niedziela, 8 lutego 2015

Uzależniający szampon

W mojej domowej pielęgnacji zawsze wielkie znaczenie miały wszelakiej maści oleje. Już ponad 12 lat temu sięgałem po olej arganowy, w międzyczasie w moje ręce wpadały kolejne warte uwagi oleje: z pestek róży, abisyński, z czarnuszki... a ostatnim odkryciem jest olek konopny. Uzyskiwany jest on z wyselekcjonowanych nasion konopi siewnej Cannabis Sativa. Zawiera około 75% niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), a w szczególności należące do esencjonalnych kwasów tłuszczowych (EFA) kwas linolowy i alfa-linolenowy oraz witaminy A, D oraz E, fitosterole, fosfolipidy i minerały. Olej swą zieloną barwę zawdzięcza chlorofilowi występującemu w nasionach. Dlatego ucieszyłem się gdy zaczął się on pojawiać w kosmetykach. Zarówno tych pielęgnujących skórę twarzy jak i ciała, jak i tych pielęgnujących włosy.

 

Regenerating & moisturizing SHAMPOO

Delikatny szampon, świetnie nawilża skórę głowy i włosy dzięki zawartości 5% oleju z konopi. D-pantenol łagodzi podrażnioną skórę i działa regenerująco. Olejek z konopi pozostawia włosy odżywione a kwas mlekowy przywraca naturalną ochronę skóry głowy.
Ogranicza łojotok, nadaje się do skóry skłonnej do egzemy, łuszczycy. Świetny dla wrażliwej i suchej skóry głowy. Nawilża i regeneruje włosy. Testowany dermatologicznie

Butelka o pojemności 200 ml kosztuje 28,60zł. Dostępny jest w sklepie econopie.






Moje wrażenia

Szampon zamknięty jest w prostej i przyjemnej dla oczu butelce. Dosyć sztywnej ale nie za sztywnej aby zbytnio nie utrudniała ona dawkowania szamponu. Butelka zaopatrzona jest w bardzo ciekawy korek. Jest on podzielony na dwie części. Wystarczy przycisnąć mniejszą część by uniosła się ta większa odsłaniając otwór, przez który dozowany jest szampon. Aby szczelnie zamknąć butelkę wciskamy dozownik z powrotem i tak nasz szampon czeka na nas do kolejnego mycia. Sam szampon jest przejrzysty i o nie za gęstej konsystencji. Jego zapach przywodzi mi na myśl ogródek ziołowy, wilgotną po letnim deszczu ziemię i delikatną słodycz miodu, jakby z oddali, zza płota ale jest gdzieś w tle. W pierwszej chwili po aplikacji na zwilżone włosy miałem wrażenie, że szampon jest tępy. Nie pieni się bardzo obficie ale wystarczająco. Doskonale wypłukuje się po myciu i nie podrażnia skóry – mam wrażenie, że wręcz koi. Bardzo dobrze oczyszcza zarówno włosy jak i skórę, również po użyciu olejów. Po wysuszeniu włosy są przyjemne w dotyku, łatwo się układają i błyszczą wyglądając na bardzo zadbane i zdrowe, przez co szampon ten bardzo przypadł mi do gustu.


W ramach akcji „Testuję z Twoim Źródłem Urody” szampon ten testowały też inne blogerki.


Dorota z bloga Kolorowy Świat Marzeń pisze: „Szampon oprócz swojej skuteczności jest tez delikatny dla skory głowy.” Więcej TU.


Felicja z bloga W Moim Małym Wariatkowie stwierdza m.in.: „...po umyciu włosów nie musiałam używać żadnej odżywki czy maski...” Więcej TU

 

Lidia z bloga Retromoderna pisze „Szampon świetnie oczyszcza włosy nawet z olejów, czy nałożonych wcześniej kremów.” Więcej TU


Michał

9 komentarzy:

  1. Jak pięknie opisane i jakie świetne zdjęcia :) Czasami takie ziółka przydałyby się w domu nawet tak dla ozdoby do zdjęć :)))) Fajnie ze i Tobie szampon dobrze posłużył :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo jestem ciekawa czy mi by się sprawdził. , ostatnio moim włosom nic nie podchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały opis ≧◔◡◔≦

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, szampon jest uzależniający. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo fajnie i widać ma mnóstwo korzystnych właściwości.

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.