sobota, 15 marca 2014

Ust maliny są nie tylko dla dziewczyny... czyli pierwszy wspólny TEST BLOGERÓW

W ostatnich czasach coraz chętniej sięgamy po usługi oferowane nam przez lekarzy medycyny estetycznej. Ostrzykujemy się toksyną botulinową by wyglądać młodziej, przestać się pocić to w jednych, to w innych miejscach. Usuwamy naskórek kwasami medycznymi aby odzyskać świeżą i młodą cerę. Wypełniamy bruzdy, dokonujemy iniekcji koktajli składników odżywczych. W zacisznych sterylnych gabinetach wypełniamy również i nasze wargi chcąc osiągnąć pełnię kształtu. A może i szczęścia? I nie mam zamiaru negować tego w żadnym przypadku ponieważ jestem zdania, że każdy robi to co uznaje za słuszne. A skoro to nie szkodzi zdrowiu a poprawia samopoczucie oraz (w swoim odczuciu) wygląd, to czemu nad tym załamywać ręce? Zachowajmy jednak zdrowy rozsądek i niepohamowanie gnani ku ulotnemu szczęściu i wątpliwemu pięknu nie zmieniajmy się w maszkarona. Z przykrością stwierdzam, że u niewielu osób widziałem jak dotąd doskonale czy chociaż poprawnie 'zrobione' usta. Bardzo często przypominają one obrzmiałe parówki, tracąc przy tym naturalność i powab. Dlatego z tak wielkim zainteresowaniem, a jednocześnie lekką nutą sceptycyzmu, podszedłem do nowego na polskim rynku produktu marki DermoFuture Precision. Bo niby jak wielkie efekty mógłby dać taki preparat? Ale najpierw, jak zawsze, oddam głos producentowi.

Hialuronowy Wypełniacz Ust

Wypełniacz do ust klinicznie potwierdzony, dzięki swej zmikronizowanej strukturze i zawartości kwasu hialuronowego działa jak poduszka, podpora dla zapadniętej skóry. Dzięki właściwościom fizykochemicznym zwiększa nawodnienie w okolicy zmarszczki, dzięki czemu skóra staje się bardziej elastyczna i odporna na zaginanie. Wypełniacz nie podrażnia ust, stymuluje ich gładkość oraz wypełnia zmarszczki palacza wokół ust.

Kolagen - odpowiedzialny za elastyczność skóry, regeneruje komórki.

Super Size Complex - usta nabierają koloru, ujędrniają się i pobudzone zostaje krążenie.

Kwas hialuronowy - substancja naturalnie występująca w organizmie człowieka. Dzięki niej tkanki są odpowiednio nawilżone, a skóra utrzymywana w odpowiedniej sprężystości. Nie zakłóca również naturalnych funkcji skóry ani nie wywołuje reakcji alergicznych. Dzięki kwasowi hialuronowemu poprawimy kształt i kontur warg, skorygujemy ich asymetrię, czy powiększymy je gdy są zbyt wąskie. Usta będą jędrne, nawilżone, a drobne zmarszczki wokół nich zostaną zniwelowane.

Badania kliniczne potwierdzają wyraźnie większe usta i mniejsze zmarszczki. Pierwszy efekt już po 5 minutach od zastosowania. Po 28 dniach stosowania usta stają się wypełnione i powiększone a zmarszczki znikają.

Moje obserwacje:

Po pierwsze produkt ujmuje prostą tubką, w której się znajduje oraz wygodnym i prostym aplikatorem. Dzięki temu naprawdę łatwo go rozprowadzić na wargach. Kosmetyk ma gęstą konsystencję tłustego kremu, zapewne dzięki masłu shea, które wysoko plasuje się w składzie i kilku jeszcze tłuszczy. Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny. Po pierwszym użyciu przez moment czułem lekkie mrowienie. Przy kolejnych aplikacjach wrażenie to już się nie pojawiło. Choć być może to ja się na nie „uodporniłem” i przestałem je po prostu odczuwać. Nie wiem. Ale nie to jest tu istotne. Po 5 minutach nie zauważyłem wyraźnych rezultatów w postaci powiększenia ust.. Natomiast już po dwóch dniach używania zdecydowanie poprawiło się nawilżenie warg. Zaczęły znikać cieniutkie linie odwodnieniowe wokół ust a i sama czerwień ust wygładziła się. Po tygodniu usta stały się zdecydowanie jędrniejsze i bardziej mięsiste. I nie nie zrobiły się wielkie jak parówy ale na pewno pełniejsze. Po około trzech tygodniach moją uwagę zwróciło to, że kontur ust się powiększył. Lecz zawiedzie się ten, który spodziewa się że jego usta będą wielkości porównywalnej jak u rdzennej ludności Czarnego Lądu. Zanotowałem też poprawę kolorytu warg a jędrność i nawilżenie były już dobrze zauważalne nie tylko przeze mnie. Po kolejnym tygodniu aplikacji nie zauważyłem już wyraźniejszego powiększenia. Lecz efekt, który uzyskałem jak najbardziej mnie satysfakcjonuje. I jeszcze jedna rzecz, która wydała mi się ważna i warto na to zwrócić uwagę. Po odstawieniu kosmetyku usta wróciły do poprzedniego stanu. Nie stało się to jednak szczególnie szybko. Zatem jak dla mnie, wypełniacz ten ma wielką zaletę - gdy potrzebuję „powiększyć usta” stosuję go 3-4 razy dziennie. By podtrzymać efekt wystarczy już raz dziennie. A gdy mam ochotę to odstawiam go by za jakiś czas do niego wrócić. Kolejną zaletą jest też cena produktu. Można go mieć zawsze wtedy gdy najdzie nas na niego ochota. I dlatego, że lubię balsamy do ust mam go zawsze przy sobie i sięgam po niego wtedy gdy jest mi potrzebny. Czy kupię go ponownie? Na pewno tak. Szczególnie zimą bo świetnie zabezpieczył mnie w tym roku przed wiatrem czy chłodem. 



