piątek, 3 stycznia 2014

Parabeny, zło wcielone czy niewinna ofiara ECO nagonki?

Czym są parabeny:

Estry kwasu hydroksybenzoesowego o działaniu bakteriobójczym i grzybobójczym; stosowane jako środki konserwujące leków i kosmetyków; mogą przyczyniać się do występowania uczuleń. Parabeny stosowane są w kosmetykach, żywności i lekach od lat 40. ubiegłego wieku. Są najczęściej stosowanymi konserwantami w kosmetykach wielu kategorii. Dlaczego? Bo skutecznie chronią produkt przed mikroorganizmami a jednocześnie są powszechnie uznane za bezpieczne. FDA zaklasyfikowała dwa parabeny: metyloparaben i propyloparaben jako tzw. GRAS czyli bezpieczne do stosowania w żywności. Dodawane są one do deserów owocowych, galaretek, esencji kawowych, dżemów, zup, marynat, słodzików, barwników organicznych, aromatów podatnych na grzyby i bakterie. 

Fakty i mity:

1. Parabeny są doskonałymi konserwantami.

Na pewno można o nich powiedzieć, że należą do najczęściej stosowanych. A dzieje się tak dlatego, iż wykazują silne działanie niwelujące niekorzystny wpływ drobnoustrojów, bakterii i pleśni, które mogą rozwijać się w kosmetykach z dodatkami wody. Jednocześnie nie modyfikują one produktu, do którego zostały dodane. Pozostawiają bez zmian kolor, smak, zapach i konsystencję leków, artykułów spożywczych czy kosmetyków.

2. Parabeny działają jak estrogeny.

Tak. Podobnie jak piwo dzięki chmielowi czy produkty z dodatkiem soi oraz wielu innych surowców pochodzenia roślinnego (dynia, orzechy, kapusta, koniczyna). Pamiętajmy, że parabeny słabo przenikają przez skórę a za to chętnie i bez większych zastrzeżeń przyjmujemy je w lekach czy żywności.

3. Parabeny zawarte w antyperspirantach wywołują raka piersi.


W badaniach przeprowadzonych w 2004 r. parabeny wykryto we wszystkich próbkach pobranych od 20 kobiet chorych na raka piersi. Dlatego kontrowersyjne jest ich stosowanie w antyperspirantach i dezodorantach. Już w 2003 roku pojawiać zaczęły się publikacje na ten temat. Szczególnie znane i nagłośnione przez media były te stworzone przez dra Philippe Darbre – jak np. „Underarm cosmetics and breast cancer” (Kosmetyki stosowane w okolicach pach a rak piersi). Zespół dra Darbre co prawda nigdy takiej zależności w sposób wiarygodny nie wykazał ale informacje te padły na podatny grunt. Szczególnie dlatego, że zaledwie dekadę wcześniej tym samym antyperspirantom zarzucono gromadzenie się toksyn w organizmie z powodu zablokowania procesu pocenia się. Nadal nikomu nie przyszło do głowy, że parabeny przyjmujemy też w lekach i jedzeniu a nie tylko w kosmetykach. Lecz to właśnie w kosmetykach zostały uznane za szczególnie szkodliwe. W latach następnych rzekomy związek parabenów zawartych w antyperspirantach i dezodorantach z przypadkami zachorowań na raka piersi był wielokrotnie dementowany, popierane to było wiarygodnymi wynikami badań, lecz opinii publicznej już to nie interesowało.


