niedziela, 26 kwietnia 2015

Podejmij ryzyko – weź EXTREMALNY prysznic

Czasem potrzebujemy czegoś porażającego... nawet pod prysznicem. Czegoś co zelektryzuje nas i wręcz porazi, choćby wyjątkowym zapachem. Potrzebujemy dodatkowej dawki energii, porządnego „mientolnięcia”. Czasem czegoś co zafunduje eksplozję doznań, a czasem czegoś co rozpali nie tylko zmysły. Codziennie potrzebujemy innego bodźca aby nie popaść w rutynę. Z myślą o tych, którzy poszukują extremalnych doznań Original Source stworzyło cztery nowe warianty żeli, które dostarczą ekstremalnie intensywnych przeżyć pod prysznicem i jeszcze bardziej nakręcą do działania. W dodatku aż trzech z nich można użyć również do mycia włosów. A to co powala w nich na kolana to zapachy.



Blue Ginger kryje w sobie krystaliczny zapach, pełen świeżości a zarazem też dziki żar imbiru. Zapach doskonale pobudza nie tylko o poranku. Bombowy Lemon & Chilli o zapachu kwaśnej, soczystej cytryny i ostrej papryczki chilli obudzi w tobie uśpiony wulkan energii. To nieziemsko ognisty duet, którym umyjesz również włosy. A może potrzebujesz solidnej dawki prądu? Taką właśnie energię da ci Eucalyptus & Black Pepper. To tropikalny duet wyciągu z drzewa eukaliptusowego i ostrego czarnego pieprzu, który działa jak uderzenie pioruna. To nie żarty! Poranny prysznic z nim naładuje cię pozytywną energią na cały dzień. Nocą zaś spowoduje, że będzie iskrzyć... XXX Mint, zapewni ci zmrożenie ciała i włosów, którego nie pozbędziesz się tak łatwo po wyjściu spod prysznica.








Podejmij wyzwanie i weź extremalny prysznic!









Michał

11 komentarzy:

  1. Zapachy to mają akurat boskie :) No i design opakowań! Szkoda, że do tej pory próbowałam trzech różnych żeli i niestety moja skóra ich nie polubiła :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie działają na ciebie najlepiej, bo zapachami bardzo ujmują. Moja skóra na szczęście dobrze się z nimi czuje :)

      Usuń
  2. Dla każdego coś miłego, skład jest ciekawy, nie znam tych produktów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to przyjemna w użyciu marka, którą poznałem już ponad 7 lat temu w UK :) i chętnie po nią sięgam odkąd jest w Polsce :)

      Usuń
  3. Gdzie ich szukać by kupić? Bo jak na razie nigdzie nie widziałam ich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmanach i chyba widziałem w Carrefour. :)

      Usuń
  4. razem z moim mężem uwielbiamy Original Source, ale tych ekstremalnych jeszcze nie próbowaliśmy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapachy są świetne. Z tej marki najbardziej mi odpowiada Kokosowy i malina z wanilią. Ale te żele mają jedną wadę. Szybko wysuszają mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba znalazłam swój typ na lato - XXL Mint będzie mój :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te nierutynowe żele :) Każdy znajdzie coś dla siebie - od świeżych, cytrusowych do tych słodkich, malinowych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy ich nie używałam, ale wydaje się być zainteresowana Twoją recenzją. Będę tu częściej.

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.