czwartek, 31 października 2013

Halloween, Dziady czy co kto woli - inspiracje od Eveline

Anjelica Huston jako Morticia Addams
Żyjemy w czasach, w których każdy może obchodzić święta takie na jakie ma tylko ochotę. I właśnie dziś jest ku temu okazja. Część z was wybiera się na Halloween Party, niektórzy obchodzić będą „Dziady”, a jeszcze inni po prostu Wigilię Wszystkich Świętych. Na ulicach, w klubach i domach rozpanoszą się wampiry, wiedźmy, ząbiaczki i wszelkiej maści upiory – zarówno te straszne jak i te mocno seksowne. Ale czym kierować się w wykonaniu makijażu w takim dniu jak dzisiejszy? Właściwie wszystkim. Nawet wiedźma może mieć ociekający seksapilem makijaż. Ważne by dobrze się czuć i świetnie bawić. A czym się malować? Tu wiele firm wychodzi nam naprzeciw. Ale ja skupię się na kilku fajnych propozycjach od Eveline Cosmetics.

Jeżeli chodzi o oczy, na pewno królują tu czernie i szarości a Eveline podpowiada nam jeszcze w jakiej kolejności nałożyć cienie dla pełniejszego efektu. Precyzyjne kreski czemu nie. A całości niech dopełnią idealnie wytuszowane rzęsy. Nie zapomnijmy też o krwiście czerwonych ustach lub innych, jeżeli wolicie :) Jeszcze tylko paznokcie... może w szarościach? Lub krwistej czerwieni jak Morticia? 



Życzę wam wielu inspiracji i udanej zabawy.

Michał 

w pryszcza z dyńki, czyli linia NETTARE DI ZUCCA marki OLOS

Dziś w ramach "dnia dyni" a właściwie pełni sezonu na to warzywo chciałem podzielić się z wami moim nowym kosmetycznym odkryciem. Które może przyczynić się zarówno do poprawy wyglądu, ale i samopoczucia wielu osobom u których występuje "cera zanieczyszczona”, nie ważne czy tłusta czy mieszana. Tłusta czy mieszana? Istnieje wiele rodzajów skóry zanieczyszczonej, ale wszystkie rodzaje problemów wiążą się z zaburzeniami równowagi łojowej. U nastolatków i osób młodych najczęściej spotykana jest skóra zanieczyszczona / przetłuszczająca się, problem często powiązany z nadmiarem sebum, które zatyka pory, powodując powstawanie pryszczy i zaskórników. Wśród osób dorosłych najczęściej występuje skóra zanieczyszczona / mieszana, oznaczająca równoczesne występowanie na twarzy stref przetłuszczających się oraz stref suchych. Te pierwsze z reguły skoncentrowane są na czole, nosie i brodzie, w tzw. strefie T, natomiast drugi ich rodzaj z reguły pojawia się na policzkach i wokół oczu. OLOS NETTARE DI ZUCCA jest linią, która spełnia różne wymagania poszczególnych typów skóry zanieczyszczonej. Dzięki drogocennemu kompleksowi Natural Skin Food Complex, wzbogaconemu w wyciąg z dyni, produkty linii działają selektywnie na poszczególnych strefach twarzy, a dzięki zawartości alfa-hydroksy kwasów reguluje wydzielanie łoju.

Często słyszymy o „strefie T” jako o problemie estetycznym wielu osób, ale co ona oznacza w rzeczywistości? Strefa T to obszar twarzy, na którym gruczoły łojowe są najbardziej aktywne, a w związku z tym pojawia się na niej najwięcej zaskórników i pryszczy, a skóra jest najbardziej błyszcząca. Wymienione części twarzy potrzebują zabiegów i produktów pielęgnacyjnych o specyficznym działaniu takich jak produkty z linii NETTARE DI ZUCCA, które dzięki ekskluzywnemu Natural Food Skin Complex, kompleksowi wzbogaconemu wyciągiem z dyni, działają selektywnie na poszczególne strefy twarzy, gwarantując optymalne nawilżenie naskórka, intensywną ochronę przed utlenieniem, a także wsparcie regulacji wydzielania sebum. 
Zatem jak widzicie - kolejny punkt dla dyni i co prawda dziś tylko dzielę się z wami ogólnym odkryciem, ale myślę że już niedługo napiszę coś bardziej szczegółowego o tej linii kosmetyków. A jeżeli spiszą się tak jak się tego spodziewam, to wielu z was  problem "pryszczy" będzie miało "a dyńki".

poniedziałek, 28 października 2013

Tylko woda zdrowia doda

Dziś z zupełnie innej beczki, a właściwie z DZBANKA

Nasz organizm składa się w około 60% z wody. Jest to zależne, co prawda, od wieku czy płci, lecz nie ma co ukrywać że to właśnie od wody zależy wiele procesów zachodzących w naszych komórkach i całym organizmie. Bez wody nie były możliwy transport składników odżywczych, metabolizm, usuwanie produktów przemiany materii, krążenie krwi czy termoregulacja oraz wiele innych procesów, o których można by pisać bez końca. Dlatego tak istotne jest to abyśmy dostarczali naszemu ciału odpowiednie ilości wody. I niech będzie to woda odpowiedniej jakości! Oczywiście można kupować wodę w butelkach, ale czy nie wydaje się wam rozrzutnością płacenie ok. 1,5 zł za litr skoro w naszych kranach również leci woda i to często w cenie około jednego grosza za litr. A dodatkowo nie przyczyniamy się do tworzenia gór plastikowych odpadów, które nie rozłożą się nawet za życia naszych wnuków? Wielu z was zapyta teraz „KRANÓWA? POGIĘŁO GO?” Tak, kranówa moi drodzy! I tak często używacie jej do gotowania czy picia. W obecnych czasach woda w kranie nie jest wcale taka zła jak bywało to za czasów młodości naszych rodziców. Co prawda w kranach leci coraz lepsza woda, ale czy można jeszcze poprawić jej jakość? Otóż okazuje się, że tak. Choć na rynku jest wiele różnego rodzajów filtrów. Znajdziemy takie podłączane bezpośrednio do instalacji doprowadzającej wodę do domu. Ale są też filtry mniejsze, tzw. dzbankowe. I właśnie na jednym z takich dzbankowych filtrów dziś chciałbym się skupić. Marka DAFI ma w swojej ofercie kilka rodzajów dzbanków, co pozwala dobrać je do naszych potrzeb. W moje ręce trafił model arti classic mi w kolorze czarnym – w ofercie znajdziecie go w wielu kolorach, więc na pewno doskonale wpasuje się on do każdej kuchni. 

Obietnica producenta:

Filtrowanie wody zapobiega osadzaniu się kamienia w czajniku i ekspresie oraz sprawia, że z Twoich filiżanek i kubków znika nieprzyjemny osad. Filtr Dafi usuwa też z wody posmak chloru oraz mętny żółtawy kolor pojawiający się w wyniku kontaktu wody z instalacją wodociągową.