Wypełniacz ten testowany był również przez innych blogerów w ramach akcji „Testuję z Twoim Źródłem Urody”. Serdecznie zachęcam do zobaczenia jak u nich sprawdził się ten produkt:

Opinia Dorotki „Kropeczki”:
„...sięgnęłam po niego z takim trochę niedowierzaniem bo jak niby zwyczajny krem ma powiększyć moje usta , ale...” 


Opinia Margarety „Cosmefreek”:
„ … usta stają się nieco bardziej pełne. Nie, nie powiększone, ale takie jakby bardziej "mięsiste" :) Odkrywacie także, że kosmetyk ten rewelacyjnie nadaje się jako podkład przed aplikacją pomadki. Nie dość, że dobrze nawilża, to szybko się wchłania … „
Opinia Kamili „A new life”:

"Nie wiem czy zregenerowało mi komórki, ale za to ujędrniły się moje usta." 


I też już niebawem ogłoszę kolejny nabór do wspólnego testowania.
Zapraszam.


Michał

33 komentarze:

  1. U mnie stoi jeszcze nieużywany, ale jeśli naprawdę zapewni mi choćby minimalne wypełnienie ust - zaczynam stosować już dzisiaj : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zadziałał :) a i pierwszy raz od dawna nie popękały mi zimą usta :)

      Usuń
  2. Masz usta jak malina ;) Podoba mi się efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też :) nie jest przesadny ale widoczny :)

      Usuń
  3. Mam podobne obserwacje, ale więcej napiszę u siebie :) Generalnie fajny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał, fajny, delikatny efekt :) gdzie można to zakupić i jaka jest cena? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak z efektu jestem zadowolony bo jest delikatny ale zauważalny :) tubka 12 ml kosztuje ok 20 zł. W sklepach stacjonarnych jeszcze nie widziałem, natomiast dostępny jest w kilku sklepach internetowych :)

      Usuń
  5. nie obraź się
    WOLĘ TE PRZED:"))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego dobrze, że to krem i efekty nie są trwałe :)

      Usuń
  6. Świetny efekt, zainteresowałeś mnie tym produktem. :) Co do ust, masz ładne i bez tego kosmetyku. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. UŻYWAM CODZIENNIE I CODZIENNIE SMARUJĘ. JUŻ NIEBAWEM MOJA OPINIA.

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę koniecznie kupić, tym bardziej że taka niska cena i jak nie będzie efektów to nie będzie szkoda pieniędzy wyrzuconych w błoto. Chociaż patrząc na twoje zdjęcia ust efekty są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) fakt cena jest raczej niska :) u mnie się sprawdził, wiem, że nie tylko u mnie :)

      Usuń
  9. też muszę koniecznie go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. muszę go mieć! :D tylko nie wiem gdzie kupić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno dostępny jest w drogeriach "NATURA" ale na pewno kupisz go w wielu internetowych drogeriach :)

      Usuń
    2. O muszę iść w tygodniu :)

      Usuń
  11. Trochę mnie to zaciekawiło, zawsze mam "spękane" i suche usta. Jeśli gdzieś to spotkam na pewno kupię ;)
    http://chmieluublog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem ale wydaje mi się na podstawie obserwacji powyższych zdjęć ,że usta są pełniejsze i chyba bardziej nawilżone ,tak jak zresztą napisałeś ,nie miałam okazji przetestować tego wynalazku aczkolwiek kilka razy się przymierzałam do zakupu ,ale jakoś byłam nie do końca przekonana ;)pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) zdecydowanie doskonale nawilża i pewnie dzięki temu usta są bardziej obfite :) może nie powiększone jak po ostrzykiwaniu ale efekt dla mnie całkiem fajny i cena nie wygórowana :)

      Usuń
  13. Nawilża? U mnie okropnie wysusza, ściąga skórę już po 2-3 minutach - okropne uczucie. A z licznych opinii jakie można znaleźć w necie, nie jest to rzadki przypadek. Co do powiększenia, można wsadzić między bajki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny anonimie.