4. Parabeny są przyczyną alergii

To prawda, parabeny są stosunkowo silnymi czynnikami alergizującymi. Warto jednak rozważyć dwie sprawy. Po pierwsze – jeżeli substancja jest szkodliwa to szkodzi każdemu w takim samym prawie stopniu – niektórym mniej bo mają silniejsze organizmy. Alergeny oddziałują tylko na wybrane jednostki o szczególnej wrażliwości na dany czynnik. Warto tu również nadmienić, że wiele ze związków zawartych w roślinnych wyciągach jest również mocno alergizująca. Choćby wyciąg z tak dobroczynnego rumianku czy aloesu potrafi dać się we znaki uwrażliwionym na niego użytkownikom. Czy w takim razie nie należałoby również zabronić używania i tych preparatów? Istnieje ryzyko, należy więc je minimalizować. Pamiętajmy jednak o tym, że nie ma praktycznie składnika, na który nie byłaby uczulona mniejsza czy większa grupa osób. Oczywiście zawsze warto pomyśleć o zmniejszeniu ryzyka ale ponownie przypominam, że parabeny znajdują się zarówno w lekach, jedzeniu i kosmetykach – czemu więc tylko w tych ostatnich dopatrujemy się zła wcielonego?

5. Kosmetyki zawierające parabeny są niebezpieczne dla człowieka.

Pamiętać należy, że kosmetyki z legalnych źródeł muszą być rejestrowane i dokładnie przebadane. Nie chodzi tu tylko o to jak działają na skórę. Producenci poddają je wielu testom i jeżeli cokolwiek odbiega od wysokich norm jakie muszą spełniać kosmetyki, preparat taki nie jest dopuszczany do handlu. Zatem kosmetyki z zawartością parabenów również muszą spełniać te wymagania.

6. Dopuszczalna ilość parabenów w kosmetyku

Większość krajów Europy i USA: maksymalne stężenie 1 wybranego parabenu 0,4%; mieszaniny parabenów 0,8%. W Szwajcarii dopuszczalna maksymalna zawartość parabenów w kosmetykach wynosi 0,5%.


Niezależnie od tego jakie będą wyniki badań nad parabenami wiele firm stosuje wobec nich czarny PR by sprzedawać swoje „eco” lub „naturalne” kosmetyki. Warto zwrócić uwag na to, że często w zastępstwie parabenów używają innych substancji, które nie zawsze dają gwarancję bezpieczeństwa i odpowiedniej jakości kosmetyku. Nie chcę tu oczywiście gloryfikować parabenów i jeżeli jest tylko to możliwe warto ich unikać – podobnie jak i innych konserwantów. Nigdy nie nie wiadomo kiedy okażą się one równie niebezpieczne lub niebezpieczniejsze niż PARABENY. Pamiętajmy również o tym, że ciągle krytykujemy te zawarte w kosmetykach ale nigdzie nie podejmuje się tematu ich szkodliwości w żywności (soki, mrożonki itd.) czy w farmaceutykach, które przepisują nam lekarze – nawet ci sami mówiący nam o ich złym wpływie w kosmetykach? Powtórzę raz jeszcze, że nie chcę bronić parabenów ale mam nadzieję, że spojrzycie teraz na nie trochę bardziej sprawiedliwym wzrokiem.


Michał

21 komentarzy:

  1. I w końcu ktoś nie bał się tego otwarcie powiedzieć, ja osobiście mam bardzo "zdrowe" podejście do konserwantów jakimi są parabeny (jestem farmaceutką). Nie boje się ich, nie mam na nie alergii a jedynie odtrącają mnie kremy, które kosztują fortunę a konserwanty mają wysoko w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i właśnie na to powinniśmy zwracać uwagę :) czy aby składniki aktywne nie są poniżej konserwantów

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. polecam się :) w następnym miesiącu biorę się za SLS i SLELS :)

      Usuń
    2. Czekam na kolejne wpisy z tej serii. :)