Oczyszczona przez filtr woda zapewnia więc zdrowe i smaczne napoje na co dzień. Osoby, które potrzebują czystej wody do bieżącego użytku w kuchni, mogą z powodzeniem sięgnąć po dzbanek Atri. Można w nim szybko przefiltrować wystarczającą ilość wody do przygotowania kawy, herbaty czy też niewielkiego posiłku. Samo filtrowanie całej pojemności dzbanka trwa około 2 minuty.

Dzbanek Atri to także doskonałe rozwiązanie dla osób aktywnych i uprawiających sport, które mogą zastąpić wodę butelkowaną wodą z filtra. Wkład filtrujący działa sprawnie przez około 30 dni, potem należy go wymienić. Zaznaczając na wskaźniku manualnym dzień i miesiąc zmiany filtra, po upływie miesiąca nie zapomni się o kolejnej wymianie wkładu.

Moje obserwacje:

Nie ukrywam, iż podszedłem dość sceptycznie do takiego filtra, ponieważ woda która leci w moim kranie jest naprawdę dobrej jakości a i nawet po kilkumiesięcznym gotowaniu wody w czajniku (nie używam odkamieniaczy) tak zwanego kamienia kotłowego za wiele się nie odłożyło. Zacznę od tego, że dzbanek jest naprawdę bardzo prosty w obsłudze. Po założeniu filtra w bardzo prosty sposób oznaczamy datę kolejnej zmiany wkładu filtrującego (ok. 30dni lub po ok. 100/150 litrach). Do napełniania dzbanka nie trzeba zdejmować pokrywy ponieważ ma ona praktyczny wlew. Napełniamy komorę dzbanka i po chwili mamy już przefiltrowaną porcję wody. Herbata zaparzona z użyciem tak przefiltrowanej wody zyskuje zdecydowanie zarówno na barwie jak i smaku. Przefiltrowana woda świetnie też sprawdza się jako doskonały napój gaszący pragnienie. I co ważne przefiltrowaną wodę można świetnie wykorzystać zarówno do mycia twarzy czy przygotowywania domowych maseczek – np. oczyszczającej glinkowej.
Dziś oceny nie będzie, tu każdy musi przekonać się sam.

Michał

BIOXSINE serum przeciw wypadaniu włosów

Obietnica producenta:

Preparat w formie ampułek do wcierania, zapobiegający wypadaniu włosów z aktywną zawartością ziołowej esencji BIOCOMPLEX B11. Idealny dla osób z tendencją do wypadania włosów bez względu na to czy jest to wypadanie sezonowe czy chroniczne.


Działanie:

Serum stymuluje porost włosów oraz dostarcza niezbędnych pierwiastków, co przekłada się na zwiększenie grubości pojedynczych włosów a tym samym wpływa to na wzmocnienie i zwiększenie objętości. Nowoczesna receptura i regularne stosowanie zapewniają wysoką skuteczność. Słabe mieszki włosowe zostają odżywione, zwiększa się ich odporność i żywotność.
Posiada gęstą konsystencję, dlatego też łatwo się aplikuje i nie klei się. Ma odpowiednie pH dla skóry głowy, chroni naturalną florę skóry głowy. Aby w pełni zapobiec wypadaniu włosów zaleca się kurację 3-fazową. W każdej fazie (różniącej się częstotliwością aplikacji serum) należy zastosować 24 ampułki serum.

Fazy stosowania serum:

- intensywna kuracja, w wyniku której zahamowane zostanie wypadanie włosów oraz znacznie polepszy się ich stan,
- kuracja wspomagająca, po której włosy nabiorą objętości, blasku i witalności i stworzone zostaną warunki dla wzrostu nowych, zdrowych włosów,
- kuracja uzupełniająca, podtrzymuje pozytywne efekty działania formuły zapobiegającej wypadaniu włosów


Stosowanie:

Umyć włosy szamponem najlepiej BIOXSINE i osuszyć ręcznikiem. Nakładać serum na wilgotne i czyste włosy, zaczynając w miejscu wypadania włosów i stopniowo pokrywać cały obszar porośnięty włosami. Okrężnymi ruchami delikatnie wmasować preparat opuszkami palców przez około minutę tak, aby skóra wchłonęła serum. Nie spłukiwać. Serum można stosować w ciągu dnia lub wieczorem. Należy jednak pamiętać, że preparat powinien pozostać na włosach przez minimum 8 godzin.

Moje obserwacje:

Wybrałem wersję intensywnej kuracji, dlatego stosowałem 1 ampułkę co 2 dzień. Cała kuracja zajęła mi 48 dni. Pierwsze widoczne efekty zauważyłem już po tygodniu stosowania. Ale zanim o efektach, kilka słów o samym preparacie. W kartonie znajdują się 24 wykonane z ciemnego szkła szklane ampułki, każda z nich do jednorazowego użytku. Zawierają w sobie brązowy płyn o lekko ziołowym, słodkawym zapachu podobnym do szamponu, który uzupełnia kurację (o szamponieprzeczytacie TU). Fiolka otwiera się łatwo, choć zawsze przy przełamywaniu szyjki miałem obawę że użyję za dużej siły i rozgniotę szklaną fiolkę. Na szczęście nie zdarzyło się to wcale. W opakowaniu znajduje się również gumowa nakładka na ampułkę, która zdecydowanie ułatwia aplikację preparatu. Aplikacja jest prosta a preparat szybko wchłania się w skórę dzięki delikatnemu wmasowywaniu go w skórę. Wspomaga to również poprawę ukrwienia skóry a dzięki temu preparat zdecydowanie skuteczniej działa. Po tygodniu stosowania już widziałem pierwsze efekty, włosy nie tylko mniej wypadały ale zaczęły też odzyskiwać blask. Po kolejnych 7 dniach miałem wrażenie, że włosy są zdecydowanie mocniejsze, jakby grubsze i o wiele lepiej się zaczęły układać. Przestały być niesforne a nawet o wiele lepiej i sprężyściej podkreślały się loczki. Ale gdy chciałem by były proste, zdecydowanie dłużej utrzymywał się na nich ten efekt. Po 21 dniach włosy wydają się gęstsze i mają zdrowy połysk. Po zakończonej pełnej kuracji nie zauważam wypadających włosów ani na sitku wanny ani na grzebieniu, a tym bardziej na poduszce czy ubraniach. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że produkt spełnił swoją obietnicę. Fakt, iż nie wypadają mi włosy z powodu żadnej choroby ale jesienna wylinka została zatrzymana. Czy sięgnę po produkt kiedy indziej? Jeżeli na wiosnę sam szampon sobie nie poradzi z moimi włosami, myślę że tak.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: celujący.

Michał

niedziela, 27 października 2013

BALSAM HIALURONOWY Aloe Vera + Q10

Obietnica producenta:

Balsam hialuronowy COSMADERM to przyjemnie lekka, nieklejąca się kremowa emulsja o działaniu anti-aging, która szybko wchłania się w skórę. 10-procentowy roztwór aloesu intensywnie nawilża, a efekt nawilżenia utrzymuje się przez długi czas. Koenzym Q10, czyli przeciwutleniacz, chroni skórę przed wolnymi rodnikami, szkodliwymi wpływami środowiska i przedwczesnym starzeniem skóry. Skóra otrzymuje dawkę nowej energii i elastyczności.

