poniedziałek, 8 września 2014

Hej ho, Hej ho, do lasu by się szło. Gdyby tam nas nic nie jadło.

Lato to czas, w który chętnie spędzamy ze znajomymi na świeżym powietrzu. Pikniki w lesie, rybki nad jeziorem czy grill nad rzeką czy gdziekolwiek nam się zamarzy. Nic dziwnego też, że przygotowujemy wtedy wiele smakołyków i napitek bierzemy ze sobą wszelaki. Lecz bardzo często sami stajemy się również głównym daniem dla rozszalałych i wygłodniałych Pań. Komarzyce z lubością kąsają nas niekoniecznie zalotnie i figlarnie. Czasem są wręcz natrętne nawet do tego stopnia, że wolimy zrezygnować z takich atrakcji. Ale czy musimy? Czasem wystarczy zaopatrzyć się w skutecznie środki przeciwkomarowe aby dobrze się bawić i by następnego dnia nie swędziało nas nie tylko sumienie ale i skóra. Niedawno w naszych aptekach pojawiły się dwa preparaty marki Lefrosch, które powinny nam dopomóc bezstresowo bawić się na łonie natury.

CZYM JEST FORESTA?

Foresta to długotrwale działający środek przeciw ukąszeniom komarów. Przeznaczony do stosowania przez osoby wymagające skutecznej ochrony przed komarami w trudnych warunkach zewnętrznych. Wysoką skuteczność i długi czas działania (do 12 godzin) osiągnięto stosując dwie aktywne substancje przeciwkomarowe o wysokim stężeniu: deet 30% oraz ir 3535 20%. Cięższe, bardziej tłuste podłoże gwarantuje trwałość aplikacji i długotrwałość działania.

OPAKOWANIE:
Krem w tubie 60 ml
Krem w Płynie 100 ml

PRZEZNACZENIE PRODUKTU:
Preparat o działaniu repelentnym na komary, przeznaczony do bezpośredniego nanoszenia na skórę. Przed użyciem przeczytaj załączoną ulotkę informacyjną!

DLA KOGO JEST FORESTA?

Służby leśne, myśliwi, wędkarze, off-roadowcy, wojsko, oraz wszyscy narażeni na kontakt z owadami.



Moje obserwacje.



Krem, który zamknięty jest w tubie ma bardzo lekką i wręcz rzadką konsystencję. Zdecydowanie łatwiej byłoby go aplikować i przenosić gdyby był w butelce typu airless. Z tuby potrafi się wylewać zbyt obficie. Sam krem, mimo iż bardzo rzadki, jest mocno tłusty. I jak dla mnie, nie jest to wadą ponieważ dość szybko się wchłania nie pozostawiając nieprzyjemnego uczucia. Producent ostrzega, żeby uważać na ubrania O ILE SĄ ONE ZE SZTUCZNYCH MATERIAŁÓW. Jako że noszę ubrania wyłącznie z naturalnych materiałów nie zauważyłem, żeby coś się z nimi działo. A i nie musiałem się zbytnio przy tym ograniczać z obszarem smarowania a co za tym idzie zabezpieczaniem się. Czy komary przestały latać w moim towarzystwie? Oczywiście że nie. Ale naprawdę rzadko zdarzało się aby któryś usiadł na mnie i faktycznie nie odczułem by któryś z nich mnie ugryzł. Gdy przed przyjacielską nasiadówą w okolicznościach przyrody wysmarowało się nim więcej osób, nawet ci nieliczni którzy nie chcieli się maziać nie mieli problemu z komarami. Producent pisze o 12 godzinnej skuteczności. Tego nie udało mi się sprawdzić a właściwie nie chciałem sprawdzać ponieważ wolałem się posmarować na chwilę przed imprezą i mieć większą pewność, że nie usunę produktu wraz z potem. Nie lubię się obawiać, że bariera spłynęła. I tu też naprzeciw moim wymaganiom wyszedł krem w sprayu. Foresta w tym wydaniu jest łatwiejsza w aplikacji. Sam spray dobrze rozpyla „olejek” po skórze a sam produkt po niezbyt długim i wcale nie intensywnym wmasowaniu nie pozostawia nieprzyjemnego tłustego uczucia. Produkt ma lekki zapach. Nie wiem czy mogę go określić jako przyjemny ale na pewno nie mogę powiedzieć aby był nieprzyjemny. Zdecydowanie neutralny i nie zagłuszający naszych ulubionych perfum. Do tej pory mam go zawsze przy sobie a szczególnie gdy idziemy ze znajomymi na piwko do „Pstrąga”. Knajpka ta nie dość, że nad wodą to jeszcze w parku więc komary dają tam popalić. Lecz już nie mnie i moim znajomym. Natomiast wadą produktu jest to, że nie można używać go w przypadku dzieci ale ich rodzicom z pewnością może przynieść dużo spokoju.

 


W ramach blogowej akcji „Testuję z Twoim Źródłem Urody”, razem ze mną Forestę testowały ze mną też trzy blogerki. A co one sądzą o tych produktach?


 


Kamila z New Life pisze (recenzja niebawem)





Karolina z Carla Cosmetics pisze: „Preparat ma bardzo delikatny zapach, na skórze, po posmarowaniu jest on dla nas praktycznie niewyczuwalny. Krem dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając śladu na skórze.
więcej przeczytacie TU 


 


Bubijum pisze: „Komary nie podlatują, nie siadają i trzymają się z daleka od posmarowanych miejsc!” więcej przeczytacie TU 



Michał

5 komentarzy:

  1. :) ciekawa byłam Twojej opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie powalił na kolana, ale w sumie działał :) Choć konsystencja kremu w tubie jaki już napisałem na pewno wymaga innego niż tuba opakowania.

      Usuń
  2. Takie stężenie DEET jest z pewnością skuteczne, w sumie nic dziwnego że nie jest to produkt przeznaczony dla dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jednak wolę by mnie komarzyce rozszalałe mnie kąsały bo znając siebie zapomniała bym o tym specyfiku :P

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.