sobota, 19 lipca 2014

nie bądź wiśnia, ciesz się wiśnią

Jej kwiaty zwiastujące nadejście wiosny stały się również symbolem Japonii – kraju, w którym bardzo ceni się to drzewo nie tylko ze względu na owoce. Wiśnia to roślina dość popularna w naszym kraju a jej ciemne, cierpkie owoce znajdują wielu amatorów choć są i tacy, którzy za nimi nie przepadają. Jednakże przetworami z wiśni nie pogardzi prawie że nikt. I bardzo dobrze, bo owoc ten jest niezmiernie bogaty w cenne dla naszego organizmu a więc również dla naszej skóry, substancje. Ale wiśnia to nie tylko owoce. Cenne są również inne części tej rośliny i dzięki swym właściwościom znajdują również zasłużone miejsce w 'medycynie' domowej. Wywar z liści wykazuje działanie hamujące krwotoki oraz przyspiesza gojenie się ran. Z kwiatów tego owocu Japonki robią doskonały tonik o silnych właściwościach odżywczych, łagodzących i odmładzających, a napar z nich doskonale łagodzi podrażnienia oczu. Z pestek zaś tłoczy się cenny olej wiśniowy chroniący naszą skórę przed promieniowaniem UV. Wykazuje on również doskonałe działanie nawilżające. Panów zainteresować powinien fakt, że wywar z młodych gałązek wiśni wspomaga leczenie przerostu gruczołu krokowego a jeżeli wywar przygotujemy z szypułek wiśniowych powinien on wzmocnić nasze serce a paniom pozwolić delikatniej i mniej 'obficie' przejść menstruację. Nie zapominajmy też o właściwościach samego owocu. Sok wiśniowy rozrzedza śluz przy stanach zapalnych dróg oddechowych, obniża temperaturę przy przeziębieniach i działa lekko rozwalniająco przy chronicznych zaparciach. Owoce wiśni oczyszczają organizm ze zbędnych produktów przemiany materii. Dlatego zalecają je również dietetycy. Pamiętać warto również, że wiśnie zawierają mało kalorii i doskonale sprzyjają nam w walce z nadwagą oraz przyczyniają się do obniżenia poziomu złego cholesterolu we krwi. Zatem, jak widać, mają bardzo szerokie spektrum zastosowań. No i któż nie lubi wiśniowego ciasta, konfitur, jogurtów, koktajli? I tu uwaga: przetwory te najlepiej robić samodzielnie w domu. Będą wtedy z pewnością zdrowsze i mniej kaloryczne. No i nie zapominajmy też o domowej, wiśniowej nalewce ;)



Co kryje w sobie owoc wiśni?

Przede wszystkim zacznijmy od pierwiastków. W owocach wiśni znajdziemy: potas, fosfor, magnez, żelazo i miedź. Z witamin znajdziemy: witaminę C (100g owocu zaspokoi około 17% naszego dziennego zapotrzebowania na ten cenny antyoksydant), znajdziemy też doskonale oddziałującą na nasze naczynia krwionośne witaminę K (i też nie jest jej tu mało ponieważ 100 gram owocu zapewnia prawie 13% naszego dziennego zapotrzebowania). Znajdziemy tu też witaminy B1 i B2. Nie zabrakło też witamin A i P. Ale to nie wszystko. Wiśnie to również cenne źródło kwasów organicznych. Między innymi jabłkowego i cytrynowego. Są skarbnicą pektyn o właściwościach wiążących toksyny, dzięki czemu organizm łatwiej je usuwa. Stosowane na skórę pomagają zachować młodość i walczyć z oznakami starzenia. A to, jak wiemy, dość ważne działanie. W wiśni znajdziemy też związki flawonowe, które mają nieoceniony wpływ na nasz organizm, zarówno ze względów anty rodnikowych jak i wspomagających pracę naszego układu naczyniowego. I tu pojawia się rutyna pomagająca 'wyraźniej wyglądać' gdy dopada nas przeziębienie. Są też silnie działające antocyjany będące glikozydami, których nie powinno zabraknąć w naszej diecie i pielęgnacji o ile zależy nam na zachowaniu młodości i zdrowia przez długi czas. To całkiem sporo jak na tak niepozorny owoc.