Stosowanie

Balsam hialuronowy COSMADERM można stosować sam lub w połączeniu z żelem hialuronowym COSMADERM PREMIUM. Nanosić cienką warstwę na skórę kilka razy dziennie. Idealnym rozwiązaniem jest wymieszanie balsamu z żelem hialuronowym PREMIUM. Proporcję mieszanki możesz ustalić samodzielnie (patrz wprowadzenie). Wartością wyjściową dla suchej skóry jest stosowanie 1 części żelu hialuronowego PREMIUM i 2 części balsamu; dla skóry tłustej 2 części żelu hialuronowego PREMIUM i 1 części balsamu. Odpowiednią ilość nałożyć na czystą dłoń i wymieszać ją palcem wskazującym. Po ogrzaniu mieszanki do temperatury ciała, nałożyć cienką warstwę (np. przy pomocy palca wskazującego) na konkretne partie, wypełnić zagłębienia zmarszczek i pozwolić by mieszanka wchłonęła się w skórę. Mieszanka szybko się wchłania i wygładza zmarszczki.

Wskazówki pielęgnacyjne

idealny produkt po goleniu, nie zawiera alkoholu, szybko się wchłania i nie zostawia filmu na skórze.

Moje obserwacje:

Jest to tzw. produkt uniwersalny. Posiadając więcej kosmetyków z tej marki dzięki niemu tworzymy inne, bardziej odpowiadające naszym preferencjom. Idealnie odnajduje się w połączeniu z serum hialuronowym – tworzy bardzo lekkie mleczko, które wchłania się doskonale. A balsam wzmocniony żelowym serum świetnie nadaje się jako bardzo intensywnie wzmacniające naszą skórę serum. Stosowałem go głównie jako produkt po goleniu ale zdarzyło mi się też użyć go jako mleczka do pielęgnacji ciała po kąpieli. Dlatego z czystym sumieniem mogę stwierdzić, iż przypadnie on do gustu tych panów, którzy nie lubią używać czy też kupować zbyt wielu kosmetyków. Zapach jest delikatny, prawie nie wyczuwalny, Dlatego nie koliduje on z zapachami innych kosmetyków np. wody toaletowej. Kosmetyk doskonale się wchłania, nie pozostawiając nieprzyjemnego filmu na skórze.

Po tygodniu stosowania:

Skóra jest nawilżona, dobrze napięta a co ważne, wszelkie nieprzyjemności jakie niesie za sobą golenie znikają.

Po dwu tygodniach stosowania:

Skóra jest wyraźnie w lepszej kondycji, doskonale nawilżona i nie ma żadnych podrażnień wywołanych zarówno goleniem jak i działaniem innych czynników zewnętrznych.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: bardzo dobry

piątek, 25 października 2013

Bioxsine szampon przeciw wypadaniu włosów

Obietnica producenta:

Ziołowy szampon opracowany specjalnie dla osób borykających się z problemem wypadania włosów oraz osób pragnących wzmocnić włosy i nadać im sprężystość. Specjalny, ziołowy składnik zawarty w Bioxsine, Biocomplex B11 zapobiega wypadaniu włosów. Zwiększa gęstość i wzmacnia włosy. A regularne i ciągłe stosowanie szamponu sprzyja wzmacnianiu aktywnych mieszków włosowych. Delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy, jednocześnie dostarczając niezbędnych witamin i minerałów; zapewnia sprężyste, silne i zdrowe włosy.
  • Ciągłe i regularne stosowanie pomaga zapobiegać wypadaniu włosów.
  • Pobudza wzrost nowych włosów.
  • Rewitalizuje słabe cebulki włosów nadając im sprężystość, objętość i połysk.
  • Nie wywołuje żadnych skutków ubocznych.
  • Posiada pH odpowiednie dla skóry głowy.
  • Nie powoduje reakcji alergicznych ani podrażnień.
  • Jest dermatologicznie bezpieczny.
  • Zapobiega nawrotom łupieżu (wersja przeciwłupieżowa).
Badania kliniczne potwierdziły:

u 70% badanych zapobiegł wypadaniu włosów.

u 40% badanych nastąpiło zwiększenie ilości włosów.

Moje obserwacje:

Opakowanie jest spore i wydajnie. Używałem go przez 2 miesiące co drugi dzień (nie sam) i wciąż jeszcze jest. Kosmetyk ma barwę słodu jęczmiennego i moim zdaniem podobny zapach. Przyjemnie słodkawy i ziołowy. Konsystencja idealna, dzięki temu doskonale się dozuje – nie za mało i nie przesadnie dużo. Jako, że miałem jego wersję przeciwłupieżową to mogę powiedzieć iż nie dostałem po nim łupieżu. A to istotne. Ponieważ niektóre szampony tego typu niekoniecznie łagodzą i utrzymują stan, w którym skóra się nie sypie. Choć jego najważniejszą cechą ale i zadaniem jest działanie wzmacniające włosy, oraz zapobiegające ich wypadaniu. Tu szampon również się sprawdził. Zaobserwowałem zmniejszenie ilości wypadających włosów na grzebieniu podczas rozczesywania włosów. Ale i na poduszce niemili goście również zniknęli. Choć największe efekty zaobserwowałem podczas stosowania łącznego - szamponu z ampułkami (o ampułkach przeczytacie niebawem). Po 30 dniach stosowania widać zdecydowaną różnicę w ilości wypadających włosów. Jestem pewny, że w momentach przesilenia wiosennego ponownie sięgnę po ten kosmetyk.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: celujący.

Michał

środa, 23 października 2013

Jak wise to biore - męskie mleczko do mycia twarzy.

Obietnica producenta:


Mleczko do oczyszczania skóry twarzy dla mężczyzn. Oczyszczanie twarzy jest podstawą tego by zachować zdrową i czystą cerę. Ekspresowo, acz łagodnie i skutecznie, usuwa wszelkie zanieczyszczenia, nadmiar sebum oraz zbędne bakterie – zwłaszcza te, które mogą powodować powstawanie trądziku. Nasze mleczko dla mężczyzn nie zawiera środków powierzchniowo czynnych, myje więc nie uszkadzając naturalnych mechanizmów obronnych skóry. Robi to na tyle delikatnie, iż nadaje się również dla skór wyjątkowo wrażliwych i delikatnych.

Zastosowanie:
Weź około łyżeczki mleczka i rozprowadź na wilgotnej skórze. Przemasuj trochę skórę i spłucz ciepłą wodą.

Golenie:
Jest możliwe przy użyciu mleczka. Rozprowadź mleczko na skórze i możesz się już golić jak zwykle. Po goleniu użyj toniku do twarzy WISE Men. Szczególnie zalecane dla osób z wrażliwą skórą.

Wskazówka!

