poniedziałek, 6 lipca 2015

Przed wielkim wyjściem


Jakby na to nie patrzeć nie robię się coraz młodszy i czasem, żeby wywołać „zazdrość” w oczach moich koleżanek, nawet tych blogowych, czasem potrzebuję wsparcia od innej kosmetyczki. Bo jak wiadomo, tak jak i szewc bez butów chodzi tak i ja ani porządnego masażu sam na sobie nie wykonam ani nie zrelaksuję się tak jak w gabinecie kosmetycznym. Tak więc gdy nadarza się okazja wyjątkowego wyjścia bądź eventu, na którym wypada olśniewać młodym wyglądem cery, wybieram się do specjalisty. W samej tylko Warszawie wszelakiego rodzaju miejsc jest bez liku ale czy wszędzie pracują osoby, których dłoniom i wiedzy warto się poddać? O tuż nie. Takich miejsc jest naprawdę niewiele choć na szczęście jest ich jednak trochę. Jednym z moich ulubionych, oferujących wysokiej klasy kosmetyki, zabiegi i co najważniejsze, obsługę jest DERMAMEDIC palace. Ta klinika urody to miejsce tworzone przez osoby, którym na sercu leży dobro i zadowolenie swoich klientów a nie kasa. Często, jeżeli pracująca tu kosmetyczka widzi, iż jej pacjentowi trzeba jeszcze do zabiegu coś dołożyć np. ampułkę bo ta zintensyfikuje działanie zabiegu i naprawdę skóra tego potrzebuje, zrobi to i bynajmniej nie doliczy do rachunku. Nie robi tego aby naciągnąć klienta na dodatkowe koszta a dla jego dobra.



I niedawno zdarzyło się. Mam ważne, wielkie wyjście. Przekopałem swoje, niemałe przecież, zasoby domowe i akurat w tym momencie nie znalazłem nic co dałoby mi ten profesjonalny efekt. Nie chcąc ryzykować czegoś nieznanego wybrałem się na zabieg do pałacu. Wpadam, jak to zawsze ja, w ostatniej chwili. A co? Gwiazdy mogą się spóźnić to i mi wolno być w ostatniej chwili. Gabinet już czeka przygotowany na moją wcześniej umówioną wizytę. Zostaję wprowadzony do pokoju, w którym panuje przyjemny półmrok, unosi się przyjemny zapach a w tle sączy się kojąca muzyka. Rozmawiamy o tym czego oczekuję od zabiegu a kosmetyczka upewnia się, że nie mam przeciwwskazań, między innymi ciąża i okres karmienia. To na szczęście mi nie grozi bo już nawet nie dają nagrody za taki wyczyn. Po dalszym szczegółowym wywiadzie i wykluczeniu epilepsji, nowotworów, infekcji skórnych (opryszczka, brodawki), stanów zapalnych, migreny oraz choroby zatok,wybrany został zabieg marki FILORGA - lifting bez skalpela – Cryolift 3 z luminoterapią.




Po oczyszczaniu skóry odpowiednimi kosmetykami i wykonaniu peelingu rozpoczyna się pierwsza część zabiegu, idealna w upalne dni ale i nie tylko. Głowica, którą wykonywany jest zabieg schładza się aż do -18 stopni Celsiusza ale nie jest to odczuwalne w nieprzyjemny sposób. Krótko mówiąc, wykorzystywana tu jest krioterapia. Dzięki przekazaniu zimna do głębszych warstw skóry pobudzone zostaje mikrokrążenie a dzięki temu również i dotlenienie oraz odżywienie komórek. Drugim etapem zabiegu jest luminoterapia czyli światło emitowane przez diody LED. W zabiegu było też miejsce na przyjemny masaż a na zakończenie zostały mi dobrane odpowiednie kosmetyki do domowej pielęgnacji.



Efekt zabiegu jest widoczny natychmiast. Idealnie wymodelowana twarz, podniesione łuki brwiowe a co za tym idzie, wyraźnie młodszy wygląd. I ta świeżość oraz młodzieńczy blask. Pojedynczy zabieg daje doraźny efekt lecz wystarczy zrobić serię zabiegów aby efekt ten utrzymywał się widocznie przez dłuższy czas. Zabieg trwa maksymalnie godzinę i kosztuje około 450zł.


Michał

Zdjęcia Marta Dębska

8 komentarzy:

  1. Z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam! cudowny jest ten zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O TAK ^^ a skóra po nim jest wprost olśniewająca :)

      Usuń
  3. Nie odmładzaj się aż tak :P To prawda szewc bez butów chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) do pieluchy myślę, że jeszcze szybko nie wrócę :D

      Usuń
  4. Taki zabieg to na pewno sama przyjemność. Gdybym tylko miała pieniądze i okazję to bym spróbowała z pewnością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zabieg ten jest naprawdę bardzo przyjemny i polecam go z czystym serduchem :) co do okazji to na pewno się jakąś znajdzie - choćby własne urodziny ;)

      Usuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.