czwartek, 4 września 2014

Szybka kuracja przywracająca młodość i witalność

Po wakacyjnych wojażach i opalaniu się, nawet tym bezpiecznym z użyciem odpowiednich kosmetyków z dobrze dobranym dla nas SPF, naszej skórze przyda się coś ekstra. A że zbliża się już jesień nasza skóra doskonale zareaguje na dobre serum. Jednak kuracja może potrwać nawet miesiąc. Jeżeli chcemy wspomóc naszą skórę znacznie szybciej warto sięgnąć po coś silniejszego. Tu naprzeciw naszym oczekiwaniom przychodzą ampułki z koncentratami pielęgnacyjnymi. Te, o których opowiem wam dziś zawierają całkiem ciekawe składniki: niskocząsteczkowy kwas hialuronowy, proteiny jedwabiu oraz izoflawony z irysa. Przeprowadzenie pełnej kuracji zajmie nam osiem dni. Ale zanim opowiem Wam o jej efektach jak zawsze wpierw oddam głos producentowi.

Zestaw ampułek "Cashmere Feeling" 
8-dniowa kuracja intensywnie liftingująca

Cashmere Concentrate Lifting Intensif (3 sztuki)
Koncentrat intensywnie liftingujący
Koncentrat substancji czynnych o intensywnym efekcie aby wygładzić zmarszczki. Deliner pomaga zredukować głębokość oraz ilość widocznych zmarszczek i linii. Niskocząsteczkowy kwas hialuronowy jest łatwo wchłaniany przez skórę w celu regeneracji naskórka. Substancje czynne zawarte w koncentracie inicjują proces odnowy komórek naskórka, co pomaga skutecznie wygładzić skórę i zmniejszyć linie.

Cure Hydro Soie (3 sztuki)
Luksusowe nawilżenie proteinami jedwabiu
Skoncentrowana kuracja pobudzająca naturalne źródła nawilżenia skóry. Wspomaga syntezę kolagenu. Skóra staje się przyjemna w dotyku i jedwabiście gładka. Daje efekt lekkiego liftingu. Zwiększa i utrwala efekt głębokiego nawilżenia. Tworzy na skórze niewidoczny film, który hamuje utratę wody transepidermalnej.

Extrait Lifting Immediat (2 sztuki)
Liftingujący koktajl w ampułkach
Silnie skoncentrowana ampułka szczególnie skuteczna w walce z oznakami starzenia się. Polecana do pielęgnacji zwłaszcza skór zmęczonych i szarych, z tendencją do tworzenia się zmarszczek. Izoflawony z irysa restrukturyzują włókna kolagenowe i elastynowe. Efekt widoczny już po pierwszym użyciu, skóra staje się jędrna i gładka, zmarszczki spłycają się.

Masque Vitalisant (2 saszetki)
Maska liftingująco-witalizująca

Nowa siła, energia i piękno. Dzięki odpowiednio dobranym składnikom w ciągu zaledwie 15 minut skóra staje się intensywnie nawilżona, odżywiona, jędrna, promienna i świeża. Jest przez to delikatniejsza i bardziej miękka.


Zestaw zawiera 8 ampułek i 2 saszetki maski kosztuje ok 100zł dostępny TU


Moje obserwacje

W ładnym kartonowym pudełku znajdziemy dwa rzędy ampułek. Zgodnie z zaleceniami producenta codziennie używamy jednej ampułki oraz dwie saszetki maski, którą stosujemy czwartego i ósmego dnia kuracji. Zawartość każdej ampułki to wyselekcjonowane kompleksy składników aktywnych o trzech różnych działaniach. W pierwszym, drugim oraz piątym dniu kuracji używamy protein jedwabiu zamkniętych w ampułkach nawilżających, które wytworzą delikatny film na skórze i zapobiegną utracie wody oraz spowodują przyciągnięcie wody z głębszych warstw skóry. Podczas aplikacji wyczuwalny jest delikatny, lekko kwiatowy zapach, charakterystyczny moim zdaniem dla produktów marki Jean D'Arcel. Podobny zapach towarzyszy pozostałym ampułkom. Sama ich zawartość jest, powiedziałbym, „bardzo śliska” i doskonale rozprowadza się po skórze i po kilkuminutowym „wmasowaniu” w skórę twarzy, szyi i dekoltu wchłania się idealnie. Film, który wytwarza kosmetyk jest zupełnie niewyczuwalny i niewidoczny. W dniach trzecim, szóstym i siódmym stosujemy ampułkę z kwasem hialuronowym, który wyraźnie nawilża naszą skórę. Ostatnią ampułkę stosujemy w dniach czwartym i ósmym. W tych dniach stosujemy również maseczkę. Ampułka działa silnie odmładzająco dzięki koncentratowi związków flawonowych. Natomiast maseczka zawieraj wodę morską, której skład zbliżony jest do składu osocza naszej krwi. Znajdziemy tu również olej z awokado, proteiny z pszenicy, olej jojoba a także witaminę E. Maseczka działa odprężająco i odżywczo. Choć przez dosłownie kilka pierwszych sekund od aplikacji moja skóra zaczęła reagować silnym mrowieniem i gdy chciałem ją już zmywać w obawie, że zadziałała uczulająco wszystko się uspokoiło. Po 15 minutach już prawie nie było co zmywać ze skóry. Po ośmiodniowej kuracji zdecydowanie widzę efekty odświeżenia, wyraźnego nawilżania skóry oraz mocną poprawę jej kondycji.

W szkolnej skali oceniam kurację na bardzo dobry.


Michał

14 komentarzy:

  1. Lubię takie ampułkowe wydanie kosmetyków, gwarantują idealną świeżość i mam wrażenie że lepiej działają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jednorazowe porcjowanie i efekt działania to też jest to co lubię w ampułkach :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej kuracji, ale ciekawa sprawa. Po lecie na pewno przyda się dodatkowe nawilżenie i przygotowanie skóry na zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to już najwyższy czas by przygotowywać skórę do mniej przyjemnej dla niej pory roku :)

      Usuń
  3. ale cudne,trochę mnie cena przeraża;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niesłusznie przeraża Cie ta cena. Zobacz ile dni potrzeba by intensywny produkt dał efekty - właściwie w tydzień masz efekty :) Idąc do kosmetyczki by uzyskać podobny efekt musisz wydać przynajmniej 150-300zł za zabieg :)

      Usuń
    2. Odpowiedz sobie na to pytanie: Dlaczego kobieta kupując buty z chęcią wyda 300 i więcej złotych na ładne co prawda ale niezbyt trwałe i niewygodne szpilki od znanego projektanta. A nie zdecyduje się na gumofilce na ruskim bazarze za 20zł? Które choć może nieładne ale trwałe, wygodne, bezpieczne i tanie??? I żebyś nie musiała myśleć za długo to Ci powiem: Te droższe (najczęściej) dają natychmiastowy efekt. Umówmy się... na babę w gumofilcach to nawet zdesperowany rolnik nie spojrzy :P I pamiętaj: Kosmetyki to magia... a im droższe tym magii jest więcej :)

      Usuń
  4. pierwsze o nich słyszę ale widać że warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jean D'Arcel to marka dostępna w dobrych gabinetach kosmetycznych dlatego mało znana, a szkoda bo mają wiele ciekawych kosmetyków :)

      Usuń
  5. Tak opisałeś że musiałam ją wpisać na swoją chciejlistę. Po intensywnym opalaniu z pewnością przyda się taka kuracja. :)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.