Jeżeli masz skórę tłustą, dobrze jest używać do mycia gąbeczki lub specjalnej myjki w połączeniu z mleczkiem.

Moje obserwacje:

Jedwabiste i delikatne mleczko zamknięte w białej tubie to ciekawy produkt, który wprost ze Szwecji dotarł do nas. Produktów do mycia skóry twarzy jest wiele na rynku choć większość firm nie zauważyła jeszcze, że panowie mogą wymagać również innego rodzaju kosmetyków myjąco-czyszczących oprócz mydła i żelu. Na nasze oczekiwania odpowiedziało Wise. W swojej męskiej linii umieściło delikatne mleczko, które doskonale sprawdza się i u wrażliwców i tych, którym się trochę sypie z twarzy. O tak! Dla suchej skóry mleczko jest cudowne. Przede wszystkim doskonale myje skórę, nie wysusza jej i w dodatku ten zapach. Ziołowy, męski ale nie przytłaczający i nie sztuczny. Kosmetyk zawdzięcza go recepturze opartej o ekologiczne składniki. Producent proponuje używanie kosmetyku również do golenia, lecz ja tej jego możliwości nie sprawdziłem. Jednak używając wcześniej innych eko kremów do golenia i widząc jak to mleczko zachowuje się na skórze, jestem pewny że zadziała tu podobnie. Kosmetyk jest bardzo wydajny, lecz jeżeli jesteś wielbicielem efektu mydła w kostce możesz być nie do końca zadowolony. Moim zdaniem oczyszcza skórę dokładnie a przy tym delikatnie. Dla mnie jest to naprawdę doskonały produkt.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: celujący.

Michał

wtorek, 22 października 2013

KAWIOR DO KĄPIELI CEDR & BAOBAB – męskość w SPA

Obietnica producenta:

Ma właściwości oczyszczające, nadaje skórze jędrność i jedwabistość. Słodko-drzewna nuta kolonialna przeznaczona głównie dla mężczyzn to połączenie pielęgnacji z przyjemnością. 

Opakowanie to szklana karafka o pojemności 500ml.



Moje obserwacje:

W sporej szklanej karafce zamknięte są delikatne, drobne, przypominające kawior kuleczki. Po wyjęciu korka z butelki roztacza się lekko żywiczny, męski, odświeżający zapach. Co prawda nie znam zapachu baobabu lecz kojarzę go z lasem, świeżym drewnem i trochę z mchem. Wszystko to razem tworzy bardzo przyjemną mieszankę, która rozpuszczona w ciepłej wodzie wypełnia łazienkę odprężającym i dodającym witalności aromatem. Woda co prawda się nie pieni ale po odprężającej kąpieli skóra jest dobrze nawilżona i przyjemnie pachnie. Doskonale sprawdza się zarówno po męczącym dniu jak i przed udaną, długą nocą. A jeżeli rano chcesz doświadczyć siły pobudzenia możesz sięgnąć po produkt pod prysznic z tej samej linii zapachowej.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: dobry + (wystarcza tylko na kilka kąpieli ale warto czasem po niego sięgnąć)

poniedziałek, 21 października 2013

Pistachio Smoothie – pistacjowy krem do ciała

Obietnica producenta:

Krem do ciała o niezwykłych właściwościach odżywczych i aksamitnej konsystencji. Idealny dla każdego rodzaju skóry. Nawet bardzo suchej i narażonej na negatywny wpływ czynników zewnętrznych (słońce, wiatr, mróz). Zawartość, bogatego w nienasycone kwasy tłuszczowe, oleju pistacjowego zapewnia ochronę przed wolnymi rodnikami, zmiękcza i łagodzi podrażnienia. Masło Shea chroni skórę, przywracając jej właściwy poziom nawilżenia i poczucie komfortu. Krem szybko regeneruje i wygładza skórę. Otacza ciało urzekającym orzechowym aromatem.

160 ml

Moje obserwacje:

W dużym słoju ukrywa się aż 160 ml lekkiego pistacjowo zielonego musu o delikatnym aromacie migdałów oraz innych orzechów. Balsam ten pomimo iż nie ma ciężkiej konsystencji maseł do ciała, na pewno ucieszy wielbicieli właśnie maseł. Już niewielka jego ilość delikatnie i jedwabiście rozprowadza się na skórze, otulając ją niczym delikatnym kocem. Skóra natychmiast odzyskuje elastyczność i wyraźnie poprawie się jej nawilżenie. Jest tak niesamowicie jedwabista a zarazem jakby aksamitna w dotyku. Ale co najważniejsze, nie trzeba bardzo długo czekać na wchłonięcie się kremu, a skóra odżywiona jest tak jakbyśmy „nakarmili” ją masłem o bardzo bogatej zawartości i konsystencji. W składzie kremu znajdziemy cudowne masło karite (shea butter) i olej uzyskiwany z pistacji. Dlatego kosmetyk ten świetnie sprawdzi się zarówno u osoby młodej jak i świetnie wspomaga regenerację skór dojrzałych.

Po tygodniu stosowania:

Skóra jest cudownie gładka i jędrna, a co najważniejsze, doskonale nawilżona. Orzechowo-migdałowy aromat otula tak że nawet jesienne dni nie są nam straszne. Co ważne, nasza skóra doskonale przygotowuje się do zimowej szarugi. Jest nawilżona i doskonale natłuszczona, dzięki czemu na pewno nie przesuszą jej ani kaloryfery ani klimatyzacja, a mroźne powietrze nie będzie jej straszne.

Po dwu tygodniach:

Odczuwam jeszcze większy komfort niż w pierwszym tygodniu używania. Nawet kolana i łokcie stają się jedwabiście gładkie i miękkie. Istotne jest też to, że skóra nabiera zdrowego kolorytu i odzyskuje swój wewnętrzny blask.


W szkolnej skali wystawiam ocenę: celujący.

Michał

Urodzinowe prezenty od Ojca Prowadzącego

Prezenty Urodzinowe miło dostawać, ale i miło rozdawać :)


Bardzo cieszy mnie tak liczny udział w tym konkursie i na wstępie gratuluję tym który otrzymają upominki. Tych którym się nie poszczęściło zapraszam do innych Zabaw na naszym Facebookowym profilu, ale i również na blogu - już niedługo urodziny bloga więc i szykuję dla was kolejny konkurs. 



A teraz czas na wyniki:

Jako, że robiłem losowanie by wszyscy mieli równe szanse, wyniki przedstawiają się następująco.

Zestaw 1 wędruje do:

Anita Bosak

Ze względu na duże zainteresowanie konkursem dołożyłem jeszcze jeden zestaw pierwszy do puli. Zatem ten dodatkowy wędruje do:

Natalia Witka

Zestaw 2 wędruje do:

Chabrowa Ania

Zestaw 3 idzie do:

Aleksandra Raczkowska

A ostatni zestaw 4 otrzymuje:

CosmeFreak



Osoby nagrodzone proszę o przesłanie danych do wysyłki poprzez wiadomości Facebook :) na naszym profilu. Jeszcze raz dziękuje sponsorom nagród za chęć obdarowania upominkami naszych czytelników.


