niedziela, 5 kwietnia 2015

Podziel się radością i smakiem

Podczas śniadania wielkanocnego , od dawien dawna, jak nakazuje tradycja dzielimy się z bliskimi święconką. Sama święconka to nie byle jakie produkty. Bardzo ważna jest ich symbolika. To ona konkretnie mówi co powinno się znaleźć w koszyczku święconki. I tak powinna się składać ona z siedmiu elementów. Baranka – symbolizującego Chrystusa. Ma on nas bronić również przed klęskami i złą pogodą przez cały kolejny rok, Jajek – symbolizujących nowe życie, odrodzenie. Wierzono, i wierzy się dalej, że dzielenie się jajkiem umacniania więzi rodzinne i korzystnie wpływa na relacje między najbliższymi. Chleba – który dawał gwarancję dobrobytu i pomyślności. Soli – chroniącej nas przed zepsuciem oraz odstraszającej i chroniącej nas przed złymi mocami. Chrzanu – mającego zapewnić nam siły witalne i siłę fizyczną. Gwarantującej zdrowie i dostatek wędliny, która oznaczać ma ona również dobrobyt. W koszyczku powinna znaleźć się również baba wielkanocna – koniecznie samodzielnie zrobiona. Ma to nam zagwarantować dostatek i powodzenie. A zatem mamy już święconkę i z wszystkiego, prócz słodkości, przygotujemy dziś żurek świąteczny co ułatwi nam i umili dzielenie się święconką z bliskimi.



Do przygotowania żurku potrzebujemy około 1 litra esencjonalnego bulionu z warzyw. Ja gotuję go z dwóch sporych porcji włoszczyzny, ziół i przypraw. Większość włoszczyzny wykorzystuję potem do przygotowania sałatki jarzynowej ale mniej więcej jedną trzecią kroję po ugotowaniu na mniejsze kęski i wykorzystuję do żurku. Gdy warzywa przestygną, abym mógł je pokroić, w bulionie ląduje wędlina ze święconki i ewentualnie biała kiełbasa. Nie sugeruję ile jej dawać bo każdy sam wie czy lubi jej więcej czy mniej w zupie. Do garnka wracają pokrojone już warzywa a następnie dodaję 2-3 łyżki chrzanu tartego i pół litra dobrze ukwaszonego zakwasu żurkowego. Najlepiej zrobić taki samemu, na mące żytniej z dużą ilością czosnku, zielem angielskim i liściem laurowym. Ale od biedy nada się też taki kupny. Teraz czas na jeden starty ząbek czosnku i 2 – 3 łyżeczki roztartego w dłoniach majeranku. Jeszcze szczypta święconej soli do smaku i ciupkę świeżo zmielonego pieprzu. Teraz czas już pokroić święcone jajka i nasz wielkanocny żurek gotowy.






 
Żurek możemy podawać w małych, okrągłych i wydrążonych chlebkach. Warto je podpiec kilka minut w piekarniku. Wolniej nasiąkają wtedy zupą i dłużej możemy się nią rozkoszować jak i rozmową z bliskim podczas świątecznego spotkania. Możemy również dodać do żurku – oczywiście jeżeli ktoś lubi – odrobinę śmietany. Nie jest ona tu jednak obowiązkowa. Smacznego i wielu ciekawych tematów do rozmów w gronie bliskich.



Michał

3 komentarze:

  1. Ja do żurku daję jeszcze sporo majeranku. A na wywar używam też wędzonego mięska, która daje fajny smak i aromat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepyszne danie ale ja już mam dość świąt. :)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.