Osobiście marzyłbym o czymś pachnącym cytrusami ale wiem, że dodatki zapachowe wcale nie są najważniejsze a nawet mogłyby zwiększyć ryzyko podrażnień. Tak więc cieszę się, że nie jest to perfumowany kosmetyk. Wystarczy dosłownie kilka kropli serum na całą twarz i szyję. Zatem produkt jest wydajny. Kosmetyk szybko wchłania się w skórę nie pozostawiając żadnych wyczuwalnych i nieprzyjemnych filmów na skórze. Serum aplikuję na noc a już następnego dnia rano widzę jego działanie. Skóra wygląda na świeżą i wypoczętą. Nie miewam problemów z pigmentacją ale po około tygodniu stosowania kosmetyku skóra wygląda jednolicie, po prostu promiennie i zdrowo. Lubię ten preparat bo znajomi mówią mi, że wyglądam na wypoczętego, a przy moim trybie pracy i zarywaniu nocy jest to duży komplement tak dla mnie jak i dla tego produktu. Myślę, że jeszcze nie raz pojawi się w mojej kosmetyczce.


W skali szkolnej wystawiam mu zasłużoną ocenę bardzo dobrą.

Michał 

10 komentarzy:

  1. O tak, polubiliśmy się z serum :) A przy aplikacji po prostu zatykam nosek, bo chociaż wiele zapachów bardzo mnie drażni, to ten jestem jeszcze w stanie przetrwać - zwłaszcza, że tuż po nałożeniu na skórę jest już nieodczuwalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że ty czujesz w nim bułeczki :) ja ich nie czuje :) choć jest tam jakiś zapach, ale nie potrafię go zobaczyć i do czegoś przyrównać :) ale sam kosmetyk jest naprawdę fajny :)

      Usuń
  2. U mnie serum również bardzo dobrze się sprawdziło :) Twarz wygląda dzięki niemu zdrowo, promiennie i jest dobrze nawilżona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że też polubiłeś te serum :) Ja je po prostu uwielbiam i na pewno sięgnę po drugą buteleczkę, jak skończy mi się pierwsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z kolei mam krem od Bandi z wit C i peptydami i też u mnie się sprawdza. Jak się skończy kupię to albo inne serum po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, ale z przyjemnością wypróbowałabym ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kosmetyki z witaminą C :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo przed zimą trzeba przygotować się na najgorsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam wszystko z witaminą C, działa na moją skórę rewelacyjnie, mam spore problemy z przebarwieniami po wysypach pryszczy i nic tak jak wit C nie pomaga zniwelować tych "pamiątek".
    Ta czeka w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co najmniej raz w roku serwuje swojej skórze kurację z witaminą C. Często łącze to z jednoczesnymi zabiegami mikrodermabrazji i kwasami i naprawdę uważam, że przynosi to ogromne efekty. W zeszłym roku musiałam sobie ten "standard" pielęgnacyjny odpuścic i widzę, że moja cera potrzebuje już sporego kopniaka nowej energii :)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.