Michał



wtorek, 15 października 2013

Kojącą mgiełkę kupię Botani

Obietnica producenta:

Naturalna formuła mgiełki oparta jest na wyciągach z róży damasceńskiej, rumianku i aloesu, wzbogaconych witaminami. Odświeża, koi, nawadnia oraz tonizuje skórę. Kojąca mgiełka do twarzy zapewnia doskonałe, naturalne odświeżenie i tonizację skóry – jest naturalną alternatywą dla toników zawierających alkohol. Pomaga utrzymać naturalne pH skóry i stymuluje proces regeneracji naskórka, przywracając równowagę skórze.
Warto nosić ją w torebce by regularnie nawilżać skórę – szczególnie w pomieszczeniach klimatyzowanych lub ogrzewanych, podczas upalnego lata, a także w podróży. 

Składniki aktywne:
  • Wyciąg z róży damasceńskiej – wspomaga odnowę i regenerację naskórka, tonizuje i ściąga naczynia włosowate
  • Wyciąg z rumianku – koi i łagodzi podrażnienia
  • Wyciąg z aloesu – oczyszcza i przyspiesza odnowę uszkodzonej tkanki
  • Kwas askorbinowy (witamina C) – naturalny antyoksydant skóry
  • Tokoferol (witamina E) – naturalny antyoksydant skóry
Efekty działania:
  • Nawilża i tonizuje
  • Łagodzi i koi
  • Przynosi ulgę podrażnionej skórze
  • Daje ukojenie skórze przy poparzeniach słonecznych
Zastosowanie:
  • Odpowiednia dla wszystkich rodzajów skóry
  • Szczególnie skuteczna przy bardzo wrażliwej skórze
  • Doskonała alternatywa dla toników zawierających alkohol
  • Idealna przy makijażu – można rozpylić po nałożeniu makijażu
  • Produkt idealny do stosowania po oczyszczaniu skóry i przed nałożeniem serum lub któregokolwiek z produktów nawilżających Botáni.



Moje obserwacje:

Szklana butelka z atomizerem zamyka w sobie cudownie kojący płyn o mocnym zapachu róży, choć wyczuwa się tu również inny, roślinny, zielony zapach, jakby liści. Atomizer rozpyla zawartość butelki na doskonałą, delikatną chmurę mgły, która osiadając na skórze twarzy natychmiastowo przynosi ukojenie – nawet poirytowanej goleniem twarzy. Cera szybko odzyskuje równowagę i komfort. A to w połączeniu z cudownym, otulającym niczym kocyk, zapachowi pozwala się odprężyć i zrelaksować. Dzięki temu nasza twarz zaczyna wyglądać jeszcze zdrowiej i ładniej.

Po 7 dniach regularnego używania (kilka razy dziennie – bo to naprawdę przyjemne – skóra jest świeża, bez podrażnień. Wygładzona, ale przede wszystkim wygląda promiennie i ma wyrównany zdrowy kolor.

Po 14 dniach:

Skóra jest gładka, nawilżona i przede wszystkim przyjemna w dotyku. Wygląda jakby zaaplikowano jej porządny zastrzyk energii.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: bardzo dobry +

Michał

poniedziałek, 14 października 2013

Yego twarz też wymaga codziennej pielęgnacji.

Obietnica producenta:


Ziaja Yego Krem nawilżający dla mężczyzn mający działanie normalizująco-matującej. Preparat ma delikatną i lekką konsystencję, nie pozostawiającą uczucia tłustości. Szybko się wchłania i ma energetyzujący i świeży zapach.

Działanie kremu nawilżającego dla mężczyzn Ziaja Yego:
* D-panthenol i kompleks protein mlecznych mają działanie nawilżające,
* skrobia kukurydziana ma właściwości matujące,
* alantoina łagodzi podrażnienia,
* NNKT z oleju kukurydzianego i Luffa Cylindrica redukują uczucie pieczenia.
Krem trwale nawilża naskórek i głębsze warstwy skóry. Wiąże wodę i zapobiega nadmiernemu wysuszaniu. Zapewnia skórze matowy wygląd. Redukuje szorstkość naskórka.
Efekt: długotrwałe nawilżenie, efekt matujący.

Dawkowanie kremu nawilżającego dla mężczyzn Ziaja Yego:
Krem nanieść na oczyszczoną skórę i delikatnie wklepać. Stosować na dzień.


Moje obserwacje:

W typowo męskiej tubie kryje się lekki nawilżający krem o typowo męskiej nucie zapachowej. Łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania nie pozostawiając tłustego nieprzyjemnego filmu. Skóra po jego użyciu nie świeci się, choć efekt matowania nie powalił mnie na kolana. Ale nie matowanie jest w nim najważniejsze. Jest wydajny gdyż niewielka jego ilość wystarczy by zaaplikować go zarówno na twarz jak i szyję. Daje uczucie świeżości oraz dobrze nawilża. Nadaje się on do codziennej pielęgnacji, szczególnie aplikowany rano. Zaletą tego kremu jest bardzo przystępna cena.

Po 7 dniach używania:

Skóra ma się dobrze, poprawia się nawilżenie. Nie jest tłusty więc nie powoduje błyszczenia się skóry.

Po 10 dniach stosowania:

Widocznie poprawia się nawilżenie skóry i delikatne odwodnieniowe linie powoli zanikają. Skóra się wygładza, przestaje być szorstka i zaczyna odzyskiwać gładkość. Wygląda świeżo i przestaje być poszarzała. Dobrze spisuje się po nie do końca przespanej nocy.


W szkolnej skali wystawiam ocenę: dobry + (plus za cenę)
Michał

sobota, 12 października 2013

Myjący eliksir dla wrażliwej duszy

Obietnica producenta:

Dbamy o potrzeby naszych wszystkich Klientów. Specjalnie dla osób z wrażliwą skórą powstała hipoalergiczna linia kosmetyków naturalnych do aromatycznej pielęgnacji ciała.
Naturalny Hipoalergiczny Żel do Mycia Ciała ma kremową, przyjemną konsystencję. W odróżnieniu od większości żeli myjących, nie wysusza skóry ale ją nawilża.
Użyte w ekologicznym żelu do ciała substancje roślinne z oleju kokosowego i babassu łagodnie myją skórę.
Wyciąg z hibiskusa ujędrnia. Zielona herbata tonizuje skórę. Kosmetyk pachnie świeżo - śródziemnomorską roślinnością i wiosennie. Zastosowana kompozycja zapachowa jest hipoalergiczna. Pozwala na pachnącą i przyjemnie odświeżającą kąpiel na początek i koniec dnia.

Produkty z serii hipoalergicznej zostały opracowane tak, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych.
Jednocześnie, zgodnie z filozofią PAT&RUB używanie kosmetyków naturalnych musi być przyjemnością. Z tego powodu nasze kosmetyki hipoalergiczne mają delikatny świeży i hipoalergiczny aromat, a konsystencje naszych ekokosmetyków urzekają przyjemnością aplikacji i efektywnością.



