niedziela, 14 września 2014

Sobota pod znakiem Vapiano.

Wrzesień obfituje w blogerskie eventy różnego kalibru, dlatego też sobota szóstego września upłynęła mi pod znakiem BLOGOWEGO dnia. Najpierw około godziny 13-tej wbiegłem lekko spóźniony na peron Dworca Centralnego aby wspólnie z Arsenic - której pociąg z Krakowa już powinien być na miejscu - udać się do Vapiano na Spotkanie Blogerskie - Edycja Jesienna - #autumnedition. Organizatorki zgromadziły 20 osób, które miały okazję lepiej się poznać.


Odwiedziła nas pani z Original Source i poopowiadała nam troszkę o tym jakie cele przyświecają działaniom firmy, którą reprezentuje. O tym co kryją ich kosmetyki w środku ale też o tym co nowego pojawi się niebawem na sklepowych półkach.

Prezentację czas zacząć



Instagram musi być prowadzony na bieżąco :)

cały JA


W spotkaniu uczestniczyli:

www.diunay.blogspot.com/
www.subiektywna-ja.blogspot.com
www.annabelle-beauty.blogspot.com/
www.Arsenic.pl
www.cococollection.blogspot.com/
www.color-mania.pl
www.dezemka.blogspot.com
www.kuferekmarleny.blogspot.com/
www.lakieromaniaczka-zuza.blogspot.com/
www.make-upownia.blogspot.com
www.martabeauty.blogspot.com/
www.mybeautyworld-mika.blogspot.com/
www.o-ironio.blogspot.com/
www.paulla-beauty.blogspot.com
www.pieknykrakow.blogspot.com/
www.rarityikosmetyki.blogspot.com
www.redhead-nails.blogspot.com/
www.twojezrodlourody.blogspot.com/
www.weak-point.blogspot.com
yasinisi.blogspot.com



Sponsorzy:


Następnie około godziny 17-tej razem z Arsenic poszliśmy nawiedzić Kunę domową w jej miejscu pracy przy ulicy Mokotowskiej. Śmichów i chichów było przy tym co niemiara :) A cały wieczór zakończył się ponownie w Vapiano, tym razem z Margaretą, Kasprem i znajomymi świętowaliśmy założenie własnej firmy przez stylistę Kasperka :D

VAPIANO w którym co krok rosną świeże zioła
 

Tak! Dzień był zdecydowanie pełen wrażeń.


Michał

5 komentarzy:

  1. Mogę powiedzieć tylko jedno - zazdroszczę spotkania i tego, że jesteście taką zgraną ekipą:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę same uśmiechnięte buzie,to oznacza,że spotkanie się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie żałuję, że nie mogłam uczestniczyć :D

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.