wtorek, 21 stycznia 2014

Puszysta chmurka do pielęgnacji twarzy i ciała.

Na rynku kosmetycznym znajdziemy wiele maseł do pielęgnacji. Jedne o bardzo gęstej i bogatej konsystencji, a inne zaś o wiele lżejsze. Często aromatyzowane są na wszelkie sposoby. Tak więc znajdziemy masła o owocowych, mleczno-miodowych nutach czy rozgrzewających, korzennych aromatach sklepów kolonialnych. Zadaniem ich jest poprawa natłuszczenia naszej skóry a dzięki temu poprawa jej nawilżenia. Dziś chciałbym pokazać wam jak banalnie prosto, samemu zrobić nieskomplikowane acz efektowne masło do ciała, które na pewno podbije wasze serca i zadba o wasze ciała. A jeżeli wzbogacone zostanie o cudowną moc olejków eterycznych to już zupełne holistycznie zaopiekuje się wami. Masło to ma niesamowicie lekką konsystencję – ale co najistotniejsze, pozbawione jest ono jakichkolwiek konserwantów a mimo to może być całkiem długo przechowywane w domowych warunkach.

Ingrediencje:

10 gram masła kakaowego
25 gram masła shea
25 gram oleju kokosowego
10 gram oleju migdałowego (możecie użyć również oleju arganowego, z nasion róży czy innego wysokogatunkowego ulubionego oleju)
20 kropli olejku eterycznego (ja wybrałem pomarańczowy ale wy użyjcie takiego, żeby zapach się wam podobał)

W wygodnym naczyniu, które ułatwi później użycie miksera ręcznego – na kąpieli wodnej upłynnijcie masło kakaowe, masło shea oraz olej kokosowy. Starajcie się aby woda nie wrzała a była tylko bardzo ciepła. Dzięki temu roztopicie tłuszcze lecz nie stracicie ich właściwości pielęgnujących. Gdy tłuszcze się już połączą można przestać je ogrzewać i dodać do nich olej płynny. Dokładnie mieszamy a gdy mikstura osiągnie temperaturę około 30 stopni Celsjusza dodajemy olejek eteryczny. Pamiętajcie by nadawał się on do kontaktu ze skórą, a nie tylko do kominków aromaterapeutycznych! Jeżeli użyjecie nierafinowanych tłuszczy wasze masło samo z siebie będzie miało aromat czekolady i kokosu. Można się wtedy pokusić o dodanie aromatu wanilii lub olejku o zapachu kawy lub zrezygnować z dodatków aromatycznych zupełnie. Następnie wstawiamy nasz kosmetyk do lodówki na 30-40 minut lub do zamrażalnika na 15-20 minut. Po tym czasie, gdy tłuszcze już prawie zupełnie stężeją, ubijamy je mikserem na najwyższych obrotach przez około 5 minut. Gdy tylko powietrze zostanie uwięzione w naszym maśle zacznie ono przypominać zarówno w wyglądzie jak i konsystencji porządną bitą śmietanę. Będzie ono lekkie jak chmurka nawet po przełożeniu do słoika. Nie musimy go trzymać w lodówce, wystarczy mu temperatura pokojowa. Nasz kosmetyk możemy przetrzymywać tyle czasu ile głosi najkrótsza data ważności składników użytych do stworzenia go. Zatem jeżeli np. wszystkie mają rok ważności to tyle ma czasu można przechowywać wasz nowy domowy kosmetyk. Lecz jeżeli jeden z nich ma np. 3 miesiące to wasz kosmetyk bezpieczny będzie właśnie przez taki czas.

Masło możecie stosować zarówno na dzień jak i noc, pielęgnować nim stopy, dłonie, całe ciało. Zostawia ono, co prawda, lekki tłuszczowy płaszczyk na skórze ale szybko zauważycie jak bosko wasza skóra odzyskuje nawilżenie i promienny wygląd.


Michał

9 komentarzy:

  1. Super! nie wiedziałam, że tak proste w przygotowaniu może być takie cudo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to bardzo prosty i przyjemny kosmetyk, choć jego sklepowe odpowiedniki też bywają cudowne :)

      Usuń
  2. Zrobisz z tego film? Jak tylko słyszę o czymkowliek w postaci musu, to muszę to sobie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pierwszym odcinku Kup lub Zrób będę pokazywał jak go zrobić :)

      Usuń
  3. Lubię robić takie kremy,mydełka,balsamy,bez chemicznych dodatków.Napewno wypróbuję ten przepis.

    OdpowiedzUsuń
  4. No nareszcie jakiś przepis na blogu, a nie na kanale yt:) gdzie kupujesz składniki do masła?

    OdpowiedzUsuń
  5. oleje kupuje zazwyczaj w sklepach ze zdrową żywnością, natomiast inne składniki w ecospa

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.