      Usuń
  3. Kurcze tak samo myslę.
    Bez pprzesady :)))))))
    Czekam na kolejny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko jest dozwolone w odpowiednich ilościach ;)
    Ja oczywiście bardzo lubię kosmetyki naturalne (szczególnie peelingi do ciała), jednak te drogeryjne (które w większości zawierają parabeny) też mi absolutnie nie przeszkadzają. Jak do tej pory nie dostałam raka, nie wyrosły mi skrzydła tudzież rogi bądź ogon od nadmiaru chemii więc nie ma co narzekać :D Chociaż jak w kosmetyku widzę cały przegląd parabenów, tudzież na naklejce widnieje napis kosmetyk naturalny, a tam znajdują się parabeny i inne cuda...no to już mi się wtedy niezbyt podoba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wspomnieć jeszcze o jednej sprawie naturalnych kosmetyków i Parabenów w nich zawartych. Jest ich kilka rodzajów: methylparaben, buthylparaben, propylparaben itp. Czasem występują naturalnie, chociażby w owocach jagodowych, podobnie zresztą ma się to do benzoesanu sodu występującego choćby w owocach jeżyny. Poza tym jeżeli chodzi o ilość parabenów w składzie. Tu podobno lepiej jak jest ich więcej ponieważ stężenie mieszanki i tak jest ograniczone prawnie, a skuteczność działania podobnież jest wyższa.

      Oczywiście tam gdzie się da można ich unikać, lecz nie ma się co ich bać. :)

      Usuń
  5. Jak Michał coś wyjaśni, to nic dodać nic ująć :)
    Świetnie podszedłeś do sprawy. czekam na kolejne wpisy z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  6. na szczęście zamieniłam drogeryjne antyperspiranty na te naturalne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w 90% a jak wynika z niektórych źródeł 95% antyperspirantów nie ma parabenów :)

      Choć najbezpieczniejsze i najdelikatniejsze antyperspiranty zrobimy sami https://www.youtube.com/watch?v=bZKeGFEfHPs

      Usuń
  7. Tak czytam i czytam i wnioskuję,że generalnie jesteś za parabenami. Mimo,że w ostatnim akapicie temu zaprzeczasz to po lekturze tego postu odniosłam inne zdanie. Zgadzam się jednak z tym,że parabeny piętnowane są jedynie w kosmetykach, bo jeszcze żaden lekarz nie ostrzegł mnie co do składu przepisanych przez nich lekarsw;p ja do tego tematu podchodzę z rozwagą i choć sama używam kosmetyków z tymi konserwantami to staram się sprawdzać jak wysoko w składzie się one znajdują. Jak na końcu to kupuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie jestem ani za ani przeciw, choć dzięki konserwantom takim jak parabeny rozwinął się rynek kosmetyczny i to na skalę światowa nie tylko na lokalną. Chciałem tylko pokazać że parabeny nie są takie straszne jak się o nich pisze. Chodziło mi również o to żeby pokazać, że przyjmujemy je doustnie (pożywienie i leki) i tu nikt nie bije na alarm, a w kosmetykach wywołują blady strach :) Przede wszystkim lubię bezpieczne kosmetyki, ale i takie które dają efekty, a jeżeli są do tego naturalne to już 200% satysfakcji :)

      Usuń
    2. doskonale Cię rozumiem:) właśnie dlatego naturalne kosmetyki są droższe. Ludzie coraz większą wagę zwracają na to czego używają do pielęgnacji, natura ma swoją wartość, a jej pożądanie nie znika