Domowe SPA


W domu warto sięgać po wiśnie nie tylko w kuchni czy naturalnych metodach leczenia. Warto wykorzystać również ich właściwości do pielęgnowania naszej skóry. Można przygotować wygładzającą kąpiel z dodatkiem soku wiśniowego. Zastosować go jako delikatnie eksfoliujący i dodający skórze energii tonik. Z wiśniowego miąższu przygotujemy w domowym zaciszu prostą i przyjemną maseczkę o działaniu odświeżającym i odmładzającym. A nasza skóra po jej zastosowaniu odzyska młodzieńczy wigor i blask.

Wiśniowa maseczka:

1 łyżka glinki białej (można zastąpić ją inną glinką lub skrobią)
2 łyżki zmiksowanych – wydrylowanych wcześniej – owoców wiśni

Składniki mieszamy ze sobą do uzyskania jednolitej masy. Maseczkę nakładamy na uprzednio oczyszczoną skórę, z pominięciem okolic oczu i ust. W razie zbyt szybkiego wysychania maseczki możemy zwilżać ją wodą termalną lub dowolnym hydrolatem. Po upływie 15-20 minut obficie zmywamy ją chłodną wodą a następnie aplikujemy ulubiony krem pielęgnujący.

Z wiśni warto również przygotować domowy peeling. Dziś proponuję wam gruboziarnisty peeling do ciała z solą z Morza martwego. Już sama sól zawiera wiele cennych pierwiastków i posiada wiele ciekawych właściwości. Natomiast gdy połączymy ją z doskonałym olejem o właściwościach pielęgnujących a całość uzupełnimy wiśniami, efekt będzie zachwycający.

Wiśniowy peeling solny do ciała

2-3 łyżki gruboziarnistej soli z Morza Martwego (lub innej grubej soli)
1-2 łyżki oleju arganowego (lub innego wysokogatunkowego oleju zimnotłoczonego)
2-3 łyżki zmiksowanych, uprzednio wydrylowanych, wiśni

Do soli dodajemy olej i dokładnie mieszamy aby tłusty film otoczył dokładnie ziarna soli. Dopiero wtedy dodajemy owocową pulpę i ponownie mieszamy. Gotowe! Peeling ten nie zawiera żadnych konserwantów więc nie przechowujmy go za długo (około 7-10 dni) i najlepiej w lodówce aby nie zamieszkały w nim złośliwe drobnoustroje.


Wiśnie to często niedoceniane owoce a ich właściwości pozwalają nam dłużej żyć w zdrowiu i cieszyć się piękną, jedwabistą i jędrną skórą. Dlatego sięgajmy po nie jak najczęściej tylko możemy.


Michał

12 komentarzy:

  1. super ten peeling, musze wyprobowac ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, proste wykonanie a jakie wartościowe, będą robione :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wiśnie używam w tradycyjny sposób: wpierniczam je jak dzika :)
    Ale nie powiem...zaciekawił mnie peeling :D

    OdpowiedzUsuń
  4. oooo, fajne :) ja lubię w wersji... w kompocie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w kompocie też lubię :) choć najbardziej lubię własnej twórczości konfiturę wiśniową :)

      Usuń
  5. odkąd przeczytałam, że są polecane w odmładzającej diecie strukturalnej ( występują w nich cenne flawonoidy, które chronią kolagen, dzięki czemu zapobiegają powstawaniu zmarszczek) wykorzystuję ich do eliksiru, który wypijam codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak wiśnie są bardzo cenne za względu właśnie na związki flawonowe (rutynę, antocyjany) które mają bardzo szerokie spektrum działania, ale najprościej je określić najsilniejszymi przeciwutleniaczami.

      Usuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.