środa, 20 sierpnia 2014

Na dzień dobry jajeczniczka

Śniadanie to bardzo ważny posiłek i wiedzą o tym zarówno dorośli jak i dzieci. Pomysłów na śniadania jest wiele ale czasem najlepszą opcją jest klasyka gatunku jaką jest jajecznica. Szczególnie dobrze jajecznica służyła mi w hotelowych restauracjach za czasów gdy byłem szkoleniowcem. Pyszna, syta i dająca dużo energii na cały dzień. Choć z jajecznicą było też i kilka zabawnych hotelowych przygód. Do dziś uśmiech na twarzy wywołuje mi wspomnienie hotelu z Jeleniej Góry. Rano przed całym dniem szkoleń jakie miałem zaplanowane na ten dzień zszedłem na śniadanie do „restauracji”. Cena śniadania stanowiła prawie 30% wcale nietaniego jednoosobowego pokoju. Więc jakież ogarnęło mnie zdziwienie gdy zobaczyłem, że wszystko było idealnie poporcjowane na talerzykach i każdy otrzymywał plasterek szynki i to nie jakiejś „domowej” kopconej czy innej wypaśnej ale najzwyklejszej, przeciętnej kiełbasy szynkowej. Podobnie sprawa się miała z serem żółtym. Do tego ćwiarteczka pomidora, kosteczka masła i możliwość zamówienia czegoś na ciepło. No cóż, wybór nie był za szeroki ale był. Parówki, jajecznica (w dwóch opcjach – na maśle i na szynce) lub zupa mleczna. Lubię zupy mleczne ale jakoś nie miałem na takie śniadanie tym razem ochoty, parówki nie wyglądały apetycznie a jajeczniczka to zawsze dobra sprawa aby cały dzień doskonale funkcjonować. I nie namyślając się długo zamówiłem tą na szynce. Jakież było moje zdziwienie gdy do stolika szybko podeszła kelnerka z widelcem i i mrucząc pod nosem z pretensją w głosie, że „trzeba było od razu mówić że chce jajecznicę na szynce” i dzierżonym w ręce widelcem wyhaczyła plasterek, który już miałem na talerzu. Okazało się, że jak chcę jajecznicę na szynce to plasterek szynkowej mi już nie przysługuje. Na szczęście jajecznicę usmażyli mi zupełnie smaczną. Dziś podzielę się z wami moim ulubionym i sprawdzonym przepisem na sierpniowe czy wrześniowe śniadanie: jajecznica na pomidorach.


Do przygotowania jej dla dwóch osób potrzebujemy jedną łyżkę klarowanego masła, dwa średniej wielkości pomidory gruntowe lub dwie garście pomidorków daktylowych, małą cebulkę, jeden ząbek czosnku. Do tego kilka listków bazylii, sól i pieprz kolorowy. No i oczywiście jajka. Ile? Zależy na ile masz ochotę. I to już wszystko aby zrobić naprawdę pyszną jajecznicę.



Na patelni rozgrzewamy masło i podsmażamy na nim cebulkę pokrojoną w drobną kostkę. Gdy zaczyna się lekko złocić dodajemy do niej obrane ze skórki i pokrojone w spore kawałki pomidory. Gdy używamy daktylowych, tniemy je tylko na ćwiartki. Oczywiście je również pozbawiamy skórki. Gdy z pomidorów odparuje większość wody i zaczną się przysmażać, dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę, sól oraz pieprz. Jaja wybijamy na miseczkę aby mieć pewność, że nic im nie jest i dopiero wtedy dorzucamy je do pomidorków na patelni. Gdy masa zaczyna już się ścinać dodajemy dwie, trzy łyżki grubo posiekanej świeżej bazylii. Ja bazylię hoduję na kuchennym parapecie i dzięki temu mam ją świeżą przez cały rok. Osobiście lubię jajecznice jeszcze lekko wilgotną ale jeżeli lubisz mniej lub bardziej wysmażoną, to trzymasz ją na ogniu tyle czasu, żeby jej konsystencja najlepiej pieściła twoje podniebienie i „włala”! Jajecznicę możesz jeść z pieczywem, ale jeżeli nie masz na to ochoty to nie musisz. SMACZNEGO!


Michał

34 komentarze:

  1. Ja uwielbiam jajecznice z cukinią i cebulą.
    Pol cukini obieram kroje w kostke/cwiartki (jak kto woli) i podduszam na masle. Jak zmieknie,dodaje cebule drobno pokrojoną. Jak oba skladniki beda miekkie i przyrumienione dodaje,wczesniej utrzepane z przyprawami jajko.

