sobota, 26 lipca 2014

Smoczy owoc oswojony

Coraz częściej w naszych sklepach spotykamy niesamowite owoce egzotyczne. Te są szczególne choćby tylko ze względu na swój wygląd. Różowo czerwone owoce z mięsistymi wypustkami, często o zielonkawych brzegach. Przypominają raczej jaja mitycznych gadów niż jadalne owoce. Tak właśnie wygląda Pitaja, którą zbiera się z kaktusów aby jej „smoczy owoc” mógł zagościć w naszej kuchni bądź w domowych kosmetykach. Pitaja jest owocem kaktusa (Hylocereus undatus) pochodzącego z Meksyku skąd rozprzestrzenił się na inne tropikalne rejony świata, gdzie również jest uprawiany. Choćby w południowo-wschodniej Azji. Jego duże, białe i intensywnie pachnące kwiaty rozkwitają tylko po zmierzchu, dlatego nazywany jest też księżycowym kwiatem lub królową nocy. Owocuje nawet sześciokrotnie w ciągu roku, dlatego z jednego hektara uzyskać można aż 30 ton owoców rocznie.





Możemy spotkać się z trzema odmianami owoców Pitaja. O różowej skórce i białym miąższu z czarnymi kropkami nasionek. O różowej skórce i różowym miąższu z czarnymi nasionkami. Oraz o żółtej skórce i białym nakrapianym czarnymi nasionami miąższu. Jeżeli chodzi o smak to podobno najintensywniej smakuje ten z żółtych owoców. Co przypomina ich smak? Dla mnie to trochę melon z domieszką kiwi lub opuncji. Wiele zyskuje po schłodzeniu, skropiony sokiem z cytryny lub limony i potraktowany dosłownie szczyptą cukru. Najczęściej spotykamy go w sokach i lodach, w tym i sorbetach. W kosmetyce wykorzystywany jest ze względu na delikatny, przyjemny aromat oraz ze względu na to, że doskonale sprawdza się w kosmetykach dla skór tłustych i w kremach odmładzających.

Co zawiera w sobie Dragon Fruit?

Najwięcej jest w nich fosforu, który jest niezbędnym składnikiem naszych kości, jak też niezbędny jest on do utrzymania prawidłowej pracy serca, przyswajania składników odżywczych czerpanych z pożywienia czy też odczuwania optymizmu i radości z życia. W owocach tych równie dużo jest witaminy C, która pomaga zachować nam młodość i witalność. Ale to nie wszystko co kryje się w Pitaji. Znajdziemy w niej również sporo wapnia, który w kosmetykach wykazuje działanie odczulające i łagodzące podrażnienia. Sporo tu również żelaza, które wspomaga regenerację i oczyszczanie naskórka. Ale nie mało tu również i witamin. Mamy tu prowitaminę A czyli karoten oraz witaminę E. Co stanowi komplet witamin o działaniu antyrodnikowym. Osobom z problemami łojotokowymi i trądzikowymi przyda się w pewnością ryboflawina (wit. B2) oraz niacyna (wit. B3 / PP).

Domowe SPA

Najprostszym domowym kosmetykiem jest delikatny peeling dla skóry twarzy. Wystarczy kawałek miąższu z pestkami rozgnieść na papkę i gotowe. Dzięki pestkom idealnie złuszcza martwy naskórek i nie zawiera przy tym żadnych konserwantów. Czego chcieć więcej? Możemy mieć ochotę na maseczkę i tu wystarczy nasz peeling wzbogacić dobrym olejem, twarożkiem czy jogurtem. My przygotujemy jeszcze coś ze skórki smoczego owocu. Nie jest ona smaczna więc zazwyczaj ją wyrzucamy. A to właśnie w niej znajdziemy najwięcej przeciwutleniaczy.

maseczka odmładzająca
Maseczka odmładzająca

* skórka z połowy smoczego owocu
* 2 łyżki jogurtu greckiego

Obydwa składniki miksujemy na jednolitą, ciągnącą się masę. Tak, tak – wychodzi nam z tego glutek ale bez problemu rozprowadza się on na naszej skórze i utrzymuje na niej. Maseczkę aplikujemy na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Pomijamy okolice oczu i ust. Po około 15 minutach zmywamy maseczkę a następnie aplikujemy ulubiony krem. I nasz domowy zabieg jest gotowy.







Jedyna wadą jest tutaj cena owocu. Jedna sztuka kosztuje w Polsce od około 10 do 20zł, w zależności od sklepu. Choć podobno można znaleźć go czasem w naprawdę dobrej cenie. A ze względu na jego właściwości warto od czasu do czasu po niego sięgnąć. Choćby po to by przygotować z niego jakiś niebanalnie wyglądający deser.


Michał.

13 komentarzy:

  1. pierwszy raz ten owoc widze i o nim slysze,bede musiala sprobowac ,koniecznie :--)

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedyś go widziałam w sklepie ale cena jego jest zbyt wysoka ale może się skuszę na niego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie zbyt wysoka, ale do tanich niestety nie należy

      Usuń
  3. cena fakt trochę wysoka ale słuchajcie lepsza pitaja niż faja .

    OdpowiedzUsuń
  4. to jeden z najdziwniejszych owoców i najpiękniejszy zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojak ja kocham te owoce <3 jak jeździłam z rodzicami na wakacje to tam zawsze były i mogłam je jeść tonami

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.