wtorek, 27 października 2015

Jesienne przyjemności SPA Vintage Body Oil


Zrób to na ostro jeśli lubisz lub jak tylko masz na to ochotę

Jesień to pora roku, którą można kochać lub nienawidzić. Ja akurat ją bardzo lubię. Nie tylko tą pełną owoców, zapachów czy barw. Nawet już tą późniejszą, bardziej chłodniejszą i deszczową. Jesienią uwielbiam długie wieczory wypełnione muzyką, gorącą herbatę z domową konfiturą i dobrą książkę. Marysię, która przytulona rozgrzewa się bardzo mocno i lekko pochrapuje gdy miziam ją po uszach. Jesienna aura sprzyja również bliskości w związkach - o wiele chętniej wtulamy się w siebie. Jesień to również pora roku, która wymaga od nas większej troski o siebie. Dlatego też chętniej sięgamy teraz po masła pielęgnujące, bogatsze oleje czy peelingi na ich bazie. O tym jak prawidłowo wykonać peeling pisałem już TU. Dziś zaś jest czas na peeling SPA Vintage Body Oil.





Trzy sposoby na peeling

Jeżeli lubisz doznania zdecydowanie intensywne i nie obawiasz się, że twoja skóra może temu nie podołać a markiz de Sade to twoje drugie imię to zrób peeling na „sposób czerwony”. Nakładaj go mocnymi, zdecydowanymi i dość szybkimi ruchami okrężnymi na zupełnie suchą skórę. Niech kryształki cukru i drobiny orzechowych skorup porządnie wyszorują twoje ciało. 


Jeśli zaś oczekujesz niebiańskich doznań i subtelnego relaksu a od zabiegu złuszczania naskórka oczekujesz nie tylko skuteczności ale przede wszystkim zmysłowej wręcz pieszczoty wtedy obficie zroś swoją skórę wodą i nanoś peeling gdy jest jeszcze mokra. Kryształki cukru zaczną się rozpuszczać dzięki czemu doznania będą o wiele łagodniejsze.


Jeżeli nie lubisz tłustego uczucia na skórze zrób sobie „peeling hybrydowy”. Wystarczy nabrać odpowiednią ilość peelingu i połączyć go na dłoni z żelem pod prysznic i dopiero wtedy nanieść go na skórę. Spłukuje się doskonale i pozostawia skórę gładką i czystą.







PEELING DO CIAŁA ENERGETYZUJACO-POBUDZAJĄCY
Olej Aarganowy, olej migdałowy, ekstrakt z limonki, witamina E

Peeling do ciała SPA PROFESSIONAL zawiera wyjątkową kompozycję kwasów tłuszczowych przywracającą ochronę hydrolipidową oraz gwarantującą dostateczne nawilżenie skóry. Kryształki cukru oraz drobne kawałki łupin orzecha ścierają wierzchnią warstwę naskórka, co powoduje pobudzenie skóry do szybszego wzrostu i odnowy oraz wzmacnia elastyczność warstw głębszych. Poczuj się jak w SPA!

Szklany słój o pojemności 500 ml to wydatek około 30 zł






Moje wrażenia

Szklany słój dodaje peelingowi uroku choć z powodu tłuszczy nie ułatwia to jego użytkowania. Szczególnie pod prysznicem. Zapach kosmetyku jest zdecydowanie przyjemny, choć o wiele bardziej spodobał mi się on bezpośrednio na skórze, gdzie pod wpływem ciepła z pewnością zyskał na intensywności. Ścierniwo jest dobrane idealnie i jest go wystarczająco. Nie za dużo i nie za mało. W zależności od naszych upodobań może być zarówno ostrym zdzierakiem jak i subtelnym, jeżeli tego zechcemy. Moja skóra bardzo polubiła się z tym peelingiem.

Michał

10 komentarzy:

  1. Gdybym widziała go w sklepie to takie opakowanie na pewno przyciągnęło by moj wzrok i skusiłabym się Lubię jak kosmetyki zdobią półkę

    OdpowiedzUsuń
  2. oj ja jestem fanka peelingów hybrydowych - podwójna korzyść i kąpiel i masaż ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś go wykończyłam. :) Chyba się skuszę na kolejny słój i znów wykończę hybrydowo. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma piękny kolor. Wygląda wręcz apetycznie w tym słoiczku :-) super, że są aż 3 sposoby na jego stosowanie. Można sobie pokombinować. Cena całkiem zachęca :-P

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas tylko syn się jeszcze nie skusił na wypróbowanie, reszta zachwycona. teraz muszę ukrywać go przed rodziną, bo mi zużywają ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. po samym wyglądzie chętnie bym go przygarnęła :P ale z tej firmy jeszcze nie miałam okazji nic mieć.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pIęknie wygląda, lubię mocne doznania ale ma argan buu ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam peelingi, szczególnie piękne pachnące zdzieraki! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja do tej pory używałam peelingów z SPN nails . Ten o którym piszesz skradł moje serce . Piękny słoiczek , a peeling przypomina mi domową marmoladę heh :) Ja osobiście uwielbiam dopieszczać swoje ciało , po peelingach jest gładkie , mięciutkie i pięknie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne, jesienne zdjęcia. Słoik można ponownie wykorzystać. Pozdrawiam Cię serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.