Kompozycja:
  • ekstrakt z hibiskusa* – ujędrnia
  • ekstrakt z zielonej herbaty* – tonizuje
  • gliceryna roślinna* nawilża
  • substancje myjące z oleju kokosowego*
  • roślinne substancje nawilżające*
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym
Sposób użycia:

Odpowiedni do codziennej, częstej pielęgnacji skóry ciała, również do skóry wrażliwej.

 Moje obserwacje:

W prostej, miłej dla oka i ręki butelce zamknięto żel o niebywale lekkiej konsystencji. Na szczęście dozownik w korku pozwala go rozsądnie aplikować – w nie przesadnej ilości. Pieni się dość dobrze i delikatnie myje i otula ciało. Łatwo się spłukuje pozostawiając skórę nienagannie czystą, świeżą oraz pachnącą. Istotne jest to, że nie wysusza skóry, nie podrażnia i ewidentnie koi. Jego niesamowicie przyjemny lekki, roślinny zapach odpręża. Co czyni zarówno poranny jak i wieczorny prysznic relaksującym jak i stymulującym zabiegiem. Zapach, który pozostawia na skórze jest tak delikatny, że nie koliduje on z innymi kosmetykami ani zapachami którymi lubimy pachnieć. Butelka wystarczyła mi na około miesiąc używania, więc z wydajnością nie jest źle. Myślę, że od czasu do czasu jeszcze będzie gościł w mojej łazience.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: bardzo dobry.

Michał

czwartek, 10 października 2013

Jesienne nowości Purles

W ostatnią niedzielę września, w samym centrum Warszawy, odbyło się seminarium zorganizowane przez markę Purles. Dotyczyło ono przede wszystkim problemu jakim jest trądzik różowaty. Choroba ta ma bardzo często nieprzyjemny przebieg i potrafi przysporzyć dotkniętej tą chorobą osobie wielu problemów. Prelekcję prowadzała dr n. med. Kamila Padlewska, która dość szczegółowo przybliżyła i zobrazowała przebieg choroby, czynniki mogące ją wywoływać, sposoby jej minimalizowania a nawet leczenia jej efektów. Prelekcja ta była wstępem do zaprezentowania przez markę Purles nowych zabiegów z linii ACID PEELS.

Rusłana Tkaczuk opowiada o Vita C - Peel
Następnie prezentowany był zabieg Vit C – Peel 30% polecany jako doskonały sposób walki z problemami naczyniowymi i trądzikiem różowatym. O preparatach, ich składach oraz procedurze zabiegowej opowiadała Rusłana Tkaczuk szkoleniowiec marki Thalgo. Zabieg jest naprawdę prosty w wykonaniu i bardzo szybko przynosi widoczne efekty. 



Głównymi składnikami zabiegu są:
  • witamina C
  • kwas fitynowy
  • kwas azelainowy
  • kwas mlekowy

Zabieg ten polecany jest również dla osób z rozszerzonymi porami, objawami fotostarzenia oraz dla skór poszarzałych i atopowych. Zabieg ten doskonale komponuje się z zabiegami innych marek, choćby Mary Cohr, Thalgo czy EllaBache. By utrzymać i pogłębiać efekty zabiegu warto sięgnąć po Restoring Night Peel marki Purles.

Kolejnym punktem spotkania była prezentacja kolejnej nowości z linii ACID PEELS. Przedstawiono nam zarówno produkty, procedurę zabiegową ale i na własne oczy przekonaliśmy się o działaniu nowego peelingu TCA. Jako że stężenie kwasów w tym peelingu wynosi 15% - może on być przeprowadzony bezpiecznie przez kosmetyczkę, choć najlepiej jednak pod kontrolą lekarza  np. dermatologii estetycznej. Choć musi ona przejść odpowiednie szkolenie, żeby mogła ona bezpiecznie i płynnie wykonać zabieg, tak aby jej pacjenci byli zadowoleni z jego efektów.

Wśród nowości jakie wprowadza tej jesieni marka Purles na polski rynek znalazły się też 2 nowe preparaty przygotowujące oraz pomagające podtrzymać efekty odnawiających zabiegów z użyciem peelingów z linii ACID PEELS.
Michał

środa, 9 października 2013

Dwufazowy cukrowy peeling do ciała rąk i stóp – z olejem Makadamia

Obietnica producenta:

Peeling do ciała SPA VINTAGE BODY OIL zawiera olej makadamia, który działa regenerująco, odżywczo, wygładzająco i widocznie poprawia wygląd skóry. Doskonale zmiękcza i uelastycznia skórę, nadając jej aksamitną gładkość.
Masło kakaowe wzmacnia procesy odnowy i regeneracji komórek skóry. Skóra jest zdrowsza, bardziej elastyczna, odporna na szkodliwe czynniki, zapobiega powstawaniu rozstępów oraz leczy już powstałe. Działa kojąco.
Kryształki cukru ścierają wierzchnią warstwę naskórka, głównie obumarłe komórki. Powoduje to pobudzenie skóry do szybszego wzrostu i odnowy oraz wzmacnia elastyczność warstw głębszych. Peeling mechaniczny pobudza mikrokrążenie skórne i dotlenia skórę. Wyrównuje się koloryt skóry, która staje się elastyczna i gładka.
Witamina A poprawia strukturę i spoistość naskórka, wygładza skórę i redukuje zrogowaciały naskórek, zwiększa produkcję kolagenu i elastyny.


Aromaterapeutyczny zapach odpręża, relaksuje i sprawia, że zabieg staje się niezwykłym rytuałem dla ciała i zmysłów. Idealny do stóp i dłoni, wygładza i nawilża skórki wokół płytki paznokciowej. Polecany do problematycznych miejsc łokci i kolan, po użyciu skóra jest idealnie aksamitna.

Moje obserwacje:

Stylizowana butelka a na jej dnie spoczywają cukrowe drobinki zatopione w olejku. Po silnym wstrząśnięciu dokładnie mieszają się razem i peeling gotowy jest do użycia. Niewielka ilość naniesiona na wilgotną skórę rozprowadza się delikatnie ale ściera całkiem dobrze. Niezbyt agresywnie ale i nie za delikatnie. Doskonale sprawdza się on jeżeli potrzebujesz wygładzić łokcie, kolana czy dłonie. Co prawda producent przewiduje, iż nadaje się on również do stóp i nie ukrywam przyjemnie się nim je masuje. Ale na tą część ciała wolę zdecydowanie mocniejsze (o większej ilości ścierniwa) peelingi. Doskonale sprawdza się pod prysznicem, ale jego największą zaletą jest to iż pozostawia skórę doskonale natłuszczoną i odżywioną. Ma cudowny zapach. Mnie kojarzy się z orzechowym kremem – takie monte do ciała :) Jak na swoją pojemność jest wydajny. Doskonale sprawdza się jeżeli chcemy w domu przygotować sobie domowe SPA.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: bardzo dobry.

