poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Białe noce, biały relaks, białe kwiaty

Zazwyczaj prysznic bierzemy w pośpiechu, w odróżnieniu od kąpieli która ma nas odprężyć. Ale czy to znaczy, że nie mamy oczekiwać relaksu i odprężenia pod prysznicem? Fakt, poświęcamy mu mniej czasu ale i tak może okazać się on przyjemnym rytuałem. Rytuałem pobudzającym nasze ciało i zmysły o świcie lub kojącym, rozgrzewającym, o pełnym odprężającym działaniu po całym dniu przed snem. Ważnym jest dlatego jaki kosmetyk wybierzemy do tego celu. Jako miłośnik wanny i jej szczęśliwy posiadacz przykładam do tego wielką wagę i nie ukrywam, że w mojej łazience wiele mam różnych specyfików na każdą okazję. Dziś mam ochotę na pełną delikatności i odprężenia miksturę. I tu naprzeciw wychodzi mi Tołpa oferując swój żel z linii 'Botanik - białe kwiaty'. Ale najpierw kilka słów od producenta.

Tołpa, Botanik - białe kwiaty. Delikatny żel pod prysznic – (trochę przydługo, ale co tam...)

Wyobraź sobie trzy białe kwiaty. Ich delikatne płatki zrywane o świcie. A później jak przyłożone do skóry nadają jej gładkość. Poczuj ich zapach. Możesz nawet ulec ich działaniu, nie krępuj się.

- brzmi rozkosznie? A to dopiero początek.

Nasz botaniczny żel pod prysznic ma aksamitną konsystencję i subtelny zapach. Delikatnie oczyszcza ciało, nawilża i odświeża. Przywraca komfort i łagodzi podrażnienia. Zawiera przyjazne dla skóry środki myjące dzięki czemu łagodnie się pieni.

Sposób użycia. Nanieś żel na wilgotną skórę i masuj do uzyskania delikatnej piany. Następnie spłucz ciało wodą.

Opakowanie 200ml. Cena około 20 zł.


Moje obserwacje

W białej prostej butelce z ułatwiającą aplikację zakrętką kryje się dość gęsty przeźroczysty żel, bynajmniej jego konsystencji nie nazwałbym aksamitną. Ale jest bardzo przyjemna, nie za gęsta i nie za rzadka. Zapach jest przyjemny, ciepły, kwiatowy choć trochę mydlany. Dobrze rozprowadza się po skórze i całkiem przyjemnie pieni. Jednakże wolę używać go aplikując uprzednio na „siatkową” myjkę, ponieważ piana wtedy jest bardziej kremowa i przyjemnie otulająca. Bardzo dobrze myje skórę i jest całkiem wydajny. Podczas wieczornej toalety doskonale nastraja do snu ale nie tylko. Powiedziałbym, że jest zdecydowanie zmysłowy. W jego składzie znajdziemy to co obiecuje producent – ekstrakty z róży, jaśminu i stokrotki a także proteiny z pszenicy – co gwarantuje jego delikatność oraz skuteczność. Czy sięgnę po niego kolejny raz, przechadzając się między półkami drogerii? Tego nie wykluczam.


W szkolnej skali wystawiam zasłużone bardzo dobry.


Michał.

4 komentarze:

  1. Ja bardzo polubiłam się z produktami Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam inną wersję zapachową i myślałam że umrę - zapach okropny : c

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się trochę na Tołpe pogniewałam, ale za zel antycellulitowy ;)

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.