czwartek, 19 czerwca 2014

Pocenie się ujarzmiane z Rillo

Na dworze coraz cieplej i - nie ma co ukrywać - zaczynamy się obficiej pocić. Szczególnie wyraźnie wyczuwalne staje się to w środkach komunikacji miejskiej. I gdyby to był tylko zapach świeżego potu zapewne nie było by w tym nic strasznego. Lecz przetrawiony przez bakterie pot w połączeniu z różnej maści perfumami potrafią utworzyć mieszankę piorunującą. Oczywiście myjemy się regularnie, zakładamy świeże ubrania, najlepiej z naturalnych włókien aby skóra oddychała a wilgoć była odciągana od niej jak najszybciej. Stosujemy dezodoranty, perfumy i wody toaletowe. Ale czy to wystarczy? Niestety, często jednak nie. A same dezodoranty tylko maskują zapachy nie zapobiegając poceniu się i rozkładowi potu. I tu naprzeciw wychodzą nam antyperspiranty. A do dyspozycji mamy takie działające 12 godzin jak i te 24-godzinne. Są też takie o działaniu powyżej 70 godzin. Czy to jednak oznacza, że nie musimy się myć przez kilka dni? Niestety nie. Czas, o którym pisze producent ma pokazać jak długo antyperspirant ograniczy pocenie. Nie zatrzyma go jednak na dobre. Poza tym myć i tak się musimy ponieważ nie tylko pot zanieczyszcza naszą skórę i nie tylko on powoduje, że zaczynamy zalatywać smrodkiem. W aptekach znajdziemy jeszcze silniej działające antyperspiranty a czasem wręcz blokery pocenia. Zarówno w żelach, kremach – choćby do stóp i dłoni - czy w emulsjach aplikowanych za pomocą kulki. I o takiej właśnie emulsji opowiem wam dziś.

Rillo marki Lefrosch

Właściwości i działanie:
Emulsja Rillo zapobiega nadmiernej potliwości w obrębie pach. Zastosowane składniki skutecznie redukują wydzielanie potu oraz pozwalają ograniczyć częstotliwość stosowania preparatu do niezbędnego minimum.
Wskazania:
Nadmierna potliwość w obrębie pach
TU na stronie producenta zapoznać możecie się z przeciwwskazaniami do stosowania produktu.
Zastosowanie:
Emulsję należy nakładać na czystą, suchą skórę, na noc. Rano należy preparat zmyć wodą z dodatkiem mydła. Stosować przez 2-4 dni (zawsze na noc) a następnie 2-3 razy w tygodniu.
Zalecenia i środki ostrożności:
Emulsję Rillo należy stosować na skórę suchą, niepodrażnioną i nieuszkodzoną. Preparat można stosować 12 godzin po depilacji lub goleniu. Preparat jest przeznaczony do skóry w obrębie pach. Emulsja może odbarwiać tkaniny bądź biżuterię. Tylko do użytku zewnętrznego. W razie przypadkowego połknięcia należy natychmiast skontaktować się z lekarzem. Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci. Przechowywać w suchym i ciemnym miejscu.

Opakowanie pojemności 50ml - cena około 13zł




















Moja opinia

W białym, o standardowym jak dla „antyperspirantów w kulce” opakowaniu, zamknięta jest dość gęsta emulsja. Dlatego, jak dla mnie, opakowanie mogłoby stać „na głowie” co ułatwiło by jego aplikację. Sam produkt ma bardzo przyjemny acz delikatny zapach, który szybko ulatnia się ze skóry. Dzięki temu możemy się nie pocić i pachnieć tylko swoimi ulubionymi perfumami. Emulsja doskonale rozprowadza się na skórze i bardzo szybko wchłania. Fajne jest to, że stosujemy go najpierw kilka dni z rzędu a potem, w zależności od indywidualnych potrzeb, 2-3 razy w tygodniu. A efekt działania ciągle się utrzymuje. Producent zaleca zmywanie produktu ze skóry rankiem po wieczornej aplikacji. Oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie poeksperymentował. Zacząłem od używania antyperspirantu Rillo tylko pod jedną pachą – drugą traktowałem „standardowym” antyperspirantem w kulce. Jaki był tego efekt, zapytacie? O tuż po zwykłym, choć może nie do końca bo działać miał 72 godziny, pacha po intensywnym spacerze z Marysią w ciepły dzień była wilgotna, a druga pod którą maziałem się Rillo pozostała sucha. W moim przypadku by utrzymał się efekt wystarczyło stosować go co trzy dni po pierwszej codziennej aplikacji. Warto pamiętać jednak, że to że gdzieś blokujemy pocenie nie oznacza, że nasz organizm nie wyrzuci tej „wody” w innym miejscu.


W szkolnej skali oceniam na celujący.

 

W akcji „testuję z Twoim Źródłem Urody” razem ze mną testowali inni blogerzy. A co o nim napisali?

 

„Pachnie przyjemnie, ma formę płynno-kremową, która dobrze się rozprowadza i szybko wysycha. Nie pozostawia śladów na ubraniach.” 

pisze Nie do końca kosmetycznie więcej znajdziecie TU

„...ponieważ jest to emulsja dlatego przed użyciem musimy wstrząsnąć w dół, aby kulka była mokra. Produkt szybko się wchłania w skórę ...” 

pisze Kosmetyczny Świat więcej znajdziecie TU

„W tym przypadku zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Emulsja pachnie lekko, mieszanką kwiatów i cytrusów. Nawet w minimalnym stopniu nie wyczujemy w tej kompozycji spirytusu.” 

pisze Maria_N Więcej znajdziecie TU


Michał


12 komentarzy:

  1. Na początku przeczytała: "możemy pocić się i pachnieć ulubionymi perfumami";).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobne odczucia, również polubiłam tę kulkę :) Nie zawsze pamiętam rano o zmywaniu, ale nie zauważyłam, żeby wpływało to na skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie wrażenie że jak zapomni się go rano zmyć to nie podrażnia skóry :)

      Usuń
  3. warto spróbować?
    czy znajdę to w jakiejś drogerii czy tylko w aptece?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak warto. A dostępny jest tylko w aptekach.

      Usuń
  4. nie znam, ale również nie mam problemów z nadmierną potliwością, choć produkt wart wypróbowania jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przede wszystkim działa a jest delikatny dla skóry :) a to duży atut :)

      Usuń
  5. osobiście obawiam sie trochę tego typu produktów kilka z nich nie poparzyło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po moich wcześniejszych doświadczeniach z aptecznymi antyperspirantami też obawiałem się że będzie ostry i podrażni mnie. Na szczęście okazał się bardzo delikatny, przynajmniej dla mojej skóry :)

      Usuń
  6. pierwsze o nim słysze :) ale fajnie że się sprawdza, ja jednak pozostaje wierna blokerze z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najważniejsze to trafić na ten kosmetyk, którego działanie nas satysfakcjonuje :)

      Usuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.