    Smaczną opcją jest tez jajecznica z kukurydzą i fasolką szparagową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej z cukinią jeszcze nie robiłem ale musi być fajna :) Osobiście uwielbiam jeszcze taką z kurkami ^^

      Usuń
  2. Michał, jutro przyjeżdżasz do Lublina i serwujesz mi na śniadanie jajecznicę :D !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj że jeżeli na szynce to trzeba powiedzieć o tym wcześniej ;)

      Usuń
  3. uwielbiam jajecznicę z pomidorami!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze napisany post, od razu zachciało mi się zjeść ją :) Ja robię inne niż pokazana tutaj, ale na pomidorach też zapowiada się ciekawie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że post się spodobał :)

      Chętnie zapoznam się z Twoim pomysłem na jajecznicę :) bo inspiracji nigdy nie za wiele :)

      Usuń
  5. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie przepadam za jajecznicą, może ze względu na wygląd. Za to omlety uwielbiam, szczególnie z bazylią, pomidorami i serem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam jajecznicę z pomidorem jak również z kurkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no ba, jajecznica na śniadanie to standard u mnie na wszelkich wyjazdach. ;) kiedyś na sylwestrze robiliśmy z kolegami rano (czyli w okolicach godziny 13-14) jajecznicę z prawie 50 jajek, bo sporo nas tam było. ;)
    i podoba mi się, że w hotelach zwykle też jajecznice są na śniadanie i do tej pory nie spotkałam się ze złą jajecznicą. ;)
    a na pomidorkach też uwielbiam. <3
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajecznica po imprezie to podstawa :) oj w hotelach już kilka razy naciąłem się na dziwną jajecznicę :)

      Usuń
  8. Bożeee to jest smak mojego dzieciństwa! Uwielbiam i jem przez okrągły rok, choć wiadomo, że teraz pomidory są najlepsze - zimowe to nie to samo. Mimo wszystko uważam ją za jedno z najpyszniejszych śniadań i opycham się do woli od kiedy wreszcie udowodniono, że jajka wcale nie są cholesterolowymi killerami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą czasem też robię :) ale wtedy np z pomidorami z puszki lub z suszonymi ^^ też wychodzi pyszna :)

      Usuń
  9. Mi jakoś z pomidorami nie smakuję. Preferuje z pieczarkami i cebulką :) Czy też z kiełbasą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z pieczarkami też jest niezła to fakt :) choć jak są pyszne gruntowe pomidorki dojrzałe na słońcu to nie potrafię się jej oprzeć :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. na szczęście w naszej kuchni mamy wiele innych ciekawych dań ;)

      Usuń
  11. Rzadko jem jajecznicę oj rzadko. Jeśli już to robię sama, bo restauracyjna/hotelowa kompletnie mi nie pasuje. I robię trochę inaczej. Ale z pomidorami uwielbiam. Omletem też nie pogardzę. Tylko ja dziwak jestem, bo ogólnie nie przepadam za jajkami , ale gdy przygotuję to mam niezłą ucztę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie na jajecznicę też nie wybrałbym się do hotelu :) ale w delegacyjnych czasach sporo się mieszkało w różnych hotelach naszego kraju :) i to zazwyczaj była najfajniejsza opcja śniadaniowa :) w porównaniu z parówkami czy smażonymi kiełbasami :) A jajka uwielbiam w każdej postaci :)

      Osobiście też wolę sam ją przygotować, ale chyba raczej dlatego że uwielbiam gotować :)

      Usuń
    2. No to ja mam całkowicie odwrotnie. Tak nie cierpię hotelowej jajecznicy, mam traumę z kolonii. Wolę parówki lub kiełbaski :P

      Usuń
  12. jezu ja strassznie nie lubię jajecznicy. Ja jajko to tylko w nalesniku lub omlecie jem. No chyba że takie ugotowane, ale to tylko czasem i to z dodatkami. Bo samego smaku jajka nienawidzę : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) każdy z nas ma jakąś rzecz, której smaku nie lubimy :)

      Usuń
  13. Uwielbiam, z pomidorkiem, cebulka i serem... A jak przyrządzi ja mój mąż to juz, wgl niebo w gębie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z jakim serem? zaintrygowałeś mnie takim połączaniem :) nie wątpię :)

      Usuń
  14. Jajecznicę uwielbiam, lecz jedynie u mojej mamy. Ona robi najlepszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu to ojciec robił najlepszą jajecznicę :)

      Usuń
  15. super blog, trafiłam przez przypadek ale bardzo mi się podoba, oczywiście dopisuje się do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo się cieszę :) rozgość się i czuj jak u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie zrobię sobie na śniadanie. :) Po co ja tu teraz o tej godzinie właziłam! :D

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.