wtorek, 29 kwietnia 2014

Piechotą do lata - boso i bez wstydu

Na dworze coraz cieplej, więcej słońca i chętniej zrzucamy nadmiar ubrań oraz przyciężkawe zimowe obuwie. Chętniej zakładamy sandałki, klapeczki czy japonki – co kto woli. I tu nagle okazuje się, że po zimie nasze stopy przypominają bardziej skorupę żółwia niż gładkie powabne jak z żurnala. Zazwyczaj spowodowane jest to tym, że zakryte stopy nie są widoczne więc zimową porą traktujemy je raczej po macoszemu. A gdy tylko na dworze robi się cieplej na gwałt biegniemy do kosmetyczki, która ma z nami urwanie głowy. Często też musimy czekać w kolejce ze względu na brak wolnych miejsc. Wiele osób już od jesieni przestało dbać o swoje stopy i tu nagle, po jednym zabiegu, chcemy jedwabistej gładkości. Teraz! Już! Natychmiast! Musimy się w końcu nauczyć, że nasze stopy mają bardzo ciężką pracę i 'luksus' dbania o nie powinien trwać cały rok, a nie tylko wtedy gdy ludzie zobaczą je odkryte. Właśnie dlatego chętnie sięgam po dobre kosmetyki zapewniające moim stopom komfort. Kilka lat temu trafiłem na firmę posiadająca w swojej ofercie pianki pielęgnujące stopy. Były one dostępne tylko w salonach kosmetycznych i niestety, jak to w Polsce często bywa, jak szybko się pojawiły równie szybko znikły. A szkoda, bo piankowa pielęgnacja bardzo przypadła mi do gustu. Jakaż więc była moja radość gdy przez przypadek dosłownie trafiłem na markę Allpresan. I jak zawsze w tym miejscu, zanim opowiem wam o kosmetyku, słów kilka od producenta.

Krem w piance do stóp – pękające pięty. Polecany dla diabetyków.


Właściwości:
- pielęgnuje i regeneruje popękaną skórę pięt
- wygładza i łagodzi podrażnienia
- wspomaga proces regeneracji skóry
- szybko się wchłania


Zawiera:
- ekstrakt z korzenia lukrecji, pantenol


Sposób użycia:
Niewielką ilość kremu (wielkości orzecha włoskiego) wmasować w oczyszczoną i suchą skórę. Stosować regularnie rano i wieczorem. Wstrząsnąć przed użyciem. Aplikować w pozycji pionowej.


Opakowanie 35ml - cena około 20zł.





Moje obserwacje

W niewielkiej, aluminiowej buteleczce zamknięto ciekawy płynny kosmetyk, który dzięki aplikatorowi i ciśnieniu w butelce zmienia się w kremową gęstą pianę. Na jedną stopę aplikujemy porcję wielkości orzecha laskowego lub niewielkiego włoskiego – jak mamy tak duże stopy jak moje. Pianka cudownie rozprowadza się na skórze i bardzo szybko wchłania się, nie pozostawiając skóry tłustej. Dzięki temu nie ślizgamy, się jak po wielu innych kremach do stóp. Zapach jest lekko apteczny i olejowy ale tak delikatny, że prawie niewyczuwalny. Jako że zacząłem stosować piankę od razu po pedicure, to dzięki niej efekt absolutnej gładkości utrzymywał się przynajmniej o 7 dni dłużej niż zwykle. A i po miesiącu stopy są o wiele gładsze niż przedtem. Zapewne zawdzięczam to mocznikowi zawartemu w kosmetyku. Opakowanie o pojemności 35ml wystarczyło mi na mniej więcej miesiąc używania. Tak więc nie jest źle. Zazwyczaj nawet dbając o stopy – przyznaję, że nie zawsze chce mi się je codziennie pumeksować – po 2-3 tygodniach trzeba było zrobić pełny pedicure. Dzięki piance czas ten wydłużył się o około półtora tygodnia. Czy kosmetyk przypadnie wam do gustu? Myślę, że ma bardzo duże szanse. Dla mnie to strzał w samą 10!


W szkolnej skali oceniam na bardzo dobry +

Michał

16 komentarzy:

  1. Ja pedikiur robię raz w miesiącu, wiem, że to mało, ale jakoś zawsze brakuje mi na to czasu. Piankę widzę na oczy po raz pierwszy ;) Ale wygląda na to, że warto zwrócić na nią uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto :) chyba że jest się miłośnikiem "tłuścioszków" do stóp to może być trochę za lekki :) choć nawilży i tak :)

      Usuń
  2. WArta uwagi jest wiosenna promocja Allpresanu: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.643747095705509.1073741830.280987478648141&type=3

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny kosmetyk, w swoim zyciu probowalam tez azjatyckich *maseczek* do stop po krotych skora schodzila jak z weza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie mam też ochotę sprawdzić te "skarpetki do stóp" bo ciekawi minie czy i u mnie się sprawdzą :)

      Usuń
  4. Muszę koniecznie się nią zainteresować ;) Dziękuję za info ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy produkt, chyba warto by te piankę wypróbować bo tak jak piszesz "piechotą do lasu" już wkrótce czas będzie, więc nóżki stopki pokazywać będziemy i zadbane być powinny;)

    OdpowiedzUsuń
  6. zastanawia mnie, co ma wspólnego kosmetyk do stóp z cukrzycą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma bardzo dużo wspólnego :) Przede wszystkim zawiera mocznik. Zmiękcza on i zapobiega nadmiernemu rogowaceniu naskórka. A u osób dotkniętych cukrzycą mocne rogowacenie pięt, prowadzące do pękania ich może być dość niebezpieczne. Po pierwsze będzie się długo goiło, ale i będzie "otwartą bramą" dla wtórnych zagrożeń takich jak infekcje choćby bakteryjne. A stosowanie takiego kosmetyku może temu zapobiec.

      Dlatego ten kosmetyk ma sporo wspólnego z problemem stóp u osób dotkniętych cukrzycą.

      Usuń
    2. Ten, kto zetknął się z problemem 'stopy cukrzycowej' wie jak ważne jest utrzymywanie skóry stóp w nienagannej kondycji.

      Usuń
  7. Aż mnie zaciekawiłeś tym produktem do stóp, zwłaszcza, że to pianka i takie cuda może zdziałać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to naprawdę ciekawy produkt, a w ofercie firmy są również pianki pielęgnując twarz i nie tylko :)

      Usuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.