niedziela, 19 stycznia 2014

Soczysta esencja piękna i zdrowia.

Pochodzi z Ameryki Południowej a pierwsze informacje o nim dotarły do Europy około 1493 roku wraz z żeglarzami zdobywającymi razem z Krzysztofem Kolumbem kontynent Amerykański. Przez długie lata ananasy pojawiały się jedynie na królewskich stołach, ze względu na wysokie koszty hodowli szklarniowej. Dopiero z czasem zaczęto je importować z ciepłych, subtropikalnych krajów. W Polsce jeszcze 20 lat temu dostępny był jedynie w puszkach zalany słodkim, lepkim syropem. Na szczęście już od jakiegoś czasu bez większego problemu można go kupić w dobrej jakości a jego cudowny, aromatyczny i soczysty miąższ przywołuje natychmiast smaki lata i beztroski. Myślę, że już domyśliliście się, że mowa dziś będzie o ananasie. Jego sok działa nie tylko orzeźwiająco na nasze ciało ale także pokonuje niestrawność, ból brzucha, kolkę a dodatkowo regeneruje i wzmacnia organizm.


Owoc ananasa to kopalnia składników pozytywnie oddziałujących na nasz organizm. Znajdziemy w nim wiele cennych mikro i makroelementów. Jest w nim wapń, magnez, fosfor, żelazo, sód, miedź, cynk i mangan, który ma duży wpływ na naszą przemianę materii. W owocu tym obecne są również witaminy A, C,oraz te z grupy B, między innymi kwas foliowy. Osoby dbające o linię na pewno ucieszy fakt, że ananas jest niskokaloryczny a ponadto jest źródłem unikalnego zestawu enzymów – bromelainy oraz kwasów owocowych, które przyspieszają spalanie tłuszczu w organizmie. Bromelaina ma tą pozytywną cechę, że stosowana zewnętrznie doskonale usuwa martwe komórki naskórka nie podrażniając przy tym nawet wrażliwych skór.

Domowe SPA

Najprostszym domowym kosmetykiem jest po prostu czysty sok ananasowy naniesiony na skórę choćby przy pomocy wacika. Na skórze pozostawiamy go około 15 minut i zmywamy letnią wodą. Dzięki temu prostemu zabiegowi łatwo pozbywamy się zrogowaciałego, martwego naskórka odzyskując świeży i promienny wygląd.

Maseczka odżywczo–odświeżająca

maseczka odżywczo-odświeżająca
2 łyżki gęstej śmietany lub jogurtu naturalnego
2 łyżki pulpy ananasowej (uzyskanej ze świeżego owocu)
1 łyżka skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej

Wszystkie składniki mieszamy na jednolitą papkę. Dodatek skrobi zagęszcza nasz domowy kosmetyk. Ale jeśli jej nie masz lub nie chcesz używać, nie ma takiej konieczności. Maseczkę aplikujemy na twarz, szyję i dekolt z pominięciem okolicy oczu i ust. Zmywamy ją po około 15-20 minutach.

Maseczka oczyszczająca

maseczka oczyszczająca
2 łyżeczki glinki zielonej
1 łyżeczka świeżego soku ananasowego

Glinkę łączymy z sokiem i mieszamy na jednolitą, gęstą pastę. Jeżeli wolisz luźniejszą konsystencję dodaj trochę więcej soku - jeżeli wolisz treściwszą, dosyp jeszcze odrobinę glinki. Zieloną glinkę możesz zastąpić swoją ulubioną np. białą. Pamiętaj aby nie stosować jej na okolicę oczu. Po upływie 15 minut zmywamy maseczkę. W międzyczasie możemy zraszać ją np. wodą termalną jeżeli za szybko wysycha.

Ananasa możecie spokojnie uprawiać w domu, w doniczce. A potrzebny jest do tego tylko pióropusz liści wyrastający z owocu. Lubi on słońce ale potem jego owoce oddają nam właśnie to słońce przypominając o lecie nawet w środku zimy.

Michał

 

8 komentarzy:

  1. Wolę zjeść, bałabym się że mi podrażni skórę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się tego bałem, ale na szczęście z moją skórą ananas dobrze współpracuje :)

      Usuń
  2. wow nie wiedzialamze moglabym go uprawac w domowych warunkach :-)suuper,musze sprobowac naniesc troche soku na twarz ,bo cere mam przewrazliwa i moze ja podraznic sok,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze warto zrobić test, choć osobiście też się obawiałem podrażniania, to na moją skórę zadziałało świetnie i bardzo delikatnie :)

      Usuń
  3. Michale czy wyhodowałeś już własnego ananasa? zastanawiam się czy liście od razu wkładać w ziemię, czy najpierw do wody, a jak do ziemi to na jaką głębokość. Jak często podlewać itd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba włożyć do ziemi, tak by liście były na granicy z podłożem i nie za obficie podlewać. Choć z mojego nic nie wyszło, ale będę próbował dalej :)

      Usuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.