niedziela, 1 lutego 2015

Ognisty od imbiru

Lakiery i emalie do paznokci są roztworami substancji filmotwórczych (np. estrów celulozy) z żywicami i plastyfikatorami w rozpuszczalnikach organicznych z dodatkiem barwników, pigmentów i brokatów. Lakier tworzy przezroczystą błonę, choć może być ona także i barwna acz przejrzysta. Emalie tworzą film nieprzezroczysty. Brzmi to strasznie i bardzo naukowo. Ale warto to wiedzieć. Lepiej jednak rozkochać się w barwach jakie oferuje nam świat lakierów do paznokci i bawić się nimi do woli. Wiele znanych marek tworzy dla nas nie tylko klasyczne ale też czasem limitowane edycje kolekcji i palet barw. Jedną z takich marek - a w tym przypadku również tworzącą ją postaci - jest Tom Ford. Jeden z ciekawszych i na pewno genialnych projektantów mody. Do 2004 roku to on krył się za projektami domu mody Yves Saint Laurent. Wcześniej zaś, bo w połowie lat 90-tych, zrobił spektakularną karierę przywracając marce Gucci dawną świetność. Niedawno wrócił na salony a zamieszanie i ciekawość jaką wtedy wzbudził nie gaśnie do chwili obecnej. Dziś w moje ręce trafiła czerwień – niebanalna, ruda i ognista, którą nazwano GINGER FIRE.











Lakier zamknięty jest w wygodnej w użyciu buteleczce a jego pędzelek idealnie rozprowadza emalię po płytce paznokcia. Zupełnie dobrze kryje a jego barwa jest intensywna, głęboka... no i ten blask.


Buteleczka o pojemności 12ml kosztuje około 125zł i dostępna jest w perfumeriach Duglas







Modelka: Trenddash
Wykonanie Twoje Źródło Urody



Michał

17 komentarzy:

  1. Płacze ze tomford taki drogi ;( lakier piękny, ale jego szminki to kosmos!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez będę płakać ;( wszystko kcem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. prawda :) choć czy pomadki od mac są tanie? Nie, a chętnie kupowane :)

      Usuń
  4. Wygląda to wspaniale:). Może moja kosmetyczka ma?

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby się utrzymywał miesiąc na paznokciach to się opłaca. Dwie wizyty u kosmetyczki w miesiącu to 100zl. Agnieszka Gołda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie chodzisz do kosmetyczki :) bo nawet w Warszawie można za 100 zł mieć 3 a nawet i 4 manicure. Oczywiście są i miejsca nie tylko w stolicy, gdzie manicure nawet w 100 zł się nie zmieści i nie mówię o hybrydach, żelach itp.

      Lakier nie jest tani, ale czy to znaczy że nie warto go mieć? Jeżeli nas stać warto, jeżeli nie może dla jego magii warto odłożyć lub po prostu chcieć go mieć tak dla jego magii :)

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia ! Odniosę sie do komentarza Michał Domański -3-4 manicure za 100zl w waw? Chyba żartujesz? No chyba mówisz o hali mirowskiej lub dziewczynach które dojeżdżają do domu - bo nie w salonie. No Chyba ze z kuponem :) znam jedna młoda dziewczynę która niezle robi hybrydę po domach i to uwaga - za 25zl !! Ale to sa wyjątki - średnio manicure to 50 zł i to i tak promocja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beauty Advisor :) średnio tak :) ale wiele jest miejsc w których (i to nie z dojazdem do domu czy z kuponem) można zrobić manicure średnio za 30 zł i to w Warszawie. Rozejrzyj się uważnie (konkurencja pośród salonów jest ogromna) Na Saskiej Kępie znam ze 4 miejsca z cenami ok 30 zł za manicure, podobnie na Ochocice, Żoliborzu, i nawet na Kabatach. Jakie mają ceny osoby dojeżdżające do domu nie wnikam bo nie korzystam z ich usług :) Ale lubię wiedzieć co gdzie ile kosztuje.

      Usuń
  7. Chcieć go mieć to bym chciała!
    I jak tak na spokojnie pomyśleć to kolor taki można by znaleźć taniej i to nie jeden.Ale jest w tym jakaś magia przez którą zaczynamy czuć,że po prostu musimy go posiadać bez wzgledu na cenę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kosmetyce zwłaszcza tej kolorowej ta magia jest najważniejsza, a i w pielęgnacji ma wiele do powiedzenia.

      Usuń
  8. Kurcze, nawet za taką cenę gdybym go chciała to bym się skusiła. Czasem warto :) Kolor magiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny! Zakochać się to za mało wyrażone!

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę powiedzieć że zdjęcia jakie robicie nawet by zachęcały do nabycia. Super są.

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.