      Usuń
  8. Osobiście mam parę zastrzeżeń jako biolog pracujący z parabenami. Po pierwsze sądzę, że nie można porównać działania parabenów naturalnie występujacych w przyrodzie z parabenami sztucznie zsyntetyzowanymi na potrzeby firm farmaceutycznych Po drugie, owsze są odpowiednie testy którym poddane są kosmetyki przed dopuszczeniem do sprzedaży, ale czy któryś z tych testów uwzględnia biakumulację tych związków? A no nie.. Już sam fakt, że w 2012 roku w badanich udowodniono, że w 100% pacientek cierpiących na nowotwór piersi, wykryto parabeny w guzie. Coś guz musiało stymulować wzrostu...
    Po trzecie ciekawa jestem źródeł, które mówią że w 95% antyperspirantów nie ma parabenów? Ostatnio śledziłam badania, w których udowodniono, że kobiety stosujące antyperspiranty w okolicachokołopachwinowych (nie centralnych jak zazwyczaj) miały zdiagnozowany rozrost nowotworu piersi...
    Ja myślę, że kwestia jedzenia czy leków jeszcze do nas Polaków dotrze, bo od dawna na świecie prowadzi się kampanie nad wycofaniem sztucznych związków hormonalnych w lekach, które de facto nie są przeznaczone do leczenia hormonalnego.
    Temat parabenów w USA jest na topie od 1996 roku a do nas przyszedł dopiero grubo po 2000 roku, więć myślę żę fala obelg dotyczących używania parabenów do konsrwowania żywnosći, czy używania ich w produkcji leków dopiero do nas zmierza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W USA parabeny nadal są dopuszczalne i w pożywieniu i w lekach i w kosmetykach. Nie uważasz, że po takiej kampanii i badaniach trwających od ok. 20 lat gdyby były szkodliwe tak bardzo już dawno by je usunięto? Zwłaszcza w Stanach gdzie w sądach firmy lądują za mniejsze narażenia użytkownika na utratę zdrowia?

      A co do źródeł ile antyperspirantów ma w składzie parabeny - idź do pierwszej lepszej drogerii i poczytaj składy antyperspirantów. Ja tak zrobiłem i na kilkadziesiąt przeglądniętych znalazłem w dwóch. Więc z tego mógłbym wnioskować, iż nawet w mniejszej liczbie antyperspirantów występują parabeny.

      Usuń
  9. Dobrze napisane,ja staram się nie kupować kosmetyków z parabenami, ale nie popadajmy w paranoję. Ja po prostu lepiej się czuje sama ze sobą jak nie nakładam na skórę i włosy kosmetyków z dużą ilością chemii i konserwantów. Z drugiej strony wiem że są potrzebne, bo lepiej mieć konserwanty niż pleśń na twarzy :P
    Za to w kosmetykach dla dzieci jak widzę parabeny i pochodne formaldehydu to mam ochotę zabić kogoś kto to wyprodukował, siebie trujmy ile chcemy, ale dzieci? Ja chce dla moich jak najlepiej, daję im dobre jedzenie bez konserwantów i sztucznych barwników i dokładnie tak samo robię z kosmetykami. Zresztą za dużo to ich nie używają, bo ja wyznaję zasadę że im mniej tym lepiej ;)
    Ja ostatnio przeczytałam skład właśnie jednego leku to byłam w szoku, ale widzisz tego nie zmienimy. Napisałeś w ostatniej odp, że gdyby parabeny były szkodliwe to by je usunięto, a ja myślę że wcale nie, bo to nikomu by się nie opłacało. Mam na myśli wielkie korporacje, które sterują całym przemysłem farmaceutycznym. Wydaje mi się, że nawet w Stanach nikt z taką korpo nie wygra ;)
    A jeśli chodzi o te parabeny, to ja słyszałam że zaburzają gospodarkę hormonalną w organizmie i to jest dla mnie gorsze od tych badań z rakiem piersi, masz jakieś informacje na ten temat?
    PZDR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie natknąłem się nigdzie na ogólnodostępne i wiarygodne artykuły na ten temat. Poza taką wzmianką, że metyloparaben by działać jak estrogen musiałby tysiąckrotnie przekraczać dopuszczalne normy ilościowe.

      Usuń
  10. Świetny artykuł. Nie dajmy się zwariować i mądrze dobierajmy to co jemy i nakładamy na siebie. Po prostu bez przegięć w żadną stronę.

    OdpowiedzUsuń

JEŻELI W TREŚCI POSTA NIE PROSZĘ O LINK NIE UMIESZCZAJ GO TAM O ILE ZALEŻY CI NA TYM ŻEBY TWÓJ KOMENTARZ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY.

Potrafię znaleźć Twojego bloga bez tego.