      Zacznę tak, każdy z nas jest inny i każdy zupełnie inaczej reaguje na różne rzeczy. Wiele osób kupuje po prostu WAZELINĘ DO UST i cieszą się z nawilżania i ochrony warg innym to nie wystarcza. Zwróć uwagę ile kosmetyków w opisywanych na blogach u jednych działa i są wychwalane u innych nie działa i są "bublami" Z licznych opinii które również i ja znajduje w necie - produkt działa tak jak opisałem u mnie. Zresztą zauważ że i w moim wpisie są też i linki do innych wypowiedzi na temat tego produktu i mówią one o nawilżeniu.

      Co do powiększenia. Czy drogi anonim przeczytał uważnie co napisałem w tekście, czy tylko pobieżenie i coś tam sobie zrozumiał a resztę dopowiedział? Tu dla Ciebie cytat z mojego tekstu "Po tygodniu usta stały się zdecydowanie jędrniejsze i bardziej mięsiste. I nie nie zrobiły się wielkie jak parówy ale na pewno pełniejsze. Po około trzech tygodniach moją uwagę zwróciło to, że kontur ust się powiększył. Lecz zawiedzie się ten, który spodziewa się że jego usta będą wielkości porównywalnej jak u rdzennej ludności Czarnego Lądu"

      Czy gdzieś napisałem że działa po 5 minutach oszałamiająco? NIE, Czy napisałem że działa tak jak powiększanie ust w gabinecie medycznym? NIE. Napisałem że u mnie efekt był delikatny, mnie satysfakcjonujący i po niedługim czasie od odstawienia zanika. Alę napisałem też że mnie kosmetyk satysfakcjonuje bo wiem jak działają balsamy do ust i jak działa kapsaicyna zawarta w tym preparacie. Zatem drogi anonimie zanim kolejny raz WALNIESZ taki komentarz zastanów się czy to ma sens. I naucz się jednego, najważniejszego KAŻDY Z NAS JEST INNY. JA TU OPISUJĘ MOJE WRAŻENIA PODPARTE MOJĄ WCALE NIE MAŁĄ WIEDZĄ KOSMETYCZNĄ - Z RACJI MOJEGO WYKSZTAŁCENIA I DOŚWIADCZENIA ZAWODOWEGO.

      Usuń
  14. O rany boskie, jaka lawina słów, cały elaborat odpowiedzi na trzy krótkie zdania komentarza - a właściwie to chyba na jakże dramatyczne okazuje się słowa: "wsadzić między bajki" ;) No proszę, nawet nie przypuszczałam, że WALNĘŁAM tak emocjonujący komentarz :D Ok, ale czy ja gdzieś napisałam, że oczekuję działania po 5 min albo oszałamiającego efektu - nie, nie napisałam :) Zużyłam całą tubkę, żeby nie było, dałam szansę ;) Tak, tak każdy organizm inny, ale dziwnym zbiegiem okoliczności ten preparat oceniany jest pozytywnie zaledwie na kilku blogach (zmieszczą się na palcach jednej ręki ;)... KWC, a także zdecydowana większość blogerek ocenia go negatywnie - mówiąc oględnie i by nie używać bardziej dobitnych słów, które tam się przewijają ;) Uff, balsamik do ust, a tyle emocji może dostarczyć ;) Wpadłam tu do Ciebie przypadkiem, przekierowana z innego bloga, ale że z natury jestem miłym człowiekiem, to obiecuję, że na przyszłość będę omijać Twój blog. Naprawdę nie miałam zamiaru aż tak podnosić Ci ciśnienia (bo zakładam, że to wielkimi literami, zgodnie z netykietą, to krzyk ;)) Dobrze, to teraz głęboki wdech i wydech. Życzę więcej luzu i dystansu :)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Agnieszko,

      Bynajmniej DUŻE LITERY nie zawsze oznaczają krzyku, ale interpretuj to sobie jak chcesz. Wiem z jakiego wpisu tu dotarłaś i wiem co pisała Arsenic :) Mam dużo luzu i dystansu i nie to tu jest istotne. Ja również mogę wyliczyć wiele blogów które dobrze oceniają ten produkt, ale nie ma się tu co licytować. Czy będziesz minie czytać czy nie - Twój wybór - a ja wiem że nie przypodobam się wszystkim i nie mam zamiaru :)

      Zwróć uwagę że napisałem że każdy produkt na każdego działa inaczej i nie będę pisał źle o produkcie który u mnie nie zrobił nic złego a nawet zadziałał.

      Życzę Ci miłego dnia i więcej luzu i dystansu również :)

      Ja nie będę odpowiadał za to co TY zrozumiesz, a tylko za to co ja powiem lub napiszę :)

      Michał

      Usuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.