Michał

wtorek, 8 października 2013

Ryżowa rapsodia od Olos

na zdjęciu miniatura kremu (50g)
Obietnica producenta:

MELTING BODY CREAM
KREM UELASTYCZNIJĄCY DO CIAŁA
Przyjemność mikrogranulek odżywczych, które poprzez masaż stymulują twoją skórę.
Pojemność: 250 ml
Przeznaczenie: Dla tych, którzy pragną miękkiej i odżywionej skóry.
Działanie: Cenne proteiny ryżowe intensywnie odżywiają i nawilżają twoją skórę, pozostawiając ją widocznie promienną.

Składniki aktywne: Proteiny ryżowe

Moje obserwacje:

Bardzo przyjemne dla oka i dłoni opakowanie. Duża pojemność – aż 250ml. Luksusowy zapach mleka ryżowego i migdałów. Lekka konsystencja, bardziej ekskluzywnego mleczka do ciała niż kremu. W aksamitnej konsystencji wyczuwalne na skórze mikrogranulki, które bardzo szybko znikają w miarę wchłaniania się kosmetyku w skórę. Pozostawia ją jedwabistą w dotyku i aksamitnie gładką. A delikatny zapach jakim otula ciało nie zakłóca zapachu innych stosowanych kosmetyków czy perfum.

Po tygodniu stosowania:

Wyraźna poprawa nawilżenia skóry. Staje się ona gładka, przyjemna w dotyku, ale jednocześnie nie jest tłusta więc szybko po aplikacji można zakładać ubrania bez obaw o ich stan. Skóra staje się niesamowicie gładka.

Po dwóch tygodniach stosowania:

Odżywiona skóra odzyskuje zdrowy koloryt oraz jędrność. Jest sprężysta, gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Jednocześnie daje uczucie dużego komfortu.

W szkolnej skali wystawiam ocenę: celujący (minus, bo szybko się kończy)

Michał

niedziela, 6 października 2013

Męskość nocy, ujarzmiona przez Yankee Candle

Obietnica producenta:

Jak pachnie prawdziwy mężczyzna? Dla każdej kobiety zapewne inaczej. Są jednak zapachy, które bezwiednie kojarzą się typowo męsko. Taki właśnie aromat odnajdziemy w świecy 'Sen nocy letniej', która łączy zapachy przypraw korzennych, piżma, paczuli, szałwii i mahoniowej wody kolońskiej. To idealny aromat dla wszystkich fanów zdecydowanych i silnych skojarzeń.

Realistyczny, długotrwały zapach od początku do końca palenia się świecy w średnim słoju, doskonała jakość. Świece wypalają się do samego końca i są wykonane ze składników najwyższej jakości, czystych, naturalnych ekstraktów zapachowych. Każdy knot jest ręcznie prostowany, by zapewnić optymalne umiejscowienie i płomień. Czas palenia średniego słoja to około 65-90h.


Wydajność zapachu ok. 80h

Moje obserwacje:

Uwielbiam szklane słoje świec Yankee Candle ponieważ zawsze kryją one w sobie jakąś opowieść, która snuje się powoli, długo i zmysłowo. Tak jak powoli uwalnia się zapach zaklęty w wosku. Wosk jest czarny jak letnia noc a jego aromat jest nasycony gwiezdnym pyłem. Zmysłowy, głęboki i podszyty żarem bijącym od ognisk płonących w najkrótszą noc roku. Zapach świętujących nadejście lata młodych mężczyzn i kobiet. Euforii, namiętności, żaru zmysłów i zatracenia się w pasji. Zapach tańca i splecionych w „szale uniesień” ciał. Gorący, zmysłowy i nasycony męskim magnetyzmem, otulający delikatnie a zarazem potrafiącym mocną, zdecydowanie męską nutą przyjemnie przygnieść by dać zmysłową i mocną pieszczotę oraz porwać w nirwanę uniesień. Zapach mocno erotyczny. Doskonale znajdzie się w nastrojowym buduarze ale i świetnie wypełni jaskinię samotnego wojownika. Cudownie podkreśli atmosferę romantycznej kolacji we dwoje i wspaniale pomoże odprężyć się podczas długich wieczorów. Zapach jest wprost magiczny.


W szkolnej skali wystawiam ocenę: celujący (za wydajność i mocno wyczuwalny zapach – co nie zdarza się często wśród aromatycznych świec)

Michał

sobota, 5 października 2013

Rajski owoc

Owoc granatu przeżywa ostatnio renesans. A to za sprawą składników jakie w sobie kryje oraz ich szerokiego spektrum działania. A dzięki temu swoje zastosowanie znalazł on zarówno w kuchni, medycynie jak i kosmetyce. Owoc ten znany jest ludzkości już od tysięcy lat. Pierwsze wzmianki o tym cudownym owocu pojawiają się już na prastarych egipskich papirusach. Wspomina się o nim również w greckiej mitologii, choćby w micie o Demeter i Korze. Pojawia się w świętych pismach wieli religii – Koranie, Biblii czy Torze. To żydowska tradycja wywodząca się z Tory mówi nam iż owoc ten zawiera 613 nasion. Czyli dokładnie tyle ile przykazań zawiera Tora. Starożytna medycyna chińska ceniła sok z granatu nazywając go „esencją życia”. Jest on symbolem wielu cnót: miłości, płodności a przede wszystkim zdrowia. Podobno Hipokrates stosował go z powodzeniem przy dolegliwościach żołądkowych czy kaszlu. A znana z boskiej urody Kleopatra, jedna z ważniejszych prekursorek współczesnej kosmetologii, spożywała go w dużych ilościach by jej cera i włosy pozostawały piękne i nieskazitelne. Ponoć niektórzy badacze Biblii dopatrują się w nim, a nie w jabłku, prawdziwego owocu zakazanego, którego to zerwanie i zjedzenie było przyczynkiem wygnania nas z raju.

Co znajdziemy w granacie?


Owoc ten zawiera cynk i selen - wspomagają one naturalną aktywność komórek skóry, gdyż są to składniki odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie komórek enzymów. Cynk ma szczególny wpływ na wygląd skóry. Selen natomiast jest mikroelementem, który wykazuje działanie kojące. Krzem zawarty w tych cudownych owocach ma równie ogromny wpływ. Jego niedobór w organizmie powoduje szybsze starzenie się skóry, przyczynia do wypadania włosów i pękania paznokci. W granacie znajdziemy również magnez, fosfor, potas, wapń i jod. Wysoka zawartość witaminy A, C i E, beta-karotenu, polifenoli w owocach granatu zapewnia skuteczną ochronę przed szkodliwymi wolnymi rodnikami. Warto wspomnieć o jeszcze jednym bardzo istotnym składniku, którym jest kwas punikowy. Nie występuje on w żadnej innej roślinie. Jest to nienasycony kwas tłuszczowy (omega5). Odpowiada on za działanie odmładzające i przeciwstarzeniowe. Poprawia on również procesy komórkowe odpowiedzialne za podział komórek. Usprawniając go, powoduje iż zaczyna on przebiegać podobnie jak u osób młodych.

Granat w medycynie.

Doskonałą wiadomością dla panów niech będzie to, iż udowodniono że przeciwdziała on powstawaniu nowotworu gruczołu krokowego ponieważ obniża poziom odpowiedniego antygenu. Doskonale sprawdza się również w leczeniu impotencji. Sok z tego owocu korzystnie wpływa również na cały układ krążenia, w tym i na nasze serce. Wpływa on również na obniżenie poziomu cholesterolu, ratując nas przed rozwojem arteriosklerozy. Ekstrakty z liści granatowca również działają dobroczynnie na nasze serce i cały układ krwionośny. Wykazują również działanie redukujące wewnątrzjelitowe wchłanianie tłuszczy, co w konsekwencji pozytywnie wpływa na utrzymanie i osiągnięcie zdrowej sylwetki. Natomiast ekstrakty z owcu mogą blokować działanie enzymów odpowiadających za zapalenie kości, stawów czy chrząstek. Dzięki zawartości fito estrogenów doskonale odnajdują się również w minimalizowaniu dolegliwości związanych z menopauzą czy syndromem napięcia przedmiesiączkowego.

Granat w pielęgnacji.


Żadna inna roślina nie przeciwdziała tak dobrze oznakom starzenia się skóry jak owoc granatu. Jego wyjątkowe składniki przyspieszają regenerację keratynocytów. Chronią przed wolnymi rodnikami i dostarczają skórze energii niezbędnej do tego aby wyglądała świeżo i zdrowo. Owoc granatu w kosmetykach wykorzystywany jest w postaci ekstraktu lub oleju. Ekstrakt tenuzyskiwany jest bardzo nowoczesną, bezpieczną i przyjazną środowisku metodą. A mianowicie metodą ekstrakcji CO2. Polega ona na przepuszczeniu przez materiał roślinny nadczynnego dwutlenku węgla pod odpowiednim ciśnieniem. Po zakończeniu procesu dwutlenek węgla odparowuje i zostaje nam czysty ekstrakt. Pozbawiony jest on wszelkich zanieczyszczeń i nie zawiera żadnych rozpuszczalników. Warto wspomnieć również, że ekstrakt wykazuje działanie ochronne przed szkodliwym wpływem promieniowania, zarówno UVA jak i UVB. Dodatkowo pomaga również regenerować skórę już uszkodzoną ich działaniem. Olejek z pestek granatu jest bogaty w polifenole – związki które są silnymi wymiataczami wolnych rodników a ponadto wykazują się szerokim spektrum aktywności biologicznej. Charakteryzuje się on również silnymi właściwościami nawilżającymi. Nadaje skórze niesamowite miękkości i elastyczności. Działa też przeciwzapalnie. Ale co najważniejsze, doskonale odmładza i nadaje wigoru cerze poszarzałej i dojrzałej, redukując również zmarszczki.

Wystrzałowe owoce w kuchni

Sok z granatów jest doskonałym dodatkiem do napojów i deserów. W słoneczne, letnie dni doskonale gasi pragnienie a w połączeniu z cytryną i miętą dodatkowo orzeźwia. Nasiona są doskonałym dodatkiem do lekkich sałatek. Wykorzystywane są one w dietach odchudzających. Kwaśne odmiany granatu używane są w ciastach oraz jako dodatek do lodów.

Domowe SPA

Peeling do ciała z owocem granatu

- 3 łyżki pestek owocu granatu (połowa niewielkiej ilości owocu)
- 3 łyżki gruboziarnistego cukru (może być kryształ)
- 3 łyżeczki oleju z pestek winogron (lub innego ulubionego oleju)

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać ze sobą. Wmasowując w skórę uwolni się sok z granatu i zawarte w nim kwasy owocowe. Pozostałe składniki również wygładzą i dodadzą skórze energii. Spłukujemy skórę pod prysznicem i używamy ulubionego balsamu, kremu, mleczka, olejku lub masła.

Owoc ten towarzyszy nam od dawna i choć na chwilę został zapomniany ponownie wraca do łask. I dobrze, bo bogactwo w nim ukryte ma ogromny i zbawienny wpływ na nasz organizm. Dlatego warto po niego sięgać jak najczęściej by móc się cieszyć zdrowiem i urodą przez wiele lat. Warto sięgać po gotowe kosmetyki zawierające w składzie ekstrakty bądź olej z granatu. Ale czasem warto też samemu zrobić choćby prostą maskę, na którą przepis oraz sposób wykonania pokazuję na kanale YouTube Twojego Zdrowia Urody.

Michał

czwartek, 3 października 2013

Urodzinowy konkurs Ojca Prowadzącego – czyli Mła ;)

Z okazji moich kolejnych już urodzin przygotowałem dla was konkurs. Nagród w nim troszkę zgromadziłem i na pewno kilka osób się ucieszy. Co zrobić żeby wziąć udział? To proste!

1. Musicie obserwować bloga i fan page Twojego Źródła Urody
2. W komentarzu pod tym wpisem napisać jako kto obserwujecie nas na Facebooku oraz napiszcie coś miłego.
3. Udostępnijcie ten wpis z bloga u siebie na Facebooku


Jako nagrody mam dla was cztery zestawy kosmetyków – jeden zestaw dla jednej osoby.

Zestaw PIERWSZY zawiera:
  • Puder, maskarę i odżywkę do paznokci od Eveline Cosmetics.










Zestaw DRUGI zawiera:

  • Puder, maskarę i odżywkę do paznokci od Eveline Cosmetics.
  • Ręcznie robione mydło od MANUFAKTURY







Zestaw TRZECI zawiera:

  • Puder, maskarę i odżywkę do paznokci od Eveline Cosmetics.
  • Biomimetyczny balsam od ARKANY








Zestaw CZWARTY zawiera:

  • Sól do kąpieli, krem do twarzy i maść do ciała od SanBern.










Nagrody sponsorują:

Arkana – polska nowoczesna marka kosmetyków profesjonalnych. Podąża za najnowszymi trendami biochemiczno-fizjologicznymi w kosmetologii, których celem jest autentyczna odnowa skóry.
Eveline Cosmetics – od 30 lat tworzy produkty sygnowane marką Eveline Cosmetics pamiętając o różnorodnych potrzebach konsumentek. Wie, że zasługujecie na wysoką jakość, atrakcyjny design i komfortową cenę.
SanBern - jest wyłącznym dystrybutorem na Polskę niemieckich produktów Kräuterhaus Sanct Bernhard. Produkty te wspierają nas w osiąganiu dobrego samopoczucia, naturalnego piękna oraz zachowania zdrowia. Tam, gdzie jest to możliwe zawierają jedynie składniki pochodzenia roślinnego i mineralnego. Stała kontrola gwarantuje najwyższą jakość produktów. Kosmetyki dostępne są stacjonarnie w salonie Bagatela 10 w Warszawie.


Konkurs trwa od 3 do 15 października 2013 roku. Wyniki ogłoszę na blogu dwa